<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961</id><updated>2011-10-12T04:55:13.646+02:00</updated><category term='ilustracje'/><category term='muzyka'/><category term='Winston'/><category term='warhammer battle'/><category term='infinity the game'/><category term='remont'/><category term='śluby'/><category term='o mnie'/><category term='bzdurne gadanie'/><category term='gotowanie'/><category term='figurki'/><category term='flamberg'/><category term='praca'/><category term='szkoła'/><category term='siostra'/><category term='sławni ludzie'/><category term='święta'/><category term='HBO'/><category term='imprezy'/><category term='Role Playing Games'/><category term='blood bowl'/><category term='książki'/><category term='gry komputerowe'/><category term='film'/><category term='z życia wzięte'/><category term='stare posty'/><category term='przeprowadzka'/><title type='text'>małe-zielone</title><subtitle type='html'>Bo małe jest zielone.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>104</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-1575244940321719251</id><published>2011-09-14T13:13:00.000+02:00</published><updated>2011-09-15T00:27:11.374+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Panie Piekara, kończ waść, wstydu oszczędź.</title><content type='html'>Piszę to do Pana wiedząc iż szansa iż Pan to przeczyta jest raczej w okolicy minimalnej, ale gniecie mnie to od dawna i muszę to z siebie wyrzucić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panie Piekara. Kończ waść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uprzejmie oznajmiam wszem i wobec, iż uwielbiam Pana, ubóstwiam wręcz rzekłbym. Aczkolwiek spieszę wyjaśnić iż nie o fizjonomię Pana mi chodzi, gdyż przedmiotem mego uwielbienia są Pana książki, historie, bohaterowie, powieści przez Pana pisane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam je, czytać, posiadać, przeglądać, kupować i czytać po raz drugi, trzeci i nasty. Wręcz kocham czytać te je po raz pierwszy. Mniej istotne czy w wygodnym fotelu czy w tramwaju zaraz po zakupie. Uwielbiam delektować się fabułą, słowami układanymi przez Pana w zgrabne zdania.&lt;br /&gt;Nie skłamię jeśli powiem iż Pana książki wciągają mnie niczym wir. Jeśli nieopatrznie zacznę je czytać nie mogę się oderwać. Czytam w każdej wolnej chwili, całkowicie pochłonięty. Pana pisanie, Panie Piekara, chwyta czytelnika w żelazne szpony i ni diabła nie chce puścić nim dobrnie się do końca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tutaj następuje rażenie gromem. Kubeł zimnej wody na nieopatrznego czytelnika wylany. Gdy kończymy książkę, mamy nadzieje na pointę podsumowującą wszystko, zamykającą klamrą historię nam opowiedzianą. A tu oczom naszym ukazuje się plugawe  „koniec tomu pierwszego”, czy równie obmierzłe „część dalsza w następnym tomie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam nic przeciwko kolejnym tomom, zwłaszcza jeśli postaci, świat i książki są równie wciągające jak Pańskie. Ale na miecz Pana naszego, czemuż to miast kończyć dany wątek, ciąg jeden, zaczyna Pan kolejny kusząc znów czytelnika. Mamiąc go iż może tym razem tomów będzie niewiele, albo wszystkie zostaną wydane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety już kilkukrotnie dałem się tak okrutnie nabrać. Najpierw szanowny Mordimer mnie wciągnął, tom za tomem czytany po wielokroć. Ale w ostatnim tomie jaki posiadam jest jakże myląca informacja iż dalsza część będzie w 2007 roku. Mamy rok nieco dalszy a końca historii nie ma. Jest za to preludium do niej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również wciągające i również niedokończone.Jest i "Necrosis". Mroczne i ciężkie. Tako i tu jest tylko tom pierwszy. Jak mniemam z wielu lub co najmniej dwóch. Ale jest pierwszy i kropka. Weź czytelniku cierp i czekaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc bardzo proszę Pana, Panie Piekara. Weź Pan kończ, wstydu oszczędź. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Daj zasmakować końca. Dał ułożyć cały cykl na półce, wiedząc ile miejsca ostatecznie zajął. Ale wiem iż prośba ma raczej się nie ziści a mi przyjdzie kolejne książki kupować, pochłaniać łapczywie po czym żyć pełen nadziei iż kiedyś historii koniec dane mi będzie poznać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niniejszym uniżenie pozdrawiam i nad kunsztem kapelusza chylę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Wiem iż wiele książek wydał Pan jako osobne albo skończone cykle, nadal za nie skończenie tych niektórych powinien Pan cierpieć...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-1575244940321719251?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/1575244940321719251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=1575244940321719251' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1575244940321719251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1575244940321719251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/09/panie-piekara-koncz-wasc-wstydu.html' title='Panie Piekara, kończ waść, wstydu oszczędź.'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-3489402984819538905</id><published>2011-08-24T13:13:00.001+02:00</published><updated>2011-08-24T21:51:26.608+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o mnie'/><title type='text'>Tragedia!!!</title><content type='html'>Stało się...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem zgubiony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic mnie już nie uratuje, dusza ma przepadnie w otchłani szaleństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kruki i demony wydziobią mój mózg (no niewiele ale zawsze).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skazany jestem na potępienie, po wsze czasy przeklęty będę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez własną głupotę pokutować przez wieki mi przyszło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znaczy... założyłem Książko-Twarz w języku wyspiarzy Facebookiem zwaną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem twierdziłem że nie bo nie i bo nie. Ale tylko krowa nie zmienia zdania, teraz muszę tylko jakoś okiełznać tego demona...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-3489402984819538905?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/3489402984819538905/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=3489402984819538905' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3489402984819538905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3489402984819538905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/08/tragedia.html' title='Tragedia!!!'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-6342462537055296509</id><published>2011-08-12T13:13:00.001+02:00</published><updated>2011-08-12T21:28:58.130+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Miuzik - oglądać czy słuchać</title><content type='html'>Są zespoły które się lepiej ogląda niż słucha, i takie które ogląda się przeciętnie ale słucha wybornie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykład obiektu A&lt;br /&gt;Słucha się możliwie&lt;br /&gt;Ogląda (przynajmniej męskiej części populacji) wybornie ;)&lt;br /&gt;(tak zespół składa sie z 48 azjatek...)&lt;br /&gt;Oto AKB48&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/lkHlnWFnA0c" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykład obiektu B&lt;br /&gt;Słucha się wybornie&lt;br /&gt;Ogląda... no na pewno nie dla urody zespołu&lt;br /&gt;(tak zespół składa się z 6 brzydkich Niemców)&lt;br /&gt;Oto Ramstein&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/My0HQ0QkGLQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są piosenki które lubie słuchać głównie dlatego że najpierw widziałem je w teledysku. Czasem teledysk potrafi zepsuć fajną piosenkę a czasem jest na tyle ciekawy że ciągnie jakość piosenki w górę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiekt C&lt;br /&gt;Słucha się wybornie (czasem tylko dobrze).&lt;br /&gt;Ogląda... na pewno ciekawie :)&lt;br /&gt;(zespół składa się z 3 amerykanów + okazjonalne gwiazdy)&lt;br /&gt;Oto The Lonely Island&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/Pi7gwX7rjOw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/lQlIhraqL7o" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/gAYL5H46QnQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-6342462537055296509?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/6342462537055296509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=6342462537055296509' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6342462537055296509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6342462537055296509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/08/miuzik.html' title='Miuzik - oglądać czy słuchać'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/lkHlnWFnA0c/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-9012462242399998409</id><published>2011-07-26T13:13:00.006+02:00</published><updated>2011-07-26T17:40:32.056+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><title type='text'>A imię jego Trzy De</title><content type='html'>Ostatnio niemalże wszystkie firmy mają na plakatach dumne i szumne 3D.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oznacza to iż w filmie jest w najlepszym razie scena lub trzy które są „3D”. O ile film Avatar cały był robiony pod owy efekt co sprawiało jakieś tam wrażenie o tyle w innych filmach 3D jest dorzucane na sam koniec. Nie kręci się filmu myśląc jak to będzie wyglądać w owym trójwymiarze, po prostu daje się kilka scen magikom od efektów specjalnych i tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoduje to że chcąc obejrzeć taki film siedzisz jak debil dwie godziny w okularach która ani nie są wygodne ani nie polepszają jakości normalnego obrazu. Siedzisz w tych pinglach tylko po to obejrzeć dwie sceny z efektem głębi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie, dla mnie owe 3D zdecydowanie nie jest 3D. Obraz nadal jest płaski, ma tylko efekt tego że jest widać głębię i drugi czy trzeci plan. Może ja źle rozumuje ale jeśli coś jest trójwymiarowe to jak sama nazwa wskazuje ma trzy wymiary. Wysokość, szerokość i głębokość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to co widzimy w kinie to nie trójwymiar, to dwa wymiary sprawiające wrażenie że niby są trzy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trójwymiarowe jest dla mnie to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="460" height="300" src="http://www.youtube.com/embed/jLx0BCjtxx8?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak na prawdę 3D będzie dla mnie film który będzie można obejrzeć z każdej strony, i z każdej będzie wyglądał inaczej. Tak byśmy sami mogli decydować czy chcemy "stać i oglądać" scenę z przodu czy z tyłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem że ogólnie marudzę, ale mam wrażenie że większość ludzi daje się nabić w butelkę. Po hasłem 3D ogląda filmy 2D, z kilkoma bajerami komputerowymi, z niewygodnymi okularami i płacąc za bilet więcej niż normalnie. Dlatego o ile film nie będzie robiony jako dedykowany pod efekt 3D (a tak na prawdę 2,5 D) - jak Avatar, gdzie przynajmniej płacę za multum efektów specjalnych. To moim zdaniem nie ma sensu płacić nieraz dwukrotnie więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijając fakt że istnieją kina 5D, ciekawe jak uzyskali piąty wymiar.&lt;br /&gt;(tak wiem że chodzi o 5 zmysłów, ale co to ma do wymiarów??)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.magnoliapark.pl/img_uploads/logo_500.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 100px;" src="http://www.magnoliapark.pl/img_uploads/logo_500.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5D? WTF!?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Tak przy okazji, Avatar mi się nie podobał, był nudny, przewidywalny, przegadany i zbyt cukierkowo komputerowy. Bleah...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-9012462242399998409?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/9012462242399998409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=9012462242399998409' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/9012462242399998409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/9012462242399998409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/07/imie-jego-trzy-de.html' title='A imię jego Trzy De'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/jLx0BCjtxx8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8709071790679558703</id><published>2011-05-15T13:13:00.000+02:00</published><updated>2011-05-15T18:33:32.191+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ilustracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkoła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><title type='text'>Notatki są jakie każdy widzi...</title><content type='html'>Wykłady na studiach dzielą się na:&lt;br /&gt;- Ciekawe&lt;br /&gt;- Absorbujące&lt;br /&gt;- Nudne&lt;br /&gt;- Śmiertelnie nudne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe powodują ze słuchasz z zainteresowaniem. Absorbujące uważasz bo to trudne lub jest dużo notowania. Na nudnych coś tam notujesz, ale bez przesady. Na śmiertelnie nudnych walczysz z sennością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja na śmiertelnie nudnych nie umiem spać, ani czytać książki. Jakoś mi głupio spać bo zazwyczaj siadam (jak to krótkowidz) w bliskich rzędach. A książki nie czytam bo to kompletny brak szacunku. No i czasem nawet na śmiertelnie nudnych coś się notuje.&lt;br /&gt;Tak więc wtedy zazwyczaj na odwrocie zeszytu albo między notatkami rysuję. Czasem bazgrze jakieś tam szlaczki czasem coś innego. Często, nawet na interesujących wykładach, by oznaczyć coś ważnego rysuje kreskówkową postać wskazującą ważny element mówiącą "ważne" etc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłem uwiecznić swoje "dzieła" :)&lt;br /&gt;To zdjęcia z ostatnich kilku dni:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Angielski&lt;/span&gt;. Prowadzony powiedzmy że "tak sobie"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakładka na początku przedmiotu:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/eyGysrVL32" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8WLEwXtI/AAAAAAAAAiQ/glhGlcovFuE/s512/001ang01.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie zajęć moje zdanie o tym że będzie dobrze zaczęło się zmieniać:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/jP3ptwPfyO" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8VYHGd8I/AAAAAAAAAi4/XNfWyVgfCT8/s512/002ang02.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/jSt9I3tznL" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8WgeE28I/AAAAAAAAAiU/lD46mcf2KpM/s512/003ang03.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/UAL3FJuqub" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8Zejq6JI/AAAAAAAAAjA/AFofr-MCKaY/s512/004ang04.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ekonometria&lt;/span&gt;, zasadniczo nie było czasu na rysowanie, to powstało na przewie akurat. Królik z Miłego Dnia narysowany tylko po to by go wysłać mms-em :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/Quqnv9ji0d" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8bKoH_mI/AAAAAAAAAig/BRi2lMQLAHw/s512/005ekono.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i dochodzimy do najbardziej "płodnego" przedmiotu. Pominę nazwę. Zasadniczo nie był śmiertelnie nudny, ale nie było też bardzo co notować. Wiec co by długopis się nie nudził...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Seria z Królikiem, ogólnie pierwszy rysunek poniżej to pierwszy z całej serii z Królikiem. Trzy pierwsze były rysowane jeden niemal pod drugim, między notatkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/9hbvXe9ZBq" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8cqhyiKI/AAAAAAAAAjI/a-mMuUxYfsw/s512/007glob002.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/vwv9XDdeOa" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8da9Tp8I/AAAAAAAAAio/waZ_T_e8eXY/s512/008glob003.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/2WqRx70pCU" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8gMQThZI/AAAAAAAAAis/o4SiA64Az4s/s512/009glob04.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Profesor mówił akurat o ostatnim kryzysie. Jak ktoś nie wie o co chodzi to niech poszuka w wujku Google: Tey+Kryzys.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/VCGdnkheWc" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8gqjkN3I/AAAAAAAAAiw/HD75hnwVrn4/s512/010glob05.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ot rysunek:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/XtjEG3L5Nz" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8iZxXaLI/AAAAAAAAAi0/plVw74a2Nws/s512/011glob06.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Królik przesyłany żonie :)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/u4Bh3Wor9z" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8j1rWdyI/AAAAAAAAAi8/EySYuprseqc/s512/012glob07.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ot głupawka:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/1HyTXT2jMn" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8mdWA8jI/AAAAAAAAAjM/1KANBC_3pMU/s512/014glob09.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/ZE9bcxYKD2" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8nns8x9I/AAAAAAAAAjQ/_qRywhYQM-E/s512/013glob08.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koleżanka obok rysowała drzewa i las w swoim zeszycie. Nie wiem czemu od razu przyszły mi na myśl pluszowe misie zombie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/XsG7AcbyZj" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8mUOUFUI/AAAAAAAAAjc/o-qoaGDr1RI/s512/015glob10.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalsze rozwinięcie tematu. Nie wiem jak to ma być z powyższym wspólne...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/Tl1FQ5hRZj" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8ooHrYKI/AAAAAAAAAjg/OptVjxwlP_c/s512/016glob11.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten narysowany specjalnie dla &lt;a href="http://dziadu-z-lasu.blogspot.com/"&gt;Dziadu z Lasu&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/w7cOxGubgr" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8pM_JVII/AAAAAAAAAjk/aL4kbkKljZc/s512/017glob12.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;And now...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/GdKO3f6ige" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8R6Jlb5I/AAAAAAAAAiI/F9tMqIf9_-o/s512/018glob13.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8709071790679558703?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8709071790679558703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8709071790679558703' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8709071790679558703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8709071790679558703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/05/notatki-sa-jakie-kazdy-widzi.html' title='Notatki są jakie każdy widzi...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tc_8WLEwXtI/AAAAAAAAAiQ/glhGlcovFuE/s72-c/001ang01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2751189969427490879</id><published>2011-05-05T13:13:00.001+02:00</published><updated>2011-05-05T22:35:19.873+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ilustracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blood bowl'/><title type='text'>Stormboyz</title><content type='html'>Rysunek który zdziełałem do banerka drużyny do Blood Bowla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/XYox8BTYf0" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/TcMI4AVdpyI/AAAAAAAAAhE/Do9iZJtwajo/s512/SB.png"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2751189969427490879?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2751189969427490879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2751189969427490879' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2751189969427490879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2751189969427490879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/05/stormboyz.html' title='Stormboyz'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/TcMI4AVdpyI/AAAAAAAAAhE/Do9iZJtwajo/s72-c/SB.png' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-788163528303472450</id><published>2011-05-02T13:13:00.002+02:00</published><updated>2011-05-02T13:13:01.037+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><title type='text'>Jak rozpoznawać rośliny, odc 12B</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Dawniej w Boże Narodzenie zawsze śpiewałem miłosne serenady, waląc się tępymi narzędziami po głowie."&lt;br /&gt;    Pan Profesor P.T. Patafian. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto rośliny które na naszej wspaniałej wyprawie w dniu wczorajszym uczyliśmy się rozpoznawać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Numer 1&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modrzew&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/ZEct0ZfCaN" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tb3DZlek6uI/AAAAAAAAAgM/3hBm8o0QtDc/s512/modrzew1.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/Kfq8ZEgNz1" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tb3DOkfVJxI/AAAAAAAAAfs/b-PuQjbTcU4/s512/modrzew2.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Numer 2&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kfiatek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/0HUtjDhmDW" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tb3DSfQGysI/AAAAAAAAAfw/ExH0-3wBQ2g/s512/kfiat.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Numer 1&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modrzew&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/ZEct0ZfCaN" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tb3DZlek6uI/AAAAAAAAAgM/3hBm8o0QtDc/s512/modrzew1.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Numer 37&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stary Ent&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/UD7xDRB5la" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tb3DYycXTII/AAAAAAAAAgE/CFg9gXJP-t4/s512/ent1.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Numer 3&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modrzew&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/ZEct0ZfCaN" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tb3DZlek6uI/AAAAAAAAAgM/3hBm8o0QtDc/s512/modrzew1.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Numer 4&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieco młodszy Ent&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/hTmTtDQjcw" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tb3DbSGolWI/AAAAAAAAAgI/UTufcTJWXVQ/s512/ent2.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Numer 13&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kfiatus Predatoris&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/X8zG4ePr5M" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tb3DMUxxmVI/AAAAAAAAAfk/hbCroElKiSw/s512/kfiat2.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Numer 1&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modrzew&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/ZEct0ZfCaN" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tb3DZlek6uI/AAAAAAAAAgM/3hBm8o0QtDc/s512/modrzew1.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz coś z innej beczki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Numer 1&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edmund podczas podróży w nieznane&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/C8PnoxlUV8" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tb3DNEjcfeI/AAAAAAAAAf0/_fIwxM2Kzx8/s512/edmund.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy program sponsorowały cyferka 1 oraz słowa Monthy, Rododendron, Python oraz Modrzew.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia z Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie dzięki uprzejmości Profesora P.T. Patafiana.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-788163528303472450?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/788163528303472450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=788163528303472450' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/788163528303472450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/788163528303472450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/05/jak-rozpoznawac-rosliny-odc-12b.html' title='Jak rozpoznawać rośliny, odc 12B'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_mYE_HHHy2Zo/Tb3DZlek6uI/AAAAAAAAAgM/3hBm8o0QtDc/s72-c/modrzew1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-6089194228269496538</id><published>2011-04-26T13:13:00.001+02:00</published><updated>2011-04-26T13:13:00.889+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o mnie'/><title type='text'>Miau...Miauem..</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Co to ja miałem? ... Dobrą pamięć..."&lt;br /&gt;Gobas&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem napisać notkę. O shogunie 2 (grze znaczy), że fajny, że wciąga i że ciągle komputer mnie rozwala, szybciej czy wolniej ale rozwala.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem napisać notkę o Harrym Potterze (Lego, grze takiej znaczy), że fajny, że wciąga i że przeszedłem tryb fabularny i mam tylko 40% ukończone!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem napisać o tym że w Sekcie (czytaj pracy, to nie taka gra) jest dużo pracy, no wiem a co innego tam ma być. Ale jakoś ostatnio tak dziwnie sporo i do tego bzdurnej czasem (ale to moje subiektywne wrażenie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem napisać że w sumie ostatnio wróciłem do rysowania, co prawda z portretami czy rysowaniem martwej natury ma to mało wspólnego, więcej z komiksami, prostą kreską i głupawą treścią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem napisać iż byłem wczoraj na grillu i objadłem się jak prosiak (albo dwa), i że ciepło było i fajnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem napisać iż widziałem wczoraj mieszkanie Sis mojej które własnymi ręcami szfagier dokańcza. I że szacun wielki bo szczękę zbierałem z podłogi. Choć jeszcze nie skończone to wszystko zaplanowane w najdrobniejszym szczególe i z pietyzmem (w pozytywnym sensie) zrobione.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem napisać iż ostatnio mniej książków czytam bo jakoś za żadną mi się nie chce zabrać. Dopiero niejaki imć Dracula mnie na tyle wciągnął ze go kończę zaraz (tak wiem wstyd że dopiero teraz go czytam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem napisać... ale mi się nie chce i nie na pisze. O i tyle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-6089194228269496538?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/6089194228269496538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=6089194228269496538' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6089194228269496538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6089194228269496538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/04/miaumiauem.html' title='Miau...Miauem..'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2778900795419698682</id><published>2011-03-20T13:13:00.000+01:00</published><updated>2011-03-20T13:13:00.085+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śluby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='siostra'/><title type='text'>Znikający czas</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Beeessseeensu"- Gobas&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni miesiąc zwany potocznie lutym zniknął dość niespodziewanie. Jakieś 20 razy zbierałem się by coś napisać (czyta to ktoś w ogóle?). Niestety-stety nastąpiła kumulacja rzeczy czasochłonnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Była sobie sesja, na szczęście udana w 100%.&lt;br /&gt;Bywało lepiej, bywało gorzej. Zasadniczo z wyników jestem zadowolony, zwłaszcza z oceny 3 z Analizy Ekonomicznej, owe 3 jest tym cenniejsze że ocenę wyższą niż 2 otrzymało tylko 30 z 150 :D Yeah!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Odbył się sobie ślub Siostry, udany w 398%.&lt;br /&gt;To pierwszy i na długo jedyny ślub oglądany z drugiego rzędu. Momentami bardziej wzruszający niż mój własny. Wesele chyba jedno z najlepszych na jakich byłem. Jak nie najlepsze :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Widziano szwendającego się mnie na niejakim kawalerskim już-Szwagra. Oczywiście odbyło się to przed ślubem nie po :) kolejna impreza na 100%. Pierwszy łyk absyntu (w temperaturze 50 stopni) - bezcenny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Zdarzył się zakup mebli które same się nie chciały złożyć, składanie udane w sumie na 99% (dziękować Kibit-San). Ten 1% to brak odpowiedniej długości śrub (made in Ikea) do uchwytów w szafie (made in Ikea). Przez co na razie jest miejsce na uchwyty bez uchwytów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Reszta standardowych zjadaczy czasu: Regularna Liga Blood Bowla, zakup przez Mżone Dragon Age 2, zakup przez Mua (jako prezent od Siostry) Shoguna 2 (Total War). Wiem.. oznacza to dużo bezproduktywnie straconego czasu przed komputerem. Nie mam nic na swoją obronę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic to, wiosna idzie. Będzie ciepło, słonecznie i super :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2778900795419698682?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2778900795419698682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2778900795419698682' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2778900795419698682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2778900795419698682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/03/znikajacy-czas.html' title='Znikający czas'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4628270649039532379</id><published>2011-01-21T13:13:00.003+01:00</published><updated>2011-01-21T23:15:12.135+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ilustracje'/><title type='text'>Prawie jak Van Gogh...</title><content type='html'>Zabawy z ołówkiem, piórem i GIMPem ciąg dalszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Efekt:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/siLiMMCKBt" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="http://lh4.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TToE3SvANNI/AAAAAAAAAZw/bWH4EfxiVsw/s512/Goblin3.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;EDIT: Przy okazji okazało się że kolory na laptopie na którym to robiłem są nieco inne niż na normalnym monitorze, mniej nasycone :/ Musiałem poprawiać, mam nadzieję że wygląda to jakoś ok :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4628270649039532379?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4628270649039532379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4628270649039532379' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4628270649039532379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4628270649039532379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/01/prawie-jak-van-gogh.html' title='Prawie jak Van Gogh...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TToE3SvANNI/AAAAAAAAAZw/bWH4EfxiVsw/s72-c/Goblin3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2484077952988615441</id><published>2011-01-15T13:13:00.004+01:00</published><updated>2011-01-21T23:09:40.166+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ilustracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o mnie'/><title type='text'>Fejsbuk....</title><content type='html'>&lt;a href="http://goo.gl/photos/26DPiOIkOu" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="http://lh3.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TTC63N9a2-I/AAAAAAAAAYA/MmQK3I-8MZc/s512/Face2.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2484077952988615441?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2484077952988615441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2484077952988615441' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2484077952988615441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2484077952988615441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/01/fejsbuk.html' title='Fejsbuk....'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TTC63N9a2-I/AAAAAAAAAYA/MmQK3I-8MZc/s72-c/Face2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-195734990584867199</id><published>2011-01-10T13:13:00.002+01:00</published><updated>2011-01-10T13:13:00.168+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o mnie'/><title type='text'>50 cent</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Jeśli a oznacza szczęście, to a=x+y+z, gdzie x - praca, y - rozrywki, z - umiejętność trzymania języka za zębami." - Albert Einstein&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarobiłem wczoraj 50,00 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem niedużo, na pewno nie tyle by przestać pracować w &lt;s&gt;sekcie&lt;/s&gt; pracy. Ale jest to pierwsze zł zarobione przeze mnie za pracę inną niż dupogodziny za biurkiem jak dotychczas. Mianowicie sprzedałem swoje ilustracje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli teoretycznie nie jestem aż tak żałosny skoro ktoś to kupił. Przynajmniej tak sobie myślę ;)&lt;br /&gt;Te konkretne były robione na zamówienie więc mogę przyjąć iż odpowiadały zamawiającemu skoro za nie zapłacił ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oraz mam jakąś motywację by w nielicznym czasie wolnym zamiast przechodzić po raz drugi Fallouta:New Vegas powrócić do rysowania którym zajmowałem się przez sporą część dzieciństwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc mam tajny plan po jakiś 3-4 latach przerwy wrócić do rysunku. Jak na razie plan się powiódł :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-195734990584867199?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/195734990584867199/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=195734990584867199' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/195734990584867199'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/195734990584867199'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/01/50-cent.html' title='50 cent'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2081102535424458372</id><published>2011-01-06T13:13:00.005+01:00</published><updated>2011-01-06T19:39:52.449+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gotowanie'/><title type='text'>Galeria De La Żarcie</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Om nom nom nom..." - Ludzie (nie tylko) wszystkich ras&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam dziwny zwyczaj fotografować komórką jedzenie które jem. Głównie po to by komuś wysłać mało inteligentnego mmsa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robiąc porządki na komórce znalazłem całkiem sporo nie skasowanych zdjęć tego co jadłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto chronologiczna (mniej więcej) galeria tego co trafiało do mojego (i nie tylko) pyszczka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiekt 1&lt;br /&gt;2008-08-30&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najstarsze zdjęcie jakie mam. Mające już w sumie 3 lata.&lt;br /&gt;Koreczki i wafle hand_made które były serwowane na parapetówie u Nas :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/zXtaOuhkvr" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="http://lh4.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TSSt9w8ALhI/AAAAAAAAAWk/nA1Nexc8FJU/s512/Food001.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiekt 2&lt;br /&gt;2010-06-26&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie martwa ryba czyli własnoręcznie robione Sushi na kursie Sushi (a kurs owy był prezentem od przyjaciół, genialnym prezentem swoją drogą).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/EvK6sjWpya" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="http://lh5.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TSSt91ZJTaI/AAAAAAAAAWo/hmDlTlmx6Vg/s512/Food002.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiekt 3&lt;br /&gt;2010-07-30&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno z najlepszych dań po tej stronie kuli ziemskiej. Czyli pulpeciki z frytkami i żurawiną made in Ikea :D&lt;br /&gt;Uwielbiam. Ilekroć tam jestem jest to punkt obowiązkowy. Jedyne co może mnie odwieźć od zjedzenia Pulpetów_Nad_Pulpetami to nadmiar ludzi na metr kwadratowy w okolicy jadłodalni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://winobranie.blog.pl/"&gt;Fretki&lt;/a&gt; dowiodły ze zakupując półprodukty  irobiąc Pulpety w domu są one równie dobre :D (Pulpety, nie Fretki).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/sf5Uv6R7Vy" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="http://lh5.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TSSt-NLw4ZI/AAAAAAAAAWs/rIGpAHB6GzE/s512/Food003.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiekt 4&lt;br /&gt;2010-08-06 (wieczór)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolacja ala Gobas. Dwie kanapki z ser+majonez+parówka+ketchup, drugie dwie z masło+banan+dżem+bita śmietana (taka z szpreja).&lt;br /&gt;Moja wersja tego co uznaje za zdrowe na kolację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/7hAlNXMClw" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="http://lh5.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TSSt-HqATnI/AAAAAAAAAWw/HOsqix5Ity8/s512/Food004.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiekty 5, 6, 7 i 8.&lt;br /&gt;Od 2010-09-01 do 2010-10-01&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To poniżej to jak wyglądają moje śniadania w &lt;s&gt;sekcie&lt;/s&gt; khemm znaczy pracy:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Płatki owsiane z musli (zalane po prostu gorącą wodą). Gęstość musi być taka by łyżka postawiona ani drgnęła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/9ijZolUw6q" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="http://lh4.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TSYMRr1vCNI/AAAAAAAAAXo/FT6mTyorArU/s512/Food005%201709.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jogurt grecki/bałkański z bananem. Jest też wersja z jabłkiem i z płatkami owsianymi. Co najlepsze składniki zjedzone osobno są mniej sycące... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/xVTY6Wkg5m" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="http://lh4.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TSSunsrFlmI/AAAAAAAAAXA/I0yEZy75mGQ/s512/Food006.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/AAx1qvXFT5" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="http://lh6.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TSSunjOXxvI/AAAAAAAAAXE/IT6kD0qNIo0/s512/Food007.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/jocNrfYNVn" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="http://lh4.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TSSuoU7647I/AAAAAAAAAXQ/Ejf8rtfoJX4/s512/Food010.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiekt 9&lt;br /&gt;2010-10-12&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Danie z &lt;a href="http://www.podwale25.pl/"&gt;Kompani Piwnej&lt;/a&gt;. Placek po węgiersku czy anormalnie duży placek ziemniaczany, pół kilo sosu z mięsem w środku. Nie wygląda groźnie, ale informuje iż talerz jest wielkości typowego talerza pod pizze. Czyli zdecydowanie większego od domowych talerzy. W Kompanii dają dania którymi się najadam i inni mego rodzaju tez by się najedli (Tsury, Ogry i takie tam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://goo.gl/photos/p37VXCalXi" imageanchor="1" style="clear:right;margin-bottom:1em;margin-left:1em"&gt;&lt;img border="0" src="http://lh3.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TSSunwLLjUI/AAAAAAAAAXI/cAw1EYQuXrM/s512/Food008.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2081102535424458372?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2081102535424458372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2081102535424458372' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2081102535424458372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2081102535424458372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/01/galeria-de-la-zarcie.html' title='Galeria De La Żarcie'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_mYE_HHHy2Zo/TSSt9w8ALhI/AAAAAAAAAWk/nA1Nexc8FJU/s72-c/Food001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-3352066113911159776</id><published>2011-01-03T13:13:00.000+01:00</published><updated>2011-01-03T13:13:00.454+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Śnieg, zima, i nie to co zwykle.</title><content type='html'>Wokół śnieży. Mógłbym napisać to co wszędzie, że śnieg, że korki, że zimno. Mógłbym napisać o nowym roku, że będzie lepiej, że sylwester był udany. Że mam noworoczne postanowienia z których będzie dobrze jak dotrzymam połowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie napiszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to w ramach odskoczni od Pani Zimy i wszechobecnego duetu Jegomość Śnieg i Jejmość Zimno dowód na czyn jaki spotkał mnie już spory czas temu, gdy słońce grzało na dworze a trawa była zielona (w większości).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż oto co ukazało się moim oczom gdy wróciłem po pewnej przerwie w trakcie pracy do pracy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Preludium....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TSGwvmDZI8I/AAAAAAAAAVs/fXVEAvOvPyc/s1600/R%25C3%25B3%25C5%25BCne101.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TSGwvmDZI8I/AAAAAAAAAVs/fXVEAvOvPyc/s400/R%25C3%25B3%25C5%25BCne101.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557917746867020738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I groza w całej okazałości :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TSGwv9UG3yI/AAAAAAAAAV0/biEL9g9kVhk/s1600/R%25C3%25B3%25C5%25BCne103.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TSGwv9UG3yI/AAAAAAAAAV0/biEL9g9kVhk/s400/R%25C3%25B3%25C5%25BCne103.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557917753111142178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Że też im się chciało :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS.&lt;br /&gt;I na koniec, odnośnie poprzedniej notki, ilustracja polującego (na mnie) Śpika, widać jak za chwilę chwyci ofiarę w swoje szpony...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TSGwv6qgTvI/AAAAAAAAAV8/0C1pbpF33S0/s1600/Spik.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 297px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TSGwv6qgTvI/AAAAAAAAAV8/0C1pbpF33S0/s400/Spik.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5557917752399777522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-3352066113911159776?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/3352066113911159776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=3352066113911159776' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3352066113911159776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3352066113911159776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2011/01/snieg-zima-i-nie-to-co-zwykle.html' title='Śnieg, zima, i nie to co zwykle.'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TSGwvmDZI8I/AAAAAAAAAVs/fXVEAvOvPyc/s72-c/R%25C3%25B3%25C5%25BCne101.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-5754797313075708222</id><published>2010-12-30T13:13:00.000+01:00</published><updated>2010-12-30T18:46:38.342+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Dupogodziny</title><content type='html'>Tak się składa ze pod koniec roku zbiegiem różnych okoliczności siedzę w sekcie do umiarkowanie późnych godzin wieczornych. Na okoliczności składa się 1001 spraw do skończenia w bieżącym roku, rozliczanie czasu pracy i dyżur zwany infolinią zwany okazją-do-rozmowy-z-naszymi-drogimi-klientami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki by nie był tego powód, gdy się siedzi od rana do godzin wieczorynki potrzeba co jakiś czas jakiegoś kopa na rozruch. Nie wiem jak was ale mnie dopada Śpik gdzieś tak w środku dnia pracy. Gdziekolwiek ten środek by nie był.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śpik to taki coś który w najmniej odpowiednim momencie dopada cię znienacka, otumania i ogłusza. Powoduje niekontrolowane ziewanie połączone z samoczynnym zamykaniem się oczu. Powieki wydają się z ołowiu, myśli krążą między neuronami z prędkością płynącego po kanapce miodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obronić się przed przyjściem Śpika jest niepodobna. Atakuje podstępnie wybierając dogodny (dla siebie) moment. Dlatego trzeba być przygotowanym na ten moment.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z rozwiązań jest mieć przy sobie poduszkę, zamknąć się w pokoju i zdrzemnąć aż Śpik sobie pójdzie. Jednak jako że przebywam w Open Spejsie jest to rozwiązanie niestety dla mnie niedostępne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą telefony od jakże-drogich-naszych-klientów skutecznie burzą wszelkie próby podsypiania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje mi się rozbudzić na tyle by Śpika przegonić. Czasem działa kawa czy przyjęcie kofeiny w dowolnej formie. Jednak jest to rozwiązanie krótkotrwałe. W moim przypadku działa, ale nie przegania Śpika na stałe. Chowa się on tylko w okolicy, gdy tylko ożywcza kofeina przestanie krążyć w żyłach atakuje ponownie z zdwojoną siłą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem pomaga przejść się po biurze, rozprostować skostniałe ciało. Działa to całkiem nieźle, nie da się jednak aplikować tego zbyt często. Krążenie po biurze bez celu nie wygląda podejrzanie dopiero po osiągnięciu odpowiedniego stanowiska, którego ja nie posiadam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje mi albo poddać się i wpaść w objęcia Śpika, lub zastosować ostateczną Śpikową broń zagłady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mianowicie Muzykę. Nie chodzi mi tu o brzdękające najczęściej nic ciekawego radio. Chodzi o Muzykę przez duże M. Duże, głośne M aplikowane bezpośrednio do uszu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasadniczo im głośniejsza, żywa muzyka, im bardziej wwiercająca się w uszy, tym lepsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla mnie osobiście zawsze działa Metalica, Linkin Park, Korn, AC/DC ale również nieco miększe ale melodyjne dźwięki jak Backstreet Boys.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Że to boysband? Wiem. Że to miałkie? Wiem. Wiem że to popowe, kolorowe i dziewczęce. Co ja poradzę na to ze mnie rozbudza :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego dzięki/ przez Żonę zaraziłem się również boysbendami w wydaniu azjatyckim. Miałkie to i melodyjne, ale działa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej próbka tego co ostatnio dźwięczy mi wieczorami w uszach. To rodzaj prostej melodii która wbija się w mózg i ciężko się jej pozbyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osoby reagujące alergicznie na Azjatów albo na boysbandy niech czują się ostrzeżone i nie słuchają poniższego. A poniższe lubię słuchać nie oglądać :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/vRbcl4zG3LQ?fs=1" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-5754797313075708222?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/5754797313075708222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=5754797313075708222' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5754797313075708222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5754797313075708222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/12/dupogodziny.html' title='Dupogodziny'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/vRbcl4zG3LQ/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-1915001292350110165</id><published>2010-12-24T13:13:00.000+01:00</published><updated>2010-12-24T13:13:00.397+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Dzingyl Benz 2010</title><content type='html'>Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim mi znanym i nie znanym, samemu sobie, osobom mi bliskim i przelotnie widzianym  - Wesołych Świąt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę spędzenia ich w prawdziwej rodzinnej atmosferze, zapomnienia na jeden dzień wszelkich niesnasek, animozji i wyzbycia się typowo polskiej zawiści wobec ludzi i zwierząt wszelkiej maści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę powodów do uśmiechu i tematów do zadumy. Prezentów danych z całego serca i szczerych uścisków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oby nadchodzący małymi kroczkami nowy rok nie był gorszy niż poprzedni i byśmy wszyscy wspominali tegoroczne święta z uśmiechem i ciepłem w sercu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzy Goblin z rodziną bliższą i dalszą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-1915001292350110165?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/1915001292350110165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=1915001292350110165' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1915001292350110165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1915001292350110165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/12/dzingyl-benz-2010.html' title='Dzingyl Benz 2010'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-1728872162361906872</id><published>2010-12-22T13:13:00.000+01:00</published><updated>2010-12-22T17:54:15.333+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o mnie'/><title type='text'>Loading Please Wait</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Loading.....................89%&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja jak to ja, czasem mam dużo pomysłów na notki tylko mi się nie chce ich napisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, lenistwo. Cóż jakieś wady muszę mieć ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc obiecuje (głównie sam sobie) poprawę, co by przynajmniej walczyć z swoimi nawykami posiadania jakże-często-słomianego-zapału. Tak już mam iż łapie kilka srok za ogon, żadnej nie trzymam porządnie i potem w reku zostaje mi w sumie nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W swoim życiu już nieco (ale bez przesady) trwającym jestem świadom zaprzepaszczenia kilku okazji do zrobienia/ zarobienia/ wykazania się/ dokończenia czegoś. Jedne co, to że w sumie jest mi głupio przed samym sobą. Co prawda wyznaję iż „kto w młodości głupim nie był ten na starość nie zmądrzeje” ale chyba czas nieco zmądrzeć. Nieco. Się nie bać proszę, nie mam zamiaru pozbywać tej części siebie którą lubię (czytaj tej wesołej, czasem głupkowatej, często nieodpowiedzialnej ale jednak pożytecznej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc mam postanowienie poprawić się jeśli idzie o dokończanie rzeczy zaczętych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczymy czy jak zwykle nie wyjdzie i wyjdzie jak zwykle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oby nie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-1728872162361906872?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/1728872162361906872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=1728872162361906872' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1728872162361906872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1728872162361906872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/12/loading-please-wait.html' title='Loading Please Wait'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8017490165639994667</id><published>2010-10-15T13:13:00.000+02:00</published><updated>2010-10-15T13:13:00.250+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Role Playing Games'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><title type='text'>Zadrutowani....</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"There are only 10 types of people in the world: Those who understand binary, and those who don't" &lt;br /&gt;Nieznany Geek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś dłuższy czas temu w ramach czytadła do podróży w tramwaju zabierałem ze sobą podręczniki do Cyberpunka 2020.&lt;br /&gt;Po pierwsze zaskoczyła mnie domyślność autorów. Jak na grę tworzoną w 1990 roku (więc już 20 lat temu!) wiele aspektów życia codziennego zostało już dawno przewidziane.&lt;br /&gt;Jedyne co to czasem autorzy jakby nieśmiało proponowali zmiany bojąc się czy nie idą zbytnio do przodu z fantazjowaniem.&lt;br /&gt;Przykłady?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Telefonia Komórkowa&lt;br /&gt;Cyberpunk 2020 - przeciętny telefon jest wielkości paczki papierosów, zasięg jest nawet &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;do 20 km poza miastem&lt;/span&gt;!&lt;br /&gt;Rzeczywistość 2010 - wielkość telefonów zasadniczo się zgadza, zasięg jedynie jest dużo większy bo teorii w każdym cywilizowanym miejscu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cyborgizacje&lt;br /&gt;Cyberpunk 2020 - sztuczne ręce, nogi, oczy. Właściwie każda część człowieka ma swój odpowiednik sztuczny, w pełni działający i odwzorowujący wiernie działanie naturalnej ręki czy nogi. Klonowanie części ciała jest powszechne i dozwolone. Nanoroboty krążą w krwi człowieka naprawiając go "od środka".&lt;br /&gt;Rzeczywistość 2010 - sztuczne ręce, nogi, oczy. Jedyne co to nie na takim stopniu zaawansowania jak w grze. Klonowanie jest, choć na razie nie powszechne i niby klonowanie człowieka zabronione. Nanoroboty jeszcze nie istnieją, ale są już prace nad maszynami zbudowanymi z atomów. Ale mamy jeszcze 10 lat by dogonić wymysł autorów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sztuczna AI i roboty&lt;br /&gt;Cyberpunk 2020 - Roboty są w miarę powszechne, ale co najlepsze twórcy nie przewidują ich dużej roli w militaryzacji. AI w cyberprzestrzeni jest dość częsta (jako strażnik ważnych danych).&lt;br /&gt;Rzeczywistość 2010 - Roboty nas otaczają, są w fabrykach czy automatach do kawy. Poziom skomplikowania jest oczywiście dużo mniejszy, ale Japończycy uparcie tworzą kolejnych sztucznych ludzi osiągając coraz lepsze rezultaty (głównie kobiety, zboczeńcy ;)). Co do AI to może i komputer wygrał w szachy, ale pełna AI, ucząca się etc to pieść przyszłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cyberprzestrzeń&lt;br /&gt;Cyberpunk 2020 - rzeczywistość wirtualna, złącza neuronowe, śmierć w wyniku walk hakerów.&lt;br /&gt;Rzeczywistość 2010 - rzeczywistość wirtualna już jest ale na razie nie powala jakością, za to sieć i cyberprzestrzeń mamy, rozleglejszą niż się autorom wydawało. Na razie nie da się kogoś zabić przez komputer, ale kilku ludziom udało się już umrzeć z głodu i wycieńczenia przed komputerem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korporacje&lt;br /&gt;Cyberpunk 2020 - ważna cecha w Cyberpunku. Tracenie na ważności rządów danych krajów na rzecz korporacji. Styl korporacyjny, utrzymywanie prywatnych armii przez firmy.&lt;br /&gt;Rzeczywistość 2010 - Niby mamy porządek nie anarchię. Ale prawie wszechmocne korporacje już są. Są firmy których dochody do budżet co pomniejszych państw. Kultura korporacyjna z swoim wyścigiem szczurów i białymi kołnierzykami też jest. Jak na razie korporacje nie mają prywatnych armii którymi ostrzeliwują się po mieście. Na razie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc moim zdaniem najpierw Euro 2012 a potem Cyberpunk 2020 :) W tym tempie postępu to spokojnie się wyrobimy przez 10 lat by dogonić wizję twórców. Albo znając życie ową wizję przegonimy. Czego z pewną obawą sobie i wam życzę. Zawsze chciałem mieć pancerz wspomagany :D (np. &lt;a href="http://male-zielone.blogspot.com/2010/10/czy-hakerzy-marza-o-rozowych-robotach.html"&gt;taki&lt;/a&gt;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8017490165639994667?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8017490165639994667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8017490165639994667' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8017490165639994667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8017490165639994667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/10/zadrutowani.html' title='Zadrutowani....'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8595799056625868607</id><published>2010-10-08T13:13:00.001+02:00</published><updated>2010-10-08T13:13:00.209+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='figurki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='infinity the game'/><title type='text'>Nomadzi kontrowersyjni kolorystycznie cz. 2</title><content type='html'>Kilka zdjęć z prac postępujących nad moim &lt;a href="http://www.infinitythegame.com/infinity_POL/"&gt;Infinity&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolory takie bo tak. Malowanie nie skończone, wiem że wymaga poprawek. To w większości to pierwsze warstwy :) Tak to jest jak malujesz wieczorami zmęczony po pracy :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Haker, najczęściej będzie to dowódca całej zgrai. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKzZiCX4ngI/AAAAAAAAAQc/mGCxHeXpeKQ/s1600/haker3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 191px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKzZiCX4ngI/AAAAAAAAAQc/mGCxHeXpeKQ/s400/haker3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525030021652585986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;R.E.My czyli roboty sterowane przez hakera. Tutaj bez broni jeszcze bo robię ją na magnesach by móc wymieniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKzZhv7mdkI/AAAAAAAAAQU/DdVBCy-J-xA/s1600/rem3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 368px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKzZhv7mdkI/AAAAAAAAAQU/DdVBCy-J-xA/s400/rem3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525030016702117442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małe biegające i wybuchające robociki, zwane przez graczy Pedomiśkami (w oryginale Crazy Coala).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKzZhaxs3_I/AAAAAAAAAQM/ldHXZtVIHOg/s1600/miski3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 189px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKzZhaxs3_I/AAAAAAAAAQM/ldHXZtVIHOg/s400/miski3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525030011023450098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8595799056625868607?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8595799056625868607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8595799056625868607' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8595799056625868607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8595799056625868607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/10/nomadzi-kontrowersyjni-kolorystycznie.html' title='Nomadzi kontrowersyjni kolorystycznie cz. 2'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKzZiCX4ngI/AAAAAAAAAQc/mGCxHeXpeKQ/s72-c/haker3.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-7300660593499422571</id><published>2010-10-05T13:13:00.000+02:00</published><updated>2010-10-05T13:13:00.110+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='HBO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Humanum Błędum Optimum IV</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Perspicua vera non sunt probanda - (fakty) oczywiste nie wymagają dowodu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu będąc u zaprzyjaźnionych Fretek zostałem delikatnie napastowany przez Licho (lat 4, płeć zdecydowanie męska):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Licho - Będziemy się bawić.&lt;br /&gt;Goblin (ja) - Dobrze tylko w co.&lt;br /&gt;Licho - po sekundzie zastanowienia - Ty będziesz kapustą.&lt;br /&gt;Goblin - Jasne, a jak się jest kapustą?&lt;br /&gt;Licho - Jest się zielonym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głupio zapytałem to mam za swoje :P&lt;br /&gt;Komentarz zbędny, ew. jak ktoś pragnie to niech wróci do cytatu z początku notki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-7300660593499422571?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/7300660593499422571/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=7300660593499422571' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7300660593499422571'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7300660593499422571'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/10/humanum-bedum-optimum-iv.html' title='Humanum Błędum Optimum IV'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2758360203191915150</id><published>2010-10-02T13:13:00.000+02:00</published><updated>2010-10-02T13:13:00.432+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='figurki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='infinity the game'/><title type='text'>Czy Hakerzy marzą o różowych robotach bojowych?</title><content type='html'>Po tym jak po raz chyba czwarty zmieniłem armię do &lt;a href="http://www.infinitythegame.com/infinity_POL/"&gt;Infinity&lt;/a&gt; fajnie by było coś pomalować. O graniu armią obcych potem Azjatów potem Ruskich potem znów obcych koniec końców stanęło na Nomadach. W skrócie to "armia" w średnim tego słowa znaczeniu. Choć posiada regularna oddziały to w zasadzie zbieranina piratów, odszczepieńców i hakerów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc postanowiłem nie malować moich modeli w standardowy wojskowy sposób. Żadnych kamuflaży, stonowanych kolorów. &lt;br /&gt;Tak powstał (prawie skończony) pancerz wspomagany typu różowy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKAvomKrEVI/AAAAAAAAAPs/PjqnmRd-sdI/s1600/Lizard+1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKAvomKrEVI/AAAAAAAAAPs/PjqnmRd-sdI/s400/Lizard+1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5521465517642813778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKAvopgyXjI/AAAAAAAAAPk/Zx1_KTWd6X8/s1600/Lizard+2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKAvopgyXjI/AAAAAAAAAPk/Zx1_KTWd6X8/s400/Lizard+2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5521465518540873266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKAvofgjGmI/AAAAAAAAAPc/DYDYJ77Iqps/s1600/Lizard+3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKAvofgjGmI/AAAAAAAAAPc/DYDYJ77Iqps/s400/Lizard+3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5521465515855518306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2758360203191915150?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2758360203191915150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2758360203191915150' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2758360203191915150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2758360203191915150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/10/czy-hakerzy-marza-o-rozowych-robotach.html' title='Czy Hakerzy marzą o różowych robotach bojowych?'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKAvomKrEVI/AAAAAAAAAPs/PjqnmRd-sdI/s72-c/Lizard+1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-7374154253031666180</id><published>2010-09-29T13:13:00.000+02:00</published><updated>2010-09-29T13:13:00.402+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Winston'/><title type='text'>Winston, just Winston</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie."&lt;br /&gt;Winston Churchill&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od niedawna mamy nowego lokatora, i nie nie jest to dziecko, stado karaluchów ani grupa rumuńskich emigrantów. Jest to Winston. Wbrew cytatowi nie jest to Churchill, choć już został tak ochrzczony przez moją rodzicielkę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Winston jest świnią, z gatunku tych puszystych, znaczy miłych w dotyku. Czyli mówiąc wprost jest świnką morską. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli się zadomawia. Lubi głaskanie, cykorię i biegać z prędkością naddźwiękową po klatce. Jak nieco podrośnie będzie mógł biegać czasem i nie po klatce ale musi minąć nieco czasu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A prezentuje się tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie z profilu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKJD3WkPHzI/AAAAAAAAAQE/yYQBNsKBz18/s1600/winston+1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKJD3WkPHzI/AAAAAAAAAQE/yYQBNsKBz18/s400/winston+1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5522050711339081522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie w całej okazałości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKJD2_3hofI/AAAAAAAAAP8/kxthkc0Nuqs/s1600/winston+2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKJD2_3hofI/AAAAAAAAAP8/kxthkc0Nuqs/s400/winston+2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5522050705245970930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie zza krat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKJD2SkcXjI/AAAAAAAAAP0/FmyMlekBOeY/s1600/winston+3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKJD2SkcXjI/AAAAAAAAAP0/FmyMlekBOeY/s400/winston+3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5522050693086338610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-7374154253031666180?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/7374154253031666180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=7374154253031666180' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7374154253031666180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7374154253031666180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/09/winston-just-winston.html' title='Winston, just Winston'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TKJD3WkPHzI/AAAAAAAAAQE/yYQBNsKBz18/s72-c/winston+1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4597899815173888686</id><published>2010-09-27T13:13:00.001+02:00</published><updated>2010-09-27T13:13:00.271+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sławni ludzie'/><title type='text'>Protect your Lundgren from Unicorn</title><content type='html'>To jakby ktoś jeszcze nie widział. &lt;br /&gt;Mnie rozwaliło. Jest tego więcej, każda po co najmniej dwie wersje. Z Hasselhoffem między innymi.&lt;br /&gt;Jak widać można robić ciekawe reklamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wersja 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object style="background-image:url(http://i1.ytimg.com/vi/L70I0vTwYxg/hqdefault.jpg)"  width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/L70I0vTwYxg?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/L70I0vTwYxg?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" width="480" height="295" allowScriptAccess="never" allowFullScreen="true" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wersja 2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object style="background-image:url(http://i4.ytimg.com/vi/G6ryQ8N_Lv0/hqdefault.jpg)"  width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/G6ryQ8N_Lv0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/G6ryQ8N_Lv0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" width="480" height="295" allowScriptAccess="never" allowFullScreen="true" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4597899815173888686?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4597899815173888686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4597899815173888686' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4597899815173888686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4597899815173888686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/09/protect-your-lundgren-from-unicorn.html' title='Protect your Lundgren from Unicorn'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-7039914137088599790</id><published>2010-08-13T13:13:00.001+02:00</published><updated>2010-08-13T13:13:00.545+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='remont'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Goblin Demolka - ostatnie starcie 2,5</title><content type='html'>Prac ciąg dalszy (stety-niestety). Najpierw coś łagodniejszego.&lt;br /&gt;Wersja prawie-że-finalna rejonu zwanego sypialnią (prawie że bo kiedyś tam chcemy zmienić meble...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda to tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGQvw9kwMMI/AAAAAAAAAO8/Nbm0p4SGqCM/s1600/01_finito1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGQvw9kwMMI/AAAAAAAAAO8/Nbm0p4SGqCM/s400/01_finito1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504577162762531010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGQvwdazjQI/AAAAAAAAAO0/e-hobk1wmOA/s1600/02_finito2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGQvwdazjQI/AAAAAAAAAO0/e-hobk1wmOA/s400/02_finito2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504577154130873602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGQvwA7EYGI/AAAAAAAAAOs/osMx3kME6t8/s1600/03_finito3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGQvwA7EYGI/AAAAAAAAAOs/osMx3kME6t8/s400/03_finito3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504577146481565794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem prace w Kuchni również trwają. Po wyniesieniu części drewnianych które kiedyś (mamy nadzieję) po złożeniu staną się naszymi meblami, oraz po dzisiejszej dalszej demolce rejon Kuchnia wygląda następująco jak poniżej. Wiem, nie bardzo jest co pokazywać, ale sam jestem ciekaw co nam z tego wszystkiego wyjdzie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGQyM8blJtI/AAAAAAAAAPM/wtZsL_O-1K8/s1600/04_kuchnia1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGQyM8blJtI/AAAAAAAAAPM/wtZsL_O-1K8/s400/04_kuchnia1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504579842515216082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGQyMc9deYI/AAAAAAAAAPE/E5_zZNRlNSQ/s1600/05_kuchnia2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGQyMc9deYI/AAAAAAAAAPE/E5_zZNRlNSQ/s400/05_kuchnia2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504579834067384706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli efekt finalny będzie choć odrobinę podobny do kuchni i kafelki nie spadną po dwóch tygodniach to chyba pęknę za nas z dumy :) &lt;br /&gt;Bo jako rasowy Goblin zaczynam trzydzieści rzeczy i kończę z dwie z nich w czasie bliżej nieokreślonym. Projekt remont momentami jest wbrew mojej naturze ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszą, notkę o niczym sponsorowały literka Ä i liczba 6749.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-7039914137088599790?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/7039914137088599790/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=7039914137088599790' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7039914137088599790'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7039914137088599790'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/08/goblin-demolka-ostatnie-starcie-25.html' title='Goblin Demolka - ostatnie starcie 2,5'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGQvw9kwMMI/AAAAAAAAAO8/Nbm0p4SGqCM/s72-c/01_finito1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4507673085173554509</id><published>2010-08-10T13:13:00.003+02:00</published><updated>2010-08-10T19:17:45.362+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='remont'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Z Kamerą Wśród Tapet...</title><content type='html'>Zgodnie z obietnicą prezentujemy wstrząsające zdjęcia z miejsca akcji zwanego remontem...&lt;br /&gt;Osoby wrażliwe ostrzegamy o drastyczności zdjęć.&lt;br /&gt;Stan początkowy mieszkania nie był naszym dziełem, tylko powstał w wyniku zdecydowanie dziwnej (by nie napisać chorej) wyobraźni poprzednich właścicieli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są bardziej niż mniej chronologicznie (bo paskudny blog wkleja je w innej kolejności niż je dodaje...).&lt;br /&gt;____________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy więc na cudowną podróż po krainie zwanej remontem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki oto potwór pokazał w kuchni po odsunięciu szafek i lodówki. Jak się okazuje kafelki za lodówką są zbędne, w końcu na pewno jej przestawiać nikt nie będzie. Poszukiwaczy zadziwił samotny kafelek, istniejący z dala od reszty plemienia. Cel jego wygnania nie został poznany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEAl2a7AfI/AAAAAAAAANY/Hai9l6MlK1w/s1600/001_kafelki.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEAl2a7AfI/AAAAAAAAANY/Hai9l6MlK1w/s400/001_kafelki.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503680869887050226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej proces usuwania tapety w sypialni. To dziwne na podłodze to nie obmierzły i plugawy potwór z Bagien a obmierzła, plugawa i ekscentryczna kolorystycznie "mechata" tapeta.&lt;br /&gt;Ku zgryzocie poszukiwaczy okazało się iż w miejscu gdzie kiedyś stały meble nie ma owej mechatej tapety a są trzy warstwy jeszcze starszych pokładów. Pamiętających druga wojnę światową, rozbiory polski i odkrycie Ameryki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEAmDde79I/AAAAAAAAANg/qReevm4FWSY/s1600/002_tapeta.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEAmDde79I/AAAAAAAAANg/qReevm4FWSY/s400/002_tapeta.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503680873387454418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chwilowy powrót do kuchni.&lt;br /&gt;Tutaj zobrazowano proces usuwania członków niebieskiego plemienia. Ten odrażający akt kafelkobójstwa szedł nader sprawnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEAmfRfSlI/AAAAAAAAANo/SmomoASCTqY/s1600/003_zbijaniekafli.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEAmfRfSlI/AAAAAAAAANo/SmomoASCTqY/s400/003_zbijaniekafli.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503680880853338706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj tzw. druga strona czyli nadal pokaźne ilości błękitnych do eliminacji. O obmierzłej tapecie nie wspominamy przez grzeczność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEAm23pV1I/AAAAAAAAANw/iTgwn9zbSi4/s1600/004_kuchnia.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEAm23pV1I/AAAAAAAAANw/iTgwn9zbSi4/s400/004_kuchnia.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503680887187396434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inny widok na tapetową tragedię. Gwoli ścisłości to na suficie to też tapeta. Wyglądała na najbardziej niewinną a jej eliminacja została opłacona wieloma godzinami trudów, męki potu i krwi. Na szczęście szczyt został zdobyty.&lt;br /&gt;Niestety nie posiadamy zdjęć z tego procesu. Zostały zabronione przez konwencję Genewską. (ps. Dziękujemy za udział w tym fantastycznym zajęciu niejakiej Shayli)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEAnEZyjmI/AAAAAAAAAN4/VUovpRrnp84/s1600/005_sypialnia+bez+t.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEAnEZyjmI/AAAAAAAAAN4/VUovpRrnp84/s400/005_sypialnia+bez+t.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503680890820267618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po usunięciu tapet nastała era macania ścian niejakim gruntem (jest pełnoletni więc mu wolno), mozolne pokrywanie ścian niejaką szpachlą (coś jak makijaż) i koniec końców pomalowanie (dwukrotne a co tam) farbą podkładową dla odmiany białą. Efekt poniżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEEdkbyNiI/AAAAAAAAAOg/m_H4XhN9RmI/s1600/006_bialo+calkiem.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEEdkbyNiI/AAAAAAAAAOg/m_H4XhN9RmI/s400/006_bialo+calkiem.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503685125666387490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysiłkiem osób dwóch zwanych małżeństwem pokój zaczął przypominać pokój a nie odzwierciedlać makietę Powstania Warszawskiego. Nałożono podstawowe kolory:&lt;br /&gt;(ps. Tutaj dziękujemy niniejszym Kibit-san za wzmożone prace wspomagające ten proces)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEEclle3jI/AAAAAAAAAOY/Y0JLc8G1RQk/s1600/007_+kolory.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEEclle3jI/AAAAAAAAAOY/Y0JLc8G1RQk/s400/007_+kolory.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503685108795629106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec w miejscach w miarę losowych, nie symetrycznych i z wrodzoną sobie dokładnością nałożono dzięki szablonowi wzór taki a nie inny wybrany osobiście przez Panią Domu (pseudonim Żona).&lt;br /&gt;(Na jednym ze zdjęć nawet uwieczniono dość rzadki okaz Goblina Nisko Piennego zwanego Miejskim, zastanawiamy się nad przekazaniem zdjęcia do Plotka, Faktu i Nie Do Wiary).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEEb6iPiXI/AAAAAAAAAOQ/4Og8QKYA3L8/s1600/008_wzory+wip.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEEb6iPiXI/AAAAAAAAAOQ/4Og8QKYA3L8/s400/008_wzory+wip.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503685097239316850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEEbLshWUI/AAAAAAAAAOI/DrXZlBB7Wa0/s1600/009_wzor.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEEbLshWUI/AAAAAAAAAOI/DrXZlBB7Wa0/s400/009_wzor.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503685084665960770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEEaoODIYI/AAAAAAAAAOA/6xJLHyy6El4/s1600/010_wzory.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEEaoODIYI/AAAAAAAAAOA/6xJLHyy6El4/s400/010_wzory.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5503685075142910338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dzień dzisiejszy to koniec prezentacji, ale bynajmniej nie koniec wypraw do fascynującej krainy Remontu.&lt;br /&gt;Dalszy reportaż w najbliższym czasie. Tym razem bliżej przyjrzymy się tajemniczym rytuałom w wiosce zwanej Kuchnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy program sponsorowały literki M i B(ank) :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4507673085173554509?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4507673085173554509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4507673085173554509' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4507673085173554509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4507673085173554509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/08/z-kamera-w-srod-tapet.html' title='Z Kamerą Wśród Tapet...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TGEAl2a7AfI/AAAAAAAAANY/Hai9l6MlK1w/s72-c/001_kafelki.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2860420423441149128</id><published>2010-07-31T13:13:00.001+02:00</published><updated>2010-07-31T13:13:00.206+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='remont'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeprowadzka'/><title type='text'>1,2,3 Reaktywacja</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tu miał być cytat ale brak mi pomysłu.&lt;br /&gt;Goblin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Totalny brak czasu nieco odpuścił. Ale tylko nieco. Co prawda mam chwilowo "wakacje" czyli brak szkoły w weekendy ale praca niestety nadal mnie obowiązuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego z Mżoną mieliśmy mega wspaniały pomysł zrobić remont. Początkowy pomysł był prosty. Zainstalujmy nowe Windowsy (takie duże plastikowe). Panowie przyszli i instalowali je jeden dzień. &lt;br /&gt;To była ta prosta część.&lt;br /&gt;Potem nastał remont w dwóch pomieszczeniach (tzw. sypialnia i tzw. kuchnia). Kucie kafelków, zdzieranie starego tynku i nasz koszmar - zdzieranie tapet. Nie wiem co kierowało poprzednimi właścicielami ale tapeta na suficie to nie jest dobry pomysł. Nigdy więcej.&lt;br /&gt;Nic to jesteśmy w trakcie. Chwilowo mieszkamy jak w akademiku, w jednym pokoju mamy łóżko, telewizor i lodówkę. Ideał :p&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak tylko odszukam aparat wrzuce zdjęcia z gruzowiska...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2860420423441149128?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2860420423441149128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2860420423441149128' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2860420423441149128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2860420423441149128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/07/123-reaktywacja.html' title='1,2,3 Reaktywacja'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-6272452535205054869</id><published>2010-06-20T13:13:00.000+02:00</published><updated>2010-06-20T20:12:54.374+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><title type='text'>...................................</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TB5ZpvZQebI/AAAAAAAAANQ/GSUSg5nNYzU/s1600/temporary.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 305px; height: 275px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TB5ZpvZQebI/AAAAAAAAANQ/GSUSg5nNYzU/s400/temporary.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484919969815755186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powrót po skończeniu PBC* czyli około wakacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Permanentny Brak Czasu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-6272452535205054869?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/6272452535205054869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=6272452535205054869' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6272452535205054869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6272452535205054869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/06/blog-post.html' title='...................................'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/TB5ZpvZQebI/AAAAAAAAANQ/GSUSg5nNYzU/s72-c/temporary.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-6701619878892301692</id><published>2010-02-20T13:13:00.000+01:00</published><updated>2010-02-20T13:13:00.513+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warhammer battle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='figurki'/><title type='text'>Staroci Czar</title><content type='html'>Odebrałem ostatnio od Kohei San moją pierwszą starannie pomalowaną figurkę (tych pierwszych nie starannie nie chcecie zobaczyć...).&lt;br /&gt;Przyznam, że byłem zaskoczony tym jak ładnie wyszła. Pewnie dlatego że pomagał mi przy niej Kohei Sensei :) Zwłaszcza elementy takie jak źrenice itp...&lt;br /&gt;Koniec końców jak ją sobie obejrzałem stwierdziłem ze to chyba jedna z ładniejszych moich figurek (skromnie powiem...). Choć wiem że niektórzy pewnie stwierdzą, że jest kontrowersyjna kolorystycznie :P Kiedyś miała to być Wampirzyca do armii nieumarłych ale chyba zmieni profesje na pracodawce armii najemników (Dogs of War) :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Here we go. Po raz drugi prezentuje&lt;br /&gt;Wampirzyca w sukni aka Skarbniczka armii najemników&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/S37o9J6KQ5I/AAAAAAAAANI/SlUb-Q5vKXU/s1600-h/lady.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/S37o9J6KQ5I/AAAAAAAAANI/SlUb-Q5vKXU/s320/lady.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440041537239663506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-6701619878892301692?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/6701619878892301692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=6701619878892301692' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6701619878892301692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6701619878892301692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/02/staroci-czar.html' title='Staroci Czar'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/S37o9J6KQ5I/AAAAAAAAANI/SlUb-Q5vKXU/s72-c/lady.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4402880667340996011</id><published>2010-02-10T13:13:00.000+01:00</published><updated>2010-02-19T20:17:57.617+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o mnie'/><title type='text'>Ling Time Ago, In Galaxy Far Far Away...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/S37jjbLtfuI/AAAAAAAAANA/Fy5-WlC1BTo/s1600-h/30.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/S37jjbLtfuI/AAAAAAAAANA/Fy5-WlC1BTo/s320/30.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440035597641940706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4402880667340996011?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4402880667340996011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4402880667340996011' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4402880667340996011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4402880667340996011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/02/ling-time-ago-in-galaxy-far-far-away.html' title='Ling Time Ago, In Galaxy Far Far Away...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/S37jjbLtfuI/AAAAAAAAANA/Fy5-WlC1BTo/s72-c/30.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-645778230140133999</id><published>2010-01-25T13:13:00.000+01:00</published><updated>2010-01-24T22:31:48.189+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o mnie'/><title type='text'>The Winner is...</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Zimno..."&lt;br /&gt;Losowo Wybrany mieszkaniec Warszawy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepszy mój zakup tej zimy?&lt;br /&gt;Kalesony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wiem, że średnio męskie, że raczej mało gustowne.&lt;br /&gt;Ale mają jedną zaletę. Są ciepłe :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w związku z aurą z ostatnich dni to zdecydowanie najważniejsze. :)&lt;br /&gt;Tak wiec wole być mniej elegancki ale ciepły niż elegancki i przemarznięty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byle do wiosny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-645778230140133999?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/645778230140133999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=645778230140133999' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/645778230140133999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/645778230140133999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/01/winner-is.html' title='The Winner is...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-7509875274815956512</id><published>2010-01-17T13:13:00.001+01:00</published><updated>2010-01-17T13:13:00.820+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='HBO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Humanum Błędum Optimum III</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Kobieta jest mądrzejsza od mężczyzny, ale najwięcej rozumu musi zużyć, aby ukryć ten fakt."&lt;br /&gt;Mary McCarthy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja przypadkiem podsłuchana przez Mua.&lt;br /&gt;Miejsce - Drogeria, kręcę się w poszukiwaniu skrobaczek do twarzy, Edif która mi towarzyszy w podróży szuka czegoś w okolicy. Jakaś kobieta stoi przed jedną z półek i rozmawia przez telefon.&lt;br /&gt;Chcąc nie chcąc usłyszałem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Głosem słodkim niczym miód:&lt;br /&gt;- Aha, tak...tak...tak kochanie...&lt;br /&gt;Jej głos wznosi się na wyżyny słodyczy:&lt;br /&gt; - Ależ oczywiście kochanie że pojadę z Tobą do Stanów Zjednoczonych.&lt;br /&gt;Chwila ciszy, uważnie słucha, i następne zdanie jest wysyczane głosem tak jadowitym iż prawie przepala słuchawkę:&lt;br /&gt;- I przez Ciebie downie muszę szukać tej pierdolonej szminki..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;Kobieta zmienną jest.&lt;br /&gt;Ulotniliśmy się jak najszybciej, wiadomo co jej jeszcze by strzeliło do głowy, albo do kogo zaczęła by strzelać...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-7509875274815956512?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/7509875274815956512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=7509875274815956512' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7509875274815956512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7509875274815956512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2010/01/humanum-bedum-optimum-iii.html' title='Humanum Błędum Optimum III'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8057116784260855821</id><published>2009-12-31T13:13:00.000+01:00</published><updated>2009-12-31T13:13:00.568+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Dużo, tanio... ssie...</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Tylko głupcy się nie zmieniają."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gabriela Zapolska&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stwierdziliśmy, że zamiast marketu do którego jeździmy niemal zawsze pojedziemy do tego dalej, w którym dawno nie byliśmy. Mieliśmy przeświadczenie, że skoro to dalej, i niby większe to na pewno lepsze. I na pewno jest lepszy wybór jogurtów i serków niż tam gdzie zawsze, bo te już się nam nieco znudziły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, złudne były nasze nadzieje. Okazało, się że siła przyzwyczajenia jest wielka. Dla nas nic nie leżało tam gdzie powinno, wszystkie działy były nie tam gdzie powinny, asortyment był mniejszy. Ludzie się bardziej pchali i było bardziej gorąco. Ogólnie, ssało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekaw jestem ile z tego wrażenia to autentyczna różnica a ile jedynie się nam wydawało. O ile różnice w asortymencie chyba jednak były na niekorzyść "nowego" sklepu to fakt iż wydawało się nam, że nic nie stoi tam gdzie powinno to tylko przyzwyczajenie do takiego a nie innego ułożenia działów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic to, wróciliśmy z wyjątkowo małymi zakupami bo zniechęceni tym, że wszystkie szukaliśmy dwa razy dłużej kupiliśmy tylko podstawowe rzeczy i uciekliśmy do domu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następne zakupy robimy tam gdzie zwykle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8057116784260855821?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8057116784260855821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8057116784260855821' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8057116784260855821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8057116784260855821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/12/duzo-tanio-ssie.html' title='Dużo, tanio... ssie...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4919007152596410106</id><published>2009-12-24T13:13:00.001+01:00</published><updated>2009-12-24T21:31:46.667+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Dzingyl Benz III</title><content type='html'>To już trzecie życzenia świąteczne na tym blogu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc życzę wszystkim spokoju ducha i zdrowia.&lt;br /&gt;I tyle, gdyż mając to stać nas na zdobycie wszystkiego innego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oraz "tradycyjnie" kórliki świateczne (tradycyjnie względem poprzednich świątecznych notek).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ScExsrAfy2c&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ScExsrAfy2c&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4919007152596410106?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4919007152596410106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4919007152596410106' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4919007152596410106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4919007152596410106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/12/dzingyl-benz-iii.html' title='Dzingyl Benz III'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2725910946127955898</id><published>2009-12-03T13:13:00.001+01:00</published><updated>2009-12-03T13:13:00.251+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='HBO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Humanum Błędum Optimum II</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy."&lt;br /&gt;Albert Einstein&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z cyklu o tym czym ludzie potrafią nas zaskoczyć (sytuacja autentyczna):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pięciolatek i Ośmiolatek oglądają książkę w stylu „Kraje Europy”.&lt;br /&gt;Zatrzymują się na jednej z stron.&lt;br /&gt;Pięciolatek – O, to Chorwacja. &lt;br /&gt;Ośmiolatek, poważnym głosem – A czy ty wiesz że Chorwacja nie należy do Unii Europejskiej.&lt;br /&gt;Pięciolatek, pełen oburzenia – Oczywiście że wiem, że Chorwacja nie należy do Unii Europejskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mina matki słyszącej rozmowę – bezcenna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, przyznam ze sam nie wiedziałem iż Chorwacja jest w Unii. Sprawdziłem, nie jest kurde mol.&lt;br /&gt;Nic to, nadzieja w naszej młodzieży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Notkę sponsorowały literki &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;U&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;E&lt;/span&gt; dumna z siebie cyferka &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;5&lt;/span&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2725910946127955898?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2725910946127955898/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2725910946127955898' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2725910946127955898'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2725910946127955898'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/12/humanum-bedum-optimum-ii.html' title='Humanum Błędum Optimum II'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2501153473551944609</id><published>2009-11-30T13:13:00.000+01:00</published><updated>2009-11-30T22:22:24.082+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Czajnik Zagłady znów Atakuje, czyli pandemonium paranoi opisanie.</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Świńska grypa szkodzi płucom"&lt;br /&gt;Nagłówek pewnej gazety&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawiązując do cytatu… jakby normalna grypa wpływała dobroczynnie na płuca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gazety i media (oraz ludzie wymyślający reklamy) uwielbiają rzeczy oczywiste sprzedawać masom ludzkim jako coś nowego, szokującego albo nie daj Boże promocyjnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozumiem że nowa cyferkowa grypa jest szkodliwa, ale normalna też. Tak jak gruźlica, zapalenie płuc, ospa i wiele innych chorób. Nie leczone na czas mają poważne powikłania a nieraz prowadzą do śmierci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smutne jest to iż z jednej strony media podsycają paranoję na temat grypy. Jeszcze smutniejsze to iż ludzie w to wierzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikomu nie życzę zachorowania na świńską grypę, jak i na żadną inną zresztą, niezależnie czy ona jest świńska, ptasia czy jakakolwiek inno zwierzęca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki takiemu podsycaniu strachu jest się świadkiem potem następujących zdarzeń:&lt;br /&gt;(to nie zdarzenie hipotetyczne, ale widziane przez Mua na własne kaprawe oczka).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejsce zdarzenia, duży market, multum ludzi, gorączka niedzielnych zakupów.&lt;br /&gt;Kolejka do kasy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczestnicy tragedii: Kupująca szt 1. Taśma z zakupami i wyjątkowo dużo folii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niby nic dziwnego w owych zakupach owej kupującej nie było. Ot, dużo rzeczy w wózku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas obserwacji procesu nakładania zakupów na taśmę, docierało do mnie powoli, coraz więcej faktów psując harmonię tego niby zwykłego obrazka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt pierwszy: Pani miała każdy produkt w osobnej, małej plastikowej torebce (takiej jak to w marketach na warzywa).&lt;br /&gt;Nieliczna część rzeczy była pakowana po 2-3 sztuki. Dotyczyło to nie tylko warzyw, ale butelek mleka, puszek, słoików, wszystkiego. Każdy z produktów był w osobnej torebce. Jako iż produktów było ok 20-30 to i torebek tyle samo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt drugi: na rękach owej Pani również znajdowały się owe torebki. Pani brała wszystko przez nie, kładła na taśmę i z niej zdejmowała cały czas mając torebki na rękach. Prawie jak rękawiczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt trzeci: cały wózek był owymi torebkami wyłożony, szczelnie każda ścianka obłożona. Oczywiście poza torebkami z produktami. To była osobna warstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt czwarty: na koniec całej operacji wyłożenia i zdjęcia z taśmy do wózka produktów, Pani zdjęła „rękawiczki”. Wyjęła z portfela pieniądze i przyjęła resztę z powrotem od kasjerki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu mnie coś zastanowiło. Jeśli bała się wszystkich zarazków (bo co innego ta szopka) to czemu zdjęła „rękawiczki” dając i przyjmując pieniądze. Żadna to nowość że gotówka krąży wśród ludzi i zasadniczo na czym jak na czym ale na niej na pewno jest od groma bakterii wszelkiego rodzaju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem co było przyczyną takiego zachowania owej kobity. Mam tylko nadzieję, że nie wiara w media i informacje w nich zawarte.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnośnie tytułu i treści notki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/3/5842/z5842343X.jpg"&gt;Kliknij tu by poznać prawdę....&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ehhhh...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2501153473551944609?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2501153473551944609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2501153473551944609' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2501153473551944609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2501153473551944609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/11/czajnik-zagady-znow-atakuje-czyli.html' title='Czajnik Zagłady znów Atakuje, czyli pandemonium paranoi opisanie.'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4934760143731065784</id><published>2009-11-20T13:13:00.001+01:00</published><updated>2009-11-30T22:05:10.085+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='HBO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Humanum Błędum Optimum</title><content type='html'>"Mylić się jest rzeczą ludzką"&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Seneka Młodszy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja z życia wzięta z mojej Sekty*:&lt;br /&gt;"&lt;br /&gt;- Klient (po otrzymaniu dokumentów) - Nie wiem co to jest to 56 PLN, co Państwo tak nazywają? Przyjmijmy że to złotych, że tak nazywacie złotówki.&lt;br /&gt;- Pracownica (zdębiawszy) - To nie nasz wymysł. To jest oznaczenie złotówek.&lt;br /&gt;- Klient - Gdzie niby tak jest? No jeśli wy sobie tak oznaczyliście to niech będzie"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No Comments...Klient był (jest?) osobą starszą co nieco, ale bez przesady...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Sekta - Czyli coś nazwał tak Christof, potocznie moja praca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żadna pracownica nie ucierpiała (nadmiernie) podczas tej rozmowy, w przeciwieństwie do jej nerwów i czasu (który minął bezpowrotnie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Notkę sponsorowały literki &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;P&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;L&lt;/span&gt; i nieco nieśmiało literka &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;N&lt;/span&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4934760143731065784?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4934760143731065784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4934760143731065784' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4934760143731065784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4934760143731065784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/11/humanum-bedum-optimum.html' title='Humanum Błędum Optimum'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8608473496309059974</id><published>2009-11-15T13:13:00.004+01:00</published><updated>2010-02-19T20:41:29.412+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warhammer battle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='figurki'/><title type='text'>Kroniki Goblina Anomina</title><content type='html'>"Zdechnę ja i pchły moje! "&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Henrikus Sienciewiczus&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawnymi czasy... miałem więcej czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taaa, właśnie czas to ostatnio u mnie towar deficytowy. Zabierają mi go:&lt;br /&gt;- nadgodziny w Sekcie (jak Chris nazywa moją pracę)&lt;br /&gt;- Studia II ostatnie starcie&lt;br /&gt;- Paskudny I Wstrętny Imć Komputer - Prince of Persia i Wiedźmin sami się nie przeszli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc na insze czynności czasu jest mniej niż więcej staram się jak dobry osobnik wielofunkcyjny robić kilka rzeczy na raz. Np. gram na komputerze i w czasie ekranów Load czytam książkę. Jak oglądam z Wife'm film to w trakcie maluje figurki. Przez ostatnie sporo filmów moja armia orków nabiera kształtów. &lt;br /&gt;No to zdjęcia chlup:&lt;br /&gt;* (w opisach może być nieco bełkotu dla nie których, nie przejmować się tym :P)&lt;br /&gt;** (nie są to efekty finalnie, to jeszcze troche... czasu.. zajmie)&lt;br /&gt;*** (jak wy klikać w ten zdjęcia to one być większe)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szef wszystkich szefów czyli Główny Boss&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://www.dakkadakka.com/gallery/60796-Lost%20Boys%2C%20Orcs%2C%20Work%20In%20Progress.html'&gt;&lt;img src='http://images.dakkadakka.com/gallery/2009/10/27/60796_mb-Lost%20Boys%2C%20Orcs%2C%20Work%20In%20Progress.JPG' alt='Lost Boys, Orcs, Work In Progress' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mądra Ork, czyli szaman (zrobiony z części wszelakich)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://www.dakkadakka.com/gallery/58470-Lost%20Boys%2C%20Orcs%2C%20Work%20In%20Progress.html'&gt;&lt;img src='http://images.dakkadakka.com/gallery/2009/10/14/58470_mb-Lost%20Boys%2C%20Orcs%2C%20Work%20In%20Progress.jpg' alt='Lost Boys, Orcs, Work In Progress' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Machiny Destrukcyi i Zniszczenia wszelakiego Rydwanami pospolicie zwane&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://www.dakkadakka.com/gallery/60798-Lost%20Boys%2C%20Orcs%2C%20Work%20In%20Progress.html'&gt;&lt;img src='http://images.dakkadakka.com/gallery/2009/10/27/60798_mb-Lost%20Boys%2C%20Orcs%2C%20Work%20In%20Progress.JPG' alt='Lost Boys, Orcs, Work In Progress' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://www.dakkadakka.com/gallery/60799-Lost%20Boys%2C%20Orcs%2C%20Work%20In%20Progress.html'&gt;&lt;img src='http://images.dakkadakka.com/gallery/2009/10/27/60799_mb-Lost%20Boys%2C%20Orcs%2C%20Work%20In%20Progress.jpg' alt='Lost Boys, Orcs, Work In Progress' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chopoki Orkami zacnymi zwane, mąciwody, hultaje i nicponie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://www.dakkadakka.com/gallery/64621-Lost%20Boys%2C%20Orks%2C%20Painting%2C%20Work%20In%20Progress.html'&gt;&lt;img src='http://images.dakkadakka.com/gallery/2009/11/15/64621_mb-Lost%20Boys%2C%20Orks%2C%20Painting%2C%20Work%20In%20Progress.JPG' alt='Lost Boys, Orks, Painting, Work In Progress' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://www.dakkadakka.com/gallery/64620-Lost%20Boys%2C%20Orks%2C%20Painting%2C%20Work%20In%20Progress.html'&gt;&lt;img src='http://images.dakkadakka.com/gallery/2009/11/15/64620_mb-Lost%20Boys%2C%20Orks%2C%20Painting%2C%20Work%20In%20Progress.JPG' alt='Lost Boys, Orks, Painting, Work In Progress' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oddział Ogrów, towarzyszy Orków wszelakich, którzy z bratnią pomocą mniejszym przyszli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://www.dakkadakka.com/gallery/57382-Lost%20Boys%2C%20Ogres%2C%20Work%20In%20Progress.html'&gt;&lt;img src='http://images.dakkadakka.com/gallery/2009/10/7/57382_mb-Lost%20Boys%2C%20Ogres%2C%20Work%20In%20Progress.jpg' alt='Lost Boys, Ogres, Work In Progress' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://www.dakkadakka.com/gallery/57385-Lost%20Boys%2C%20Work%20In%20Progress.html'&gt;&lt;img src='http://images.dakkadakka.com/gallery/2009/10/7/57385_mb-Lost%20Boys%2C%20Work%20In%20Progress.jpg' alt='Lost Boys, Work In Progress' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gobliny, jeno nieco zwariowane (konwersja goblinów robiących za Squig Hoppersów)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href='http://www.dakkadakka.com/gallery/61725-Conversion%2C%20Goblins%2C%20Looneys%2C%20Lost%20Boyz%2C%20Work%20In%20Progress.html'&gt;&lt;img src='http://images.dakkadakka.com/gallery/2009/11/1/61725_mb-Conversion%2C%20Goblins%2C%20Looneys%2C%20Lost%20Boyz%2C%20Work%20In%20Progress.JPG' alt='Conversion, Goblins, Looneys, Lost Boyz, Work In Progress' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Galeryja cała na Dakka Dakka miejsce swe znalazła, ludzi (i nie tylko) wszelakich przeto zapraszam do zajrzenia w miejsce owe:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.dakkadakka.com/core/gallery-search.jsp?dq=bakemono"&gt;Miejsce Owe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Artykuł sponsorowały literki Dakka i Dakka&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.dakkadakka.com/"&gt;&lt;img src="http://images.dakkadakka.com/s/i/g/dakkadakka.gif" &gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8608473496309059974?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8608473496309059974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8608473496309059974' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8608473496309059974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8608473496309059974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/11/kroniki-goblina-anomina.html' title='Kroniki Goblina Anomina'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-753834599706119826</id><published>2009-10-07T13:13:00.000+02:00</published><updated>2009-10-07T21:27:48.043+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Cała Prawda....</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SszrSnb5HuI/AAAAAAAAALE/CpzXS-1DEPc/s1600-h/striphandler.ashx.gif"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 110px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SszrSnb5HuI/AAAAAAAAALE/CpzXS-1DEPc/s320/striphandler.ashx.gif" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389941559111786210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;Komiks z strony: &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.wulffmorgenthaler.com/"&gt;"Wulffmorgenthaler" - najdziwniejszy komiks on line jaki znam.&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-753834599706119826?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/753834599706119826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=753834599706119826' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/753834599706119826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/753834599706119826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/10/caa-prawda.html' title='Cała Prawda....'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SszrSnb5HuI/AAAAAAAAALE/CpzXS-1DEPc/s72-c/striphandler.ashx.gif' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8133483758101245004</id><published>2009-09-14T13:13:00.000+02:00</published><updated>2009-09-14T13:13:00.290+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bzdurne gadanie'/><title type='text'>Ave, Caesar, morituri te salutant...</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;    "Remember, remember the Fifth of November,&lt;br /&gt;    The Gunpowder Treason and Plot,&lt;br /&gt;    I know of* no reason&lt;br /&gt;    Why the Gunpowder Treason&lt;br /&gt;    Should ever be forgot."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rocznice - ludzie je uwielbiają.&lt;br /&gt;Uwielbiają świętować wszelkie rocznice wojen, bitew, kolejnych odzyskanych i straconych niepodległości. Urodziny i śmierć dziesiątek co słynniejszych postaci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I o ile mogę zrozumieć rocznicę wydarzeń upamiętniających czyjąś odwagę, poświęcenie czy narodziny kogoś wybitnego to wszelkiego rodzaju "nowe święta" mnie zadziwiają. Dzień bez papierosa, dzień bez samochodu, dzień bez majek itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach coraz głupszych pomysłów proponuje świętować urodziny Paris Hilton (a co za życia też może być) czterodniową imprezą, każdy 3 czwartek miesiąca ustanowić na cześć Ibisza "Dniem z solarium" a 34 stycznia na cześć bohaterki Joli Rutowicz dniem "Bez Muzgu". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo tego że mówię to z aronią to jestem pewien, że w naszym pięknym kraju znaleźli by się ludzie którzy by chcieli brać w tym udział albo oglądać to w telewizji (przerywane reklamami co 4 minuty). Cóż upodobania człowieków nie zmieniły się od wieków: Chleba i igrzysk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS: Jedyny teleturniej jaki bym obejrzał w telewizji to "Gwiazdy na Arenie". Walka Cichopek vs Herbuś walczące na piły spalinowe to by było coś!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8133483758101245004?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8133483758101245004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8133483758101245004' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8133483758101245004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8133483758101245004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/09/ave-caesar-morituri-te-salutant.html' title='Ave, Caesar, morituri te salutant...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8334395816126493645</id><published>2009-09-05T13:13:00.000+02:00</published><updated>2009-09-05T13:13:00.468+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Moje boje....</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Podróżowanie to najwspanialsza rzecz na świecie.&lt;br /&gt;Homer&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrzebowałem zaświadczenia o braku przeciwwskazań do podjęcia nauki na studia. Proste niby. Od świstek. Udałem się najpierw do lekarza którego mam opłaconego w pracy. Blisko i myślałem, że szybko. Nic bardziej mylnego. Poinformowano mnie iż owszem takie zaświadczenie wydawali ale w zeszłym roku. W tym nie podpisali umowy z kimś tam (NFZ czy ministerstwo.. ciort wie) i takich zaświadczeń nie dają. Ale pani Doktor postanowiła mi pomóc i dała adresy i telefony do dwóch placówek, które owe zaświadczenie wydają. &lt;br /&gt;Dodzwonienie się do owych placówek to opowieść na inny dzień, kiedy już mi się udało dowiedziałem się że iż owszem takie zaświadczenie wydawali ale w zeszłym roku. W tym nie podpisali umowy z kimś tam i takich zaświadczeń nie dają.&lt;br /&gt;Ale będąc miłą Pani w jednej placówce podała telefon do takiej która na pewno w tym roku wydaje zaświadczenia.&lt;br /&gt;Po dodzwonieniu się w kolejne już miejsce dowiedziałem się iż owszem takie zaświadczenie wydawali ale w zeszłym roku. W tym nie podpisali umowy z kimś tam i takich zaświadczeń nie dają.&lt;br /&gt;Zaczynając powoli być zdesperowany zapytałem ludzi z pracy. Miły kolega powiedział iż zaświadczenie w zeszłym roku brał w przychodni wojskowej, i w tym pewnie też dają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wziąłem dzień wolnego, udałem się do przychodni wojskowej. Pani na rejestracji powiedziała ze oczywiście, że dają takie zaświadczenie, tyle że w medycynie pracy. Blok B, pokój 334. Nieco trwało aż znalazłem rzeczony pokój. Na nim piękna drukowana i laminowana cudnie kartka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_______________&lt;br /&gt;Wizyty Tylko Po&lt;br /&gt;Telefonicznej&lt;br /&gt;Rejestracji&lt;br /&gt;Tel: 66 66 66&lt;br /&gt;_______________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewiele myśląc (to dla mnie normalne) zadzwoniłem stojąc kilka metrów od drzwi. Odebrała miła Pani pielęgniarka i oznajmiła mi iż owszem takie zaświadczenie wydawali ale w zeszłym roku. W tym nie podpisali umowy z kimś tam i takich zaświadczeń nie dają. A przynajmniej nie jak to ujęła "komercyjnie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbując uzyskać przeklęty papierek udałem się do swojej przychodni, może by i takie zaświadczenie wydali ale musiałbym poczekać od 13:00 do 17:00 aż mnie Pani Doktor przyjmie, nie jej akurat wina bo ilość babć w przychodni była zatrważająca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec końców za radą Wife zadzwoniłem do przychodni która wizyty ma dość płatne z naciskiem na dość. &lt;br /&gt;Miła Pani poinformowała mnie iż owszem takie zaświadczenia wydawali .... i nadal wydają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uffff... Zapisałem się na poniedziałek... jeszcze zaświadczenia nie mam, ale jest już blisko (mam nadzieję...).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8334395816126493645?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8334395816126493645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8334395816126493645' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8334395816126493645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8334395816126493645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/09/moje-boje.html' title='Moje boje....'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-1985296538618591517</id><published>2009-09-03T13:13:00.001+02:00</published><updated>2009-09-03T21:58:54.213+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Role Playing Games'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprezy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='figurki'/><title type='text'>Krótka notka o Polconie</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Veni, vidi, vici."&lt;br /&gt;Juliusz Cezar&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Polcon 2009: Byłem, widziałem, zmokłem."&lt;br /&gt;Goblin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze wrażenie: Pada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugie wrażenie: Nadal pada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzecie wrażenie: Czemu w łodzi nie ma oznaczeń czegokolwiek? Polcon miał baner informujący gdzie jest... jeden mały tuż przy wejściu jak już go znalazłeś... :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czwarte wrażenie: Dużo znajomych i w środku o dziwo nie pada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piąte wrażenie: Że tak zacytuje "Cztery bloki, dziesięć paneli i nic ciekawego".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szóste wrażenie: Część sklepowa fajna ale jakoś tylko jedno stanowisko wywołuje chęć kupienia wszystkiego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siódme wrażenie: Na zewnątrz o dziwo nie pada ale mokro i dobra pizza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ósme wrażenie: Panel o autorskim systemie, nauczyłem się co to k6+1 i czemu jest lepsze od k6. I niewiele więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewiąte wrażenie: Panel o wampirach, i jak je wykrywali Słowianie i czemu wszędzie widzieli działalność demonów (jak niektóre partie polityczne dziś). Bardzo dobre dziewiąte wrażenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziesiąte wrażenie: Panel o anime nieco ambitniejszych (bez cycków i głupich żartów - zdrada!). Dobre dziesiąte wrażenie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedenaste wrażenie: Pociąg do domu super, mięciutki, szybciutki, cichutki. Mega wrażenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie. Było możliwie, ale powinno być więcej niż możliwie. W końcu to Polcon goddamned. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę dziwnie, że lepsze wrażenie sprawiło PKP niż Polcon 2009....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-1985296538618591517?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/1985296538618591517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=1985296538618591517' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1985296538618591517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1985296538618591517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/09/krotka-notka-o-polconie.html' title='Krótka notka o Polconie'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-9114413361876907218</id><published>2009-08-09T13:13:00.001+02:00</published><updated>2009-08-08T15:24:21.402+02:00</updated><title type='text'>The One Ring....</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"...One Ring to rule them all, One Ring to find them,&lt;br /&gt;One Ring to bring them all and in the darkness bind them..."&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Lord of the Rings&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sn15j0J08RI/AAAAAAAAAK8/u97OF2dYb2Q/s1600-h/IMG_1483.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sn15j0J08RI/AAAAAAAAAK8/u97OF2dYb2Q/s320/IMG_1483.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5367579987097743634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-9114413361876907218?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/9114413361876907218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=9114413361876907218' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/9114413361876907218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/9114413361876907218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/08/one-ring.html' title='The One Ring....'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sn15j0J08RI/AAAAAAAAAK8/u97OF2dYb2Q/s72-c/IMG_1483.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-5936183372843413924</id><published>2009-06-07T13:13:00.000+02:00</published><updated>2009-06-07T13:13:01.364+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Notka kontrolowana, notka kontrolowana....</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;" - Witam cię Panie Ciemności, mroczny władco, królu piekieł.&lt;br /&gt;W zamian za mą duszę pragnę zyskać siłę ludów północy, wiedzę mędrców wschodu, bystrość umysłu odkrywców z zachodu i sprawność męską dzikich z południa.&lt;br /&gt;- NĘDZNY ŚMIERTELNIKU, PYŁKU NĘDZNY, MOŻESZ OTRZYMAĆ TO WSZYSTKO ALE NA NIC MI TWA DUSZA.&lt;br /&gt;- Czego więc pragniesz, o najplugawszy z plugawych, najokrutniejszy z okrutnych?&lt;br /&gt;- ODDAJ MI SWÓJ PESEL!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Diabeua i Alchemyka rozmowa przeze mnie spisana." - Harmoniusz Bibułka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu nasz ZTM (czyli tramwaje i aftobusy miejskie) promuje nową kartę miejską. Która ma zastąpić dotychczasowe bilety miesięczne i wyeliminować konieczność posiadania dodatkowego dokumentu ze zdjęciem. &lt;br /&gt;Podczas procesu składania prośby o taką kartę należy podać swój numer PESEL.&lt;br /&gt;Co w tym dziwnego? Dla mnie nic. Numer pesel pozwala jednoznacznie określić czyja to karta, kto składał podanie etc etc. Zbigniewów Kowalskich* jest więcej niż jeden ale każdy PESEL jest unikatowy.&lt;br /&gt;I pewnie przeszło by to bez echa gdyby komuś (klientowi) się to nie spodobało. Bo zaraz zaczął drążyć, "a po co, a na co, a nie dam". I rozpętała się burza. &lt;br /&gt;Urząd ochrony danych osobowych itd zaraz zaczął się wymądrzać, że sprawdzi że skontroluje, że ciężko pracuje (coś muszą wykazywać bo by wyszło że robią nic).&lt;br /&gt;ZTM od komentarzy się wstrzymała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie rozumiem dociekanie owego osobnika (osobniczki?). Tyle, że ci sami ludzie który oburzają się o konieczność podania numeru Pesel rozdają swoje dane osobowe na lewo i prawo. Na serwisach w rodzaju nasza klasa, grono etc, ludzie podają swoje numery telefonów, adresy i co jeszcze się chce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci sami ludzie podpisują wszystko co im się podsunie bez czytania. Biorą kredy/raty/podpisują umowę o np. telefon. Konia z rzędem temu kto umowę taką przed podpisaniem przeczytał. I nie chodzi mi tu o przejrzenie i zerknięcie czy się nie pomylili w nazwisku, chodzi mi o przeczytanie od deski do deski. &lt;br /&gt;Taka prawda, że ja również, choć staram się wczytać w taką ostatnio pewnie niuanse w własnych ratach wyłapałem czytając umowę dopiero na spokojnie w domu (po podpisaniu of kors...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż ale jak widać, w naszym wspaniałym kraju cokolwiek nie wymyślisz komuś na pewno będzie przeszkadzać, ktoś na pewno będzie życzliwy i doniesie gdzie trzeba. No chyba że bijesz żonę popołudniami, chlejesz jak świnia codziennie, albo jesteś miejscowym rozrabiaką. Wtedy ci sami ludzie jak już cię posadzą/ skarzą w zawiasach/ zamorduje cię żona i prawda wyjdzie na jaw stwierdzą przed kamerą pani dziennikarce:&lt;br /&gt;"To taki spokojny człowiek był, nikt nie widział że tam coś się dzieje".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No tak, nikt nic nie wiedział, poza Malinowską** spod 5-tki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* oraz ** - wszelkich Zbigniewów Kowalskich oraz wszelkie Malinowskie spod 5-tki z góry przepraszam, bo pewnie na mnie też mają coś w swoim zeszycie wejść i wyjść....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-5936183372843413924?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/5936183372843413924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=5936183372843413924' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5936183372843413924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5936183372843413924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/06/notka-kontrolowana-notka-kontrolowana.html' title='Notka kontrolowana, notka kontrolowana....'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-359506392168887515</id><published>2009-06-04T13:13:00.001+02:00</published><updated>2009-06-04T13:13:00.338+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Pożeczki do kontrolowania umysłów mas...</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;" Skrzydło nietoperza, krew żaby,oko jaszczurki i włos człeka mężnego.&lt;br /&gt;Dwie uncje prochu, cztery popiołu z liścia dębowego.&lt;br /&gt;Siedem kropli rosy o północy zebranej.&lt;br /&gt;Trzy po trzy łzy panny zakochanej.&lt;br /&gt;I by mieć siłę i wigor jak za młodu,&lt;br /&gt;Dorzucamy trzy kwarty glutaminianu sodu."&lt;br /&gt;    Almanyach Mikstur Wszelakich - Harmoniusz Bibułka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nie jedz tego świństwa, to czysta chemia!"&lt;br /&gt;Takie oto słowa usłyszałem ostatnio trzykrotnie, w pracowej kuchni podczas przygotowywania w kubku jedzenia z torebki. Wielkie było moje zdumienie gdyż nie przygotowywałem zupki Vifon "Chińskiej" czy zupy pomidorowej z torebki. Nic z tych rzeczy. Przygotowywałem sobie płatki owsiane na mleku. &lt;br /&gt;Zdziwiony pytałem więc: "Jaka chemia? Tu są tylko płatki i mleko w proszku". Jednak moje rozmówczynie nadal były przekonane, że to co jem skróci mi życie o jakieś 5 lat.&lt;br /&gt;Choć ogólnie nie przeczę że chemiczne zupki chińskie jadłem nie raz to od dłuższego czasu raczej tego nie robię. Raz że ciężko się tym najeść, dwa że owa owsianka z owocami smakuje mi bardziej niż "Kaczka łagodnie" z Radomia.&lt;br /&gt;Tak więc, za pierwszym razem uznałem, że moja rozmówczyni nie wiedziała co jem, widząc torebkę uznała że ma to w sobie kilka E900.&lt;br /&gt;Jednak gry drugi raz powiedziano mi to samo (podczas przygotowywania takich samych płatków tyle, że z innymi owocami), me zdumienie było wprost proporcjonalne do rosnącej irytacji. &lt;br /&gt;Tak więc pokusiłem się by na głos, wszem i wobec przeczytać skład owej torebki. Piszę w tej chwili z pamięci ale było to w rodzaju: Płatki owsiane, mleko w proszku, liofilizowane owoce (czyli suszone). &lt;br /&gt;I znów moje rozmówczynie nie były przekonane, raz twierdziły że owa liofilizacja to na pewno chemia, dwa że na pewno nie napisali tego co tam wrzucili.&lt;br /&gt;Uwielbiam w ludziach ten upór i wspaniałą umiejętność dostosowywania faktów do swojej teorii spiskowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście moje rozmówczynie ignorują fakt iż codziennie wypijają litry kawy, która jest właśnie liofilizowana (czytaj. rozpuszczalna). Oraz fakt iż w dzisiejszych czasach kontroli i ogólnej paranoi odnośnie sprawdzania wszystkiego producent siliłby się umieszczać w zupkach chińskich jakąś tajną i mroczną substancję (pewnie do kontroli umysłów...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć po prawdzie umieszcza, może nie do kontroli umysłu (czasem może i szkoda) ale do "wzmacniania smaku i zapachu". Czyli glutaminian sodu. Uczeni sami nie wiedzą czy w dużych ilościach jest czy nie jest szkodliwi. Ale ci sami uczeni raz twierdzą,że jajka to morderstwo bo cholesterol a chwilę później twierdzą że są błogosławieństwem bo obniżają cholesterol. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej akurat glutaminianu sodu w moich płatkach nie było. Prędzej liofilizowane porzeczki wpływające na umysł (będą mną sterować kosmici...).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-359506392168887515?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/359506392168887515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=359506392168887515' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/359506392168887515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/359506392168887515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/06/pozeczki-do-kontrolowania-umysow-mas.html' title='Pożeczki do kontrolowania umysłów mas...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-9085413198975577824</id><published>2009-05-12T13:13:00.000+02:00</published><updated>2009-05-12T13:13:00.553+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o mnie'/><title type='text'>Which Vampire Clan Should You Belong To?</title><content type='html'>&lt;table align="center" border="1" cellspacing="0" width="300" bordercolor="#CC0000" bordercolordark="#CC0000" bordercolorlight="black" bgcolor="black"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.flarn.com/~warlock/vamp/tremere.jpg" border="3" width="150" height="150"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;center&gt;&lt;br /&gt;&lt;font face="Verdana" size="2" color="white"&gt;Mysterious and a scholar, you are a member of the Tremere clan. You are pretty loyal to your clan, well, you sort of have to...especially since you are blood-bonded to most of them. You are the intelligentsia of the Camarilla and are fascinated with the occult. Possessing the ability to use blood for magic, many clans don't like to approach you. However, that is fine with you. You tend not to trust the other clans anyway.&lt;/font&gt;&lt;font face="Verdana" color="#CC0000" size="2"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/font&gt;&lt;a href="http://www.flarn.com/~warlock/vamp/" target="_blank"&gt;&lt;font face="Verdana" size="1" color="#CC0000"&gt;What Vampire Clan Do You Belong To? &lt;/font&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-9085413198975577824?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/9085413198975577824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=9085413198975577824' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/9085413198975577824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/9085413198975577824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/05/which-vampire-clan-should-you-belong-to.html' title='Which Vampire Clan Should You Belong To?'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-5556650991343496320</id><published>2009-05-10T13:13:00.001+02:00</published><updated>2009-05-10T13:13:01.432+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o mnie'/><title type='text'>Lubię...</title><content type='html'>... banany&lt;br /&gt;... gry komputerowe&lt;br /&gt;... góry&lt;br /&gt;... kotlety mielone&lt;br /&gt;... gry Role Playing Games&lt;br /&gt;... koty&lt;br /&gt;... maliny&lt;br /&gt;... gry planszowe&lt;br /&gt;... pluszaki wszelkiego rodzaju&lt;br /&gt;... temperaturę powyżej 10 i poniżej 34 stopni na dworze&lt;br /&gt;... pączki z lukrem zamiast cukru pudru&lt;br /&gt;... gry bitewne&lt;br /&gt;... spać do 10 w weekend&lt;br /&gt;... horrory&lt;br /&gt;... filmy klasy W&lt;br /&gt;... czytać książki &lt;br /&gt;... głupie posty o niczym, takie jak ten.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-5556650991343496320?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/5556650991343496320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=5556650991343496320' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5556650991343496320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5556650991343496320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/05/lubie.html' title='Lubię...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-9056368036894009536</id><published>2009-05-08T13:13:00.000+02:00</published><updated>2009-05-08T13:13:02.166+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śluby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Role Playing Games'/><title type='text'>Ślubowy element fantastyczny +7 of Deathly Darkness</title><content type='html'>Podobno by w małżeństwie mieć szczęście, spokój etc etc trzeba mieć coś nowego, coś starego, coś pożyczonego, coś czerwonego etc etc. Tak więc w ramach tego etc ja postanowiłem mieć coś fantastycznego by w małżeństwie mieć dobrze rzuty kostkami, dużo punktów życia, niezłe rzuty obronne i porządne miniony (zwane czasem mylnie dziećmi).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto Ślubowy element Fantastyczny mój czyli Goblina :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SgM5cqN3QNI/AAAAAAAAAKk/UPDcLORTjlg/s1600-h/k6%2B1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SgM5cqN3QNI/AAAAAAAAAKk/UPDcLORTjlg/s320/k6%2B1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333169548268355794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SgM5dE6OdMI/AAAAAAAAAKs/EVWud0thKIQ/s1600-h/k6%2B2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SgM5dE6OdMI/AAAAAAAAAKs/EVWud0thKIQ/s320/k6%2B2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333169555433747650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SgM5dRNMilI/AAAAAAAAAK0/AjGLj58ugwk/s1600-h/3k6%2B3.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 263px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SgM5dRNMilI/AAAAAAAAAK0/AjGLj58ugwk/s320/3k6%2B3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333169558734539346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-9056368036894009536?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/9056368036894009536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=9056368036894009536' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/9056368036894009536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/9056368036894009536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/05/slubowy-element-fantastyczny-7-of.html' title='Ślubowy element fantastyczny +7 of Deathly Darkness'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SgM5cqN3QNI/AAAAAAAAAKk/UPDcLORTjlg/s72-c/k6%2B1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-6739348389905573723</id><published>2009-05-03T13:13:00.001+02:00</published><updated>2009-05-03T13:13:01.409+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='figurki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='infinity the game'/><title type='text'>Infinity - Robale moje</title><content type='html'>Ostatnio znów co jakiś czas maluję figurki, jak zwykle mam ambitny plan nie mieć żadnej niepomalowanej, straszącej srebrnym metalicznym kolorem. Druga część planu była taka by pomalować te figurki choć na jakiś poziomie, bez Speed-Paintingu (a przynajmniej bez maksymalnego speed-paintingu). Jako, że wcześniej malowałem drużynę elfic miałem ochotę na malowanie czegoś odmiennego niż 11 takich samych uniformów :)&lt;br /&gt;Wziąłem się za swoje &lt;a href="http://www.infinitythegame.com/infinity_POL/"&gt;Infinity&lt;/a&gt;. Dokładnie armię obcych.&lt;br /&gt;Najpierw nie mając pomysłu na schemat malowania zgodnie z tym co poradziły mi ludki na forum  przeglądałem zdjęcia normalnych robali wszelakich, od modliszki przez wszelkiego rodzaju chrząszcze po jakieś pajęczaki. Jako że modele obcych które miałem malować są właśnie takie insektowate nadawało się idealnie.&lt;br /&gt;Oto co mnie wyszło :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robal numer 1.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1b94iPTQI/AAAAAAAAAI0/R6pRruXP93M/s1600-h/roba1.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1b94iPTQI/AAAAAAAAAI0/R6pRruXP93M/s320/roba1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331518652582677762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1b93pP5OI/AAAAAAAAAI8/ohDNQXf3w8k/s1600-h/robal2.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1b93pP5OI/AAAAAAAAAI8/ohDNQXf3w8k/s320/robal2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331518652343641314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1b-PJ1o3I/AAAAAAAAAJE/htXY0m2-JXQ/s1600-h/robal3.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1b-PJ1o3I/AAAAAAAAAJE/htXY0m2-JXQ/s320/robal3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331518658654348146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robal numer dwa. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1cVh-VeuI/AAAAAAAAAJM/ZUpkLIgL3c0/s1600-h/skoczek1.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1cVh-VeuI/AAAAAAAAAJM/ZUpkLIgL3c0/s320/skoczek1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331519058843368162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1cV7xiITI/AAAAAAAAAJc/gpEexRyMmKI/s1600-h/skoczek3.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1cV7xiITI/AAAAAAAAAJc/gpEexRyMmKI/s320/skoczek3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331519065768993074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1cV911X7I/AAAAAAAAAJU/4kTZOy0OHms/s1600-h/skoczek2.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1cV911X7I/AAAAAAAAAJU/4kTZOy0OHms/s320/skoczek2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331519066323902386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec duży robal numer 3. Jest na tyle duży że ciężko go było objąć jednym zdjęciem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1csi1vk_I/AAAAAAAAAJk/W4631gWu7hA/s1600-h/cas1.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1csi1vk_I/AAAAAAAAAJk/W4631gWu7hA/s320/cas1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331519454212756466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1cssbYtwI/AAAAAAAAAJs/TH2z1_0gS0A/s1600-h/cas2.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1cssbYtwI/AAAAAAAAAJs/TH2z1_0gS0A/s320/cas2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331519456786560770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1cs9sd8HI/AAAAAAAAAJ0/0mXNHK2xt48/s1600-h/cas3.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1cs9sd8HI/AAAAAAAAAJ0/0mXNHK2xt48/s320/cas3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331519461421609074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kolejce czeka jeszcze na mnie jakieś 50 orków do Warhammera 40k, 40 modeli z Warzona, armia do Flames of War, armia do Warhammer Ancients... Ehh.. ale zawsze 3 modele pomalowane :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-6739348389905573723?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/6739348389905573723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=6739348389905573723' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6739348389905573723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6739348389905573723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/05/infinity-robale-moje.html' title='Infinity - Robale moje'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Sf1b94iPTQI/AAAAAAAAAI0/R6pRruXP93M/s72-c/roba1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4021170618229262423</id><published>2009-04-30T13:13:00.000+02:00</published><updated>2009-04-30T13:13:01.323+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o mnie'/><title type='text'>Kondycja</title><content type='html'>W naszej szanownej firmie organizują turniej piłki nożnej. Tak więc pomyśleliśmy iż gorsi od innych nie będziemy i zgłosiliśmy się do udziału.&lt;br /&gt;W związku z powyższym postanowiliśmy trenować, co by nie paść na turnieju trupem.&lt;br /&gt;Zebraliśmy się na Olimpii, pełni werwy i energii. Jakieś 15 minut później nasza energia była gdzieś w okolicy Kazachstanu a nasza kondycja leżała kwicząc na ziemi i usiłując złapać choć trochę powietrza &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Cóż, zgodnie z naszymi przewidywaniami okazało się iż siedzenie przed komputerem i praca biurowa nie wpływa dodatnio na zdolność do biegania za piłka. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Tak więc początkowo mieliśmy mocne postanowienie grać na całym boisku szybko się skończyło na graniu na połowie. Biegania było mniej i na krótsze dystanse.&lt;br /&gt;Aczkolwiek po kolejnych kilkunastu minutach gry grało nam się lepiej. Nasza kondycja przypominała sobie jak to jest biegać a nasze mięśnie przypominały sobie iż kiedyś coś takie już robiły. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Cóż, niezgodnie z naszymi przewidywaniami okazało się iż z graniem w piłkę jest jak z jazdą na rowerze. Raz nauczone się nie zapomina.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Nasz trening miał wpływ również na dwa następne dni (przynajmniej dla mnie). Hasanie po trawie za piłką opłaciłem w dniu następnym zakwasami. Nie chodzi nawet o to czy coś mnie bolało (bolało..) ale o to iż mięśnie odmawiały współpracy. Zabawne było wstawanie czy siadanie kiedy nogi nie zginają się mimo iż dostają rozkaz z mózgu by działać. Aczkolwiek po dniu było dużo lepiej a po dwóch już zupełnie dobrze.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Cóż, zgodnie z moimi przewidywaniami po treningu czułem się jak rozjechany. Niezgodnie z moimi przewidywaniami trwało to dwa dni.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Niedługo kolejny trening. Jak to mówią: "jak boli znaczy że żyjesz".&lt;br /&gt;Tak więc będę pewny, że żyję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4021170618229262423?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4021170618229262423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4021170618229262423' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4021170618229262423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4021170618229262423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/04/kondycja.html' title='Kondycja'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-1510068478340788795</id><published>2009-04-14T21:40:00.004+02:00</published><updated>2009-04-14T22:09:42.606+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Ale o sooo choszi?</title><content type='html'>Miał być taki "normalny" post. O dzisiejszym dniu mym. Bo był dość zakręcony (dzień nie post). Ale nie będzie. Znaczy post będzie ale o czym innym.&lt;br /&gt;Z góry zaznaczam, że jeśli kogoś urażę owym postem to nie zamierzenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc już mówię oo soo choszi. Otóż ostatnio z powodu psia mać jakiego nie wiem (faza księżyca, zarodniki z kosmosu czy co) kilka osób mi znanych i lubianych ma jakieś problemy w swoich związkach (uczuciowych znaczy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owszem są dorośli i w sumie to nie moja sprawa. Problem w tym, że nie rzadko znam obie osoby z danego związku i w takim razie jestem jako ich znajomy postawiony w sytuacji co by tu nie mówić owijając w bawełnę, gównianej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo przepraszam czy urządzając imprezę, grilla, cokolwiek muszę wybrać jedną z osób? Jak będą obie to albo dojdzie do draki albo po prostu nie będą obie. &lt;br /&gt;No i z przeproszeniem uj. Oczywiście trywializuję bo piszę o czymś w sumie mało istotnym jak impreza. Ale chodzi mi raczej o przykład. Bo nie cierpię dziwnych sytuacji gdy znasz obie strony danego związku i z oboma chcesz utrzymać kontakt a jest to trudne/ niemal nie wykonalne/ obrywasz rykoszetami.**&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;** niepotrzebne skreślić&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dziwiłbym się tym, że jakiś związek się rozpada. Ok bywa, ludzie są z sobą i się rozstają. Poznają nowych etc. To co mnie zarówno wkurzyło jak i osłabiło zupełnie iż spotkało to osoby które nigdy bym nie posądził o to iż się rozstaną. Prędzej mnie by to spotkało (tfu tfu...). Tak więc jako że przypadków mam w okolicy już więcej niż 2 to chwilowo nic mnie już nie zdziwi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyne co, że nie nastraja to do życia pozytywnie. Jedyne co pozostaje mieć nadzieję, że przyjdzie inny wiatr i się pozmienia. Tym razem na lepsze.&lt;br /&gt;Trzymam za nich (za kogo to ja już wiem) kciuki i wszystkie palce jakie mam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-1510068478340788795?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/1510068478340788795/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=1510068478340788795' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1510068478340788795'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1510068478340788795'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/04/ale-o-sooo-choszi.html' title='Ale o sooo choszi?'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-6621596384332014873</id><published>2009-04-08T13:13:00.001+02:00</published><updated>2009-04-08T13:13:00.934+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o mnie'/><title type='text'>Nie lubię....</title><content type='html'>... ludzi żujących gumę z otwartymi ustami&lt;br /&gt;... odpowiadania pytaniem na pytanie&lt;br /&gt;... kompotu z suszu&lt;br /&gt;... łańcuszków internetowych&lt;br /&gt;... pisania przez dzieciaki postów w języku "p0LskyM"&lt;br /&gt;... temperatury poniżej 10 i powyżej 34 stopni na dworzu&lt;br /&gt;... Kinder Bueno&lt;br /&gt;... reklam&lt;br /&gt;... telefonów od klientów odnośnie pisma którego nawet nie przeczytali&lt;br /&gt;... Amerykanów&lt;br /&gt;... Holendrów&lt;br /&gt;... Rosjan&lt;br /&gt;... pączków z cukrem pudrem zamiast lukru&lt;br /&gt;... skarpetek uciskających nogę&lt;br /&gt;... ratlerków&lt;br /&gt;... "kotletów" sojowych&lt;br /&gt;... oczekiwania na kolejny tom "Gry o Tron&lt;br /&gt;... prasować&lt;br /&gt;... dubbingu w filmach fabularnych&lt;br /&gt;... głupich postów o niczym, takich jak ten.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-6621596384332014873?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/6621596384332014873/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=6621596384332014873' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6621596384332014873'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6621596384332014873'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/04/nie-lubie.html' title='Nie lubię....'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8119974229504977187</id><published>2009-04-05T13:13:00.000+02:00</published><updated>2009-04-05T13:13:01.003+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Home Alone</title><content type='html'>Przez miniony tydzień byłem sam w domu. Kochanie wyjechało na wycieczkę do Paryża. Ja zaś mogłem się szarogęsić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle, że to było fajne przez może pierwszy dzień. Potem czułem się dziwnie, przyzwyczaiłem się do wspólnych porannych śniadań, do spędzania czasu razem. Po prostu do tego, że nie mieszkam sam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo jak się samemu siedzi to się nudne robi. Nikt nie zapyta w co grasz na komputerze, co czytasz. Nie zaproponuje oglądania filmu, czy wyjścia razem na miasto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc moje Home Alone skończyło się tym, że właściwie codziennie kombinowałem jak tu nie być sam :)&lt;br /&gt;Albo sesja u Fretek albo siedzenie u siostry (lody + film :D), jak widać nie jestem typem samotnika. Może dlatego, że większość ludzi jak gada sama do siebie to może pogadać z kimś inteligentnym. Ja za to muszę się męczyć z małym, złośliwym osobnikiem który mnie wkurza po piętnastu minutach ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8119974229504977187?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8119974229504977187/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8119974229504977187' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8119974229504977187'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8119974229504977187'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/04/home-alone.html' title='Home Alone'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8234497430377968993</id><published>2009-03-23T13:13:00.002+01:00</published><updated>2011-05-05T22:34:21.340+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='figurki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blood bowl'/><title type='text'>Go Swans Go (cześć 2)</title><content type='html'>Zgodnie z rozmową dwa posty wcześniej udało mi się skończyć malowanie drużyny do Blood Bowla :) Wiem, że w sumie to już było ale co by nie być gołosłownym wrzucam zdjęcia skończonej drużyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łabędzie na boisku&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd5kQDvDnI/AAAAAAAAAIE/Il-RhJRBfmk/s1600-h/Swans+on+field.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd5kQDvDnI/AAAAAAAAAIE/Il-RhJRBfmk/s320/Swans+on+field.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316351548827045490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała Drużyna&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd5lMYcbAI/AAAAAAAAAIM/DK8LufI1uHw/s1600-h/Team.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd5lMYcbAI/AAAAAAAAAIM/DK8LufI1uHw/s320/Team.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316351565020032002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej moje ulubione modele (głównie dzięki pozie nie mojemu malowaniu:P)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panie od łapania piłki&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd5lkwxFUI/AAAAAAAAAIk/2DOwspy8-aA/s1600-h/Catchers.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd5lkwxFUI/AAAAAAAAAIk/2DOwspy8-aA/s320/Catchers.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316351571564500290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Blitzer&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd5lDXKMkI/AAAAAAAAAIU/3GH36HQjZyQ/s1600-h/Blitzer.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd5lDXKMkI/AAAAAAAAAIU/3GH36HQjZyQ/s320/Blitzer.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316351562598724162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Blitzer nr.2&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd5lR3xvJI/AAAAAAAAAIc/LCAwCPb5lu8/s1600-h/Blitzer2.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd5lR3xvJI/AAAAAAAAAIc/LCAwCPb5lu8/s320/Blitzer2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316351566493629586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. Gwoli ciekawoski, moje miejsce do malowania wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd7Qx7pyAI/AAAAAAAAAIs/SLMOhVEegxw/s1600-h/Desk.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd7Qx7pyAI/AAAAAAAAAIs/SLMOhVEegxw/s320/Desk.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316353413345822722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8234497430377968993?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8234497430377968993/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8234497430377968993' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8234497430377968993'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8234497430377968993'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/03/go-swans-go-czesc-2.html' title='Go Swans Go (cześć 2)'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/Scd5kQDvDnI/AAAAAAAAAIE/Il-RhJRBfmk/s72-c/Swans+on+field.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8397174546482967140</id><published>2009-03-16T13:13:00.000+01:00</published><updated>2009-03-16T21:16:25.732+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>List z przyszłości</title><content type='html'>Zamówiłem już jakiś czas temu kolekcję filmów Dream Works, taka co to w kiosku jest do kupienia. Shreck, Shreck 2 itd. Co miesiąc przychodzi do mnie list z dwoma filmami.&lt;br /&gt;Za każdym razem oczywiście w skrzynce zastawałem awizo. Nie dziwiłem się zbytnio bo listonosz chodził w godzinach ok. 14:00 kiedy ja jestem oczywiście w pracy. A na narzeczoną też akurat nie trafiał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale ostatnio okazało się, że nasz wspaniały urząd pocztowy zatrudnia ludzi podróżujących w czasie.&lt;br /&gt;Dnia 09 marca otrzymałem awizo. Niby listonosz był i nikogo nie zastał. (Pomijam fakt iż tego tygodnie moje Słońce było chore i w domu siedziało 24 na dobre…)&lt;br /&gt;Tak się akurat złożyło, że owy list mogłem odebrać dopiero w sobotę, czyli 14 marca.&lt;br /&gt;Pani w okienku podejrzliwie patrzyła na list gdy mi go podawała. Po chwili zrozumiałem czemu. Otóż na liście była pieczątka:&lt;br /&gt;„Awizowano powtórnie 16-03-2009”.&lt;br /&gt;Czyli mój urząd pocztowy nie dostarczył mi tej paczki do 16-03-2009 (tak wnioskuje z pieczątki). Po czym przesłał ją w przeszłość bym mógł odebrać paczkę 14-stego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz oczekuję, że dziś w skrzynce będzie awizo powtórne po odbiór paczki. Inaczej oznacza to załamanie kontinuum czasu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Jako, że jest to notka z przyszłości to informuję iż awizo doszło. Jest oczywiście datowane na 16.03.2009 i informuje mnie  iż mogę odebrać paczkę, która jest już od dwóch dni u mnie w domu. Kontinuum zachowane :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8397174546482967140?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8397174546482967140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8397174546482967140' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8397174546482967140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8397174546482967140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/03/list-z-przyszosci.html' title='List z przyszłości'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-6987452003238439372</id><published>2009-03-09T13:13:00.003+01:00</published><updated>2011-05-05T22:34:13.091+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='figurki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blood bowl'/><title type='text'>Go Swans Go</title><content type='html'>W ramach poprawy samopoczucia postanowiłem skończyć malowanie figurek, które już dość długo stoją i czekają na koniec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skleiłem nieco Orków do Warhammera 40k ale wybór na malowanie padł na drużynę do &lt;a href="http://www.games-workshop.com/gws/catalog/landingArmy.jsp?catId=cat1290318&amp;rootCatGameStyle=specialist-games"&gt;Blood Bowla&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mając początkowo pomysłu na kolorystykę przejrzałem kolory autentycznych drużyn. Wybór padł na &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Miami_Dolphins"&gt;Miami Doplhins&lt;/a&gt; czyli ogólnie kolorystykę niebieską.&lt;br /&gt;Na ten moment skończone są trzy zawodniczki, reszta wymaga dokończenia szczegółów (oczy, usta etc), oraz wszystkie wymagają dokończenia podstawek.&lt;br /&gt;Oto jak mi wyszło:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SbQyZNaMWII/AAAAAAAAAH8/c7TsfCMLhvc/s1600-h/team3.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SbQyZNaMWII/AAAAAAAAAH8/c7TsfCMLhvc/s320/team3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310925269254297730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SbQyZB9RtHI/AAAAAAAAAH0/nlFLLIviXO4/s1600-h/team2.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SbQyZB9RtHI/AAAAAAAAAH0/nlFLLIviXO4/s320/team2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310925266180224114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SbQyY5l8ELI/AAAAAAAAAHs/rfMojko0lNQ/s1600-h/team1.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SbQyY5l8ELI/AAAAAAAAAHs/rfMojko0lNQ/s320/team1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310925263934853298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-6987452003238439372?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/6987452003238439372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=6987452003238439372' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6987452003238439372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6987452003238439372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/03/go-swans-go.html' title='Go Swans Go'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SbQyZNaMWII/AAAAAAAAAH8/c7TsfCMLhvc/s72-c/team3.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-3766224020493430568</id><published>2009-03-06T13:13:00.000+01:00</published><updated>2009-03-06T13:13:01.042+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Lekarze to marudy</title><content type='html'>Tak się złożyło, że musiałem zamówić lekarza do domu (takie tam 39 stopni mimo zbijania lekami i inne rozrywki).&lt;br /&gt;Po wykonaniu sporej ilości telefonów dowiedziałem się że dla lekarzy Wola to za daleko (bo mieszkają na przedmieściach) i jechać im się nie chce/ nie mogą.&lt;br /&gt;Tak czy inaczej w końcu udało mi się dodzwonić do jakiejś kliniki na Pradze (znalezione w Goglach oczywiście). Pan przyjął zamówienie, po chwili oddzwonił i powiedział, że owszem lekarz przyjedzie ale za godzinę (czyli ok. 21:00). No i nie za darmo. Wyszło jedyne 270 zł. Cóż pal licho, zdrowie ważniejsze, nie o to mi chodzi. Raczej o fakt iż lekarze często marudzą na zarobki. Cóż może ja się nie znam i nie umiem liczyć. Przyjmując, że nawet 2/3 kasy szło by dla kliniki w której pracuje lekarz to wychodzi 90 zł. Co prawda wizyta w ciągu dnia jest tańsza ale nadal 3-4 wizyty dziennie daje całkiem niezłe pieniądze za jeden dzień. &lt;br /&gt;Cóż niestety w naszym pięknym kraju jest tak iż narzeka każdy (co niniejszym czynię i ja). Każdy też patrzy na to, że lepiej mają inni zamiast samemu się wziąć do roboty (co niniejszym czynię i ja). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale w końcu też jestem polakiem prawda? (Ja też mam prawo narzekać!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS&gt; Dodatkowo jako prawdziwy polak powinienem nienawidzić Żydów i wiewiórek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS2&gt;Pan doktor który był wyglądał wypis wymaluj jak Doktor Watson. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-3766224020493430568?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/3766224020493430568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=3766224020493430568' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3766224020493430568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3766224020493430568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/03/lekarze-to-marudy.html' title='Lekarze to marudy'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-676062914344345688</id><published>2009-03-03T13:13:00.000+01:00</published><updated>2009-03-03T13:13:00.610+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry komputerowe'/><title type='text'>Staroci Czar</title><content type='html'>Kilka dni temu przeglądając płyty z grami z CD Action zainstalowałem sobie Freeciv. Czyli darmową, spolszoną i mocno oldskullową wersje Cywilizacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla nie znających w skrócie, kierujemy własną cywilizacją, budujemy miasta, tworzymy drogi, farmy, irrygacje, pilnujemy by ludzie się nie buntowali, toczymy wojny i rozwijamy naszą cywilizację. Taki symulator historii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo iż gra graficznie jest mocno przestarzała, grafika jednostek to zbitki pikseli a animacja świata jest zerowa. Jednak mimo braku piksel-shaderów, wysokiej rozdzielczości gra wciąga. Brak w niej muzyki a dzwięków jest kilka (w tym wkurzający dzwięk lecącego helikoptera). Jednak własnie mimo całej tej surowości nie mogłem się od niej oderwać. To nadal stara dobra Cywilizacja. Gra wybitnie posiada syndrom „jeszcze jedna runda”. Tak więc zamiast robić coś konstruktywnego przez dwa wieczory dominowałem świat dowodząc cywilizacją Asyryjczyków. Aczkolwiek lepiej mi poszło niż orginałowi w 1942 posiadałem helikoptery bojowe a kolej i piechote morską w 1600. Cywilizacja z którą toczyłem wojny skapitulowała wreszcie po oberwaniu w cztery najważniejsze miasta atomówkami. Wiwat Asyria.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Co ciekawe w grze ustrój Demokracji i Republiki jest mocno upierdliwy, rząd co chwila przeszkadza i nie pozwala ci sensownie prowadzić wojny. Wyjątkowo korzystnie wypada komunizm, ale koniec końców w rok 2040, koniec gry i skolonizowanie kosmosu cywilizacja Asyrii weszła posiadając ustrój Monarchi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-676062914344345688?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/676062914344345688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=676062914344345688' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/676062914344345688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/676062914344345688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/03/staroci-czar.html' title='Staroci Czar'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-826340023111028378</id><published>2009-02-28T13:13:00.002+01:00</published><updated>2009-02-28T13:13:00.711+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Kulturwa</title><content type='html'>Jakiś czas temu w naszej wspaniałej firmie panował pomór pracowników (szalało zapalenie oskrzeli i płuc).&lt;br /&gt;W związku z tym zdarzyło się iż cała nasza infolinia wylądowała na chorobowym. Nasz dział obsługi został wyznaczony jako zastępujący infolinię, każdy z nas miał jeden dzień na „bycie” infolinią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wnioski z tego dnia mam różne, ale główny jaki mi się nasuwa to jeden. Wielu ludzi przez telefon uważa iż chamstwem można więcej zdziałać niż uprzejmością. Rozumiem iż ludzie są odważniejsi jak rozmawiają przez telefon niż w trakcie rozmowy w cztery oczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czemu ludzie uważają, że krzykiem na pewno osiągną więcej niż normalnie po ludzku o coś spytać.&lt;br /&gt;Przecież jeśli odpowiednio głośno wyartykułują swoją prośbę to na pewno ją rozmówca spełni, niezależnie od tego jak bzdurna to prośba. Do tego spora cześć osób dzwoniących ma nastawienie „bo tak, bo ja tak chcę”.&lt;br /&gt;Zgodzę się, że czasem o swoje trzeba się wykłócić. Ale nadal można to zrobić w sposób cywilizowany. Jednak niektórzy przeginają, standardem (niestety) są telefony ludzi którzy otrzymali pismo i zamiast je przeczytać dzwonią o co chodzi. Nie chodzi o to że nie zrozumieli owe pisma, nawet do niego nie zajrzeli (poza pierwszym zdaniem i wyszukaniem numeru telefonu). Odbierałem już telefony (lub byłem ich świadkiem) gdy klient dzwoni oburzony:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klient - Wy jesteście złodzieje i bandyty. Przysłaliście mi tu pismo, że mam płacić więcej, ja się nie zgadzam.&lt;br /&gt;Pracownik – Czy mógłbym prosić o numer pana umowy? Sprawdzę o co chodzi.&lt;br /&gt;K – Nie wiem nie mam. … Gdzie to ja te kartki położyłem. Zaraz gdzieś tu jest, tu nie…. Tu nie…. Tu nie… Numer 123.&lt;br /&gt;P – Otrzymał Pan pismo o tym iż ma Pan zmniejszoną składkę i będzie płacił mniej.&lt;br /&gt;K – Jak to mniej? Ja się nie zgadzam.&lt;br /&gt;P – Nie zgadza się Pan z tym by płacić mniej? Czytał Pan pismo?&lt;br /&gt;K – Nie.&lt;br /&gt;P - ………….&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Itd. Itd. Nieco przejaskrawiam, ale tylko nieco i co do niektórych przypadków nie przejaskrawiam.&lt;br /&gt;Niestety w naszej pięknej Polandii panuje przekonanie, że nie wszystko da się wymusić krzykiem oraz że czytanie boli. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Oczywiście jestem przekonany, że nie wszyscy klienci banków/ ubezpieczeń/ urzędów i innych firm to krzykacze i natręci. Ale niestety ci co przeczytali pismo niestety rzadko dzwonią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc tym bardziej podziwiam osoby które na co dzień pracują na infolinii dowolnego rodzaju i muszą odbierać telefony ludzi którzy zamiast przeczytać pismo i pomyśleć zanim zadadzą pytanie dzwonią i zaczynają rozmowę od krzyku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po prostu Kulturwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-826340023111028378?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/826340023111028378/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=826340023111028378' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/826340023111028378'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/826340023111028378'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/02/kulturwa.html' title='Kulturwa'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-1472225419978345595</id><published>2009-02-26T13:13:00.000+01:00</published><updated>2009-02-26T22:12:45.929+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='figurki'/><title type='text'>Jo sem Gnom.</title><content type='html'>Jestem Gnomem, na razie niewielkim ale zawsze.&lt;br /&gt;Ok. już tłumacze co ja za bzdury gadam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż Gnomem został nazwany jeden kolega przez drugiego z racji takiej, iż jest kolekcjonerem figurek. Z gatunku tych, co mają ich coś około pół regału (lub właściwie więcej). Tak więc jak wiadomo Gnom robi to co robi najlepiej. Zbiera, chomikuje i układa ładnie na półeczce. A im bardziej to co zbiera jest nie potrzebne mu w domu tym lepiej. &lt;br /&gt;Otóż, choć do niektórych mi daleko, to jednak moje zbieractwo jest dość silne. Nie mam regału książek, ale w szafkach, w których owe stoją już się nie mieszczą. To samo mam z grami karcianymi. Figurki zajmują sporą część regału i witryny w salonie. Na przeznaczonych na nie półkach (dość dużych) zarówno filmy na DVD, gry komputerowe i muzyka powoli zjadają każdą wolną przestrzeń grożąc zapełnieniem całego wolnego miejsca.&lt;br /&gt;Ah, zapomniałbym o komiksach (dwie półki w salonie, szafka w jednym pokoju i pawlacz w przedpokoju). Oraz o kolekcji kubków i rosnącej kolekcji gier planszowych.&lt;br /&gt;Oczywiście moje kochanie (czyt. Narzeczona) też jest Gnomem, w końcu jej wkład w nasza kolekcję książek, komiksów i filmów jest dość pokaźny. A kolekcja muzyki niemal całkowicie jest przez nią uzbierana. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, więc właściwie nie jestem, ale jesteśmy Gnomami. &lt;br /&gt;Z wszystkich mi znanych osób chyba większość coś zbiera. Czy to książki o Japonii, czy książki historyczne, filmy, figurki, porcelanowe słoniki czy muszelki. Cokolwiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę większość kolekcji (czegokolwiek) nie jest potrzebna zbierającym do egzystencji. W końcu film DVD można wypożyczyć czy obejrzeć w kinie. Po co go trzymać na półce by się kurzył. Książka to samo, można wypożyczyć, przeczytać i tyle. Figurki, czy to do gry czy porcelanowe durnostójki nie są niezbędne do życia. W niemal każdą grę komputerową zagra się raz, może dwa i tyle. Stoi i ładnie wygląda.&lt;br /&gt;Ale jednak w ludziach siedzi coś takiego, że każdy lubi mieć. Zbierać, chomikować, chwalić się swoją kolekcją. Co jakiś czas przejrzeć posiadane przedmioty. Zetrzeć z nich kurz, policzyć, poustawiać. Wziąć do ręki książkę, przeczytać fragment i odłożyć. No i oczywiście regularnie kupować nowe fanty do kolekcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znam niewielką liczbę osób, które oparły się zbieractwu. W domu nie mają kolekcji książek, najwyżej kilka słowników. Nie maja gier komputerowych, bo w nie nie grają. Nie zbierają porcelanowych słoników, znaczków, puszek, czegokolwiek. &lt;br /&gt;Przyznam ze smutkiem, że dla mnie Gnoma taki pokój czy mieszkanie wygląda niesamowicie pusto, smutno i sterylnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc czy i ty jesteś Gnomem?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-1472225419978345595?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/1472225419978345595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=1472225419978345595' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1472225419978345595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1472225419978345595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/02/jo-sem-gnom.html' title='Jo sem Gnom.'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4658876106583303613</id><published>2009-02-04T13:13:00.001+01:00</published><updated>2009-02-04T13:13:00.963+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śluby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Niewypowiedziane Zuo…</title><content type='html'>Ostatnimi czasy los zaprowadził mnie dwukrotnie do miejskich urzędów naszego pięknego miasta. Za pierwszym razem chciałem dokonać zmiany meldunku i zmienić dowód. Za drugim razem będąc w urzędzie razem z narzeczoną chcieliśmy złożyć dokumenty o ślub.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyzwyczajony wczesnymi laty do tego, iż każdy urząd miejski to zuo byłem przygotowany na najgorsze. Na długie czekanie, na panie, co to nie wiedzą nawet gdzie pracują. Na ogólny bałagan i stan błogiej nieświadomości. Takie oto przekonania to pokłosie moich wcześniejszych wycieczek do urzędów (np. by wyrobić dowód).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idąc do Urzędu dzielnicy Wola byłem mocno zaskoczony. Był w nim tłum petentów. Rozejrzałem się chwile i nie wiedząc co czynić pełen obaw podszedłem do informacji. Ku memu kolejnemu zaskoczeniu otrzymałem pełną informacje na moje pytanie, co mam zrobić. Do tego dostarczono mi wszystkie potrzebne druki i instrukcję co mam potem zrobić (który numerek, który pokój etc). Cała reszta przebiegła sprawnie i ekspresowo. Po zrobieniu tego samego dnia zdjęć do dowodu znów cała papierkologia z dowodem przebiegła szybko. Co prawda czekałem dość długo (ok. 30 minut) na wolny pokój, ale nie z winy Pań obsługujących a z winy pewnego Pana, który awanturował się niepomiernie sam nie wiedząc o co (łącznie z wyzwiskami i wzywaniem kierownika)*.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas jakiś później udaliśmy się jak zaznaczyłem we wstępie do urzędu w sprawach ślubnych. Mieliśmy wykaz dokumentów, jakie potrzebujemy.  Postanowiliśmy jednak najpierw upewnić się czy możemy już zarezerwować termin nastawiając się na to, iż będziemy musieli odstać swoje ponownie jak uzyskamy w innych okienkach wymagane dokumenty. Znów byłem w szoku. Raz, że po dokumenty dodatkowe nie musieliśmy stać a Pan sam sobie wydrukował z bazy dwa, że znów pokierowano nas jak baranki tak, że nie sposób było się pomylić.**&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może to zabrzmi banalnie, ale odwiedzając urzędy byłem zadowolony z tego, na co idą moje pieniądze z podatków. Jeśli we wszystkich instytucjach państwowych poziom obsługi był taki sam to wszystko by działało jak w szwajcarskim zegarku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* - Podziwiam cierpliwość Pań z urzędu, ja na ich miejscu bym owemu panu przegryzł tętnice i zakopał w najbliższym lesie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;** - Co prawda prawie się pomyliłem w własnym nazwisku, raczej jednak z powodu zdenerwowania okołoślubnego niż złej obsługi&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4658876106583303613?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4658876106583303613/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4658876106583303613' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4658876106583303613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4658876106583303613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/02/niewypowiedziane-zuo.html' title='Niewypowiedziane Zuo…'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8895353146383112576</id><published>2009-02-01T13:13:00.000+01:00</published><updated>2009-02-01T13:13:00.865+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Wyginam nieśmiało ciało…</title><content type='html'>Byliśmy dopiero co na Madagaskarze 2. Wedle relacji znajomych miał być całkiem fajny i zabawny. Niestety nie do końca tak było. O ile początek filmu (pierwsze 10 minut) było naprawdę zabawne, głównie za sprawą pingwinów. Potem niestety było gorzej. Zabawne gagi były nieliczne, reszta to albo nudne momenty kiedy nic się nie działo, albo umoralniające wstawki o rodzinie i przyjaźni ociekające cukrem. Film w porównani u do części pierwszej dużo bardziej jest skierowany do dzieci. Widać to wyraźnie w dialogach i gagach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fabuła na dodatek też filmu nie ratuje. Jest banalniejsza niż z pierwszej części, chyba nie zdradzę tajemnicy iż nasze znajome zwierzaki rozbijają się w Afryce i przypadkiem akurat w rezerwacie w którym są rodzice Alexa (czyli lwa). Bo przeca Afryka jest małym kontynentem i gdzie indziej mogli spaść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Połowa intryg w filmie jest jawnie zerżnięta z Króla Lwa. Do tego obecność Mrocznej Moherowej Babci z części 1 i filmiku świątecznego jest niemal na siłę a jej postać jest tu przejaskrawiona do granic. Scena walki jej z lwem jest chyba jedną z najgłupszych sceną walki jaką widziałem w filmach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyne co w filmie jest nadal dobre to animacje i pingwiny. Tyle że do dobrych efektów i animacji jesteśmy już przyzwyczajeni i ten poziom nie jest niczym niezwykłym. A pingwinów w filmie było za mało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oceniając ogólnie to film który jakbym obejrzał w domu na telewizorze to czułbym że może być. Jak na wyjście do kina, czas i pieniądze to niestety nie była to dobra inwestycja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8895353146383112576?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8895353146383112576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8895353146383112576' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8895353146383112576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8895353146383112576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2009/02/wyginam-niesmiao-ciao.html' title='Wyginam nieśmiało ciało…'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-5709114818365530040</id><published>2008-12-31T18:26:00.002+01:00</published><updated>2008-12-31T18:30:02.236+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Bzzzzzzzzzzzz...odłączamy</title><content type='html'>Taki tam post informacyjny. Jako, że rozwiązuje umowę z Neopstradą (i pewnie podpisuje nową?) to przez czas jakiś netu mieć nie będę. Jakiś czas to znaczy od 3 dni do miesiąca. Jedynie zostaje pracowy mail jak ktoś chce mniem dorwać i ew. telefon (jak nie zapomnę odebrać:P)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. No i oczywiście Hepi Nju Jer for ewryłon. Czyli oby ten nowy 2009 był lepszy niż ten już w sumie bardzo krótki 2008.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-5709114818365530040?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/5709114818365530040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=5709114818365530040' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5709114818365530040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5709114818365530040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/12/bzzzzzzzzzzzzodczamy.html' title='Bzzzzzzzzzzzz...odłączamy'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-557179103953737055</id><published>2008-12-01T13:13:00.000+01:00</published><updated>2008-12-01T13:13:01.113+01:00</updated><title type='text'>Dzingyl Benz...</title><content type='html'>Tak w ramach zbliżających się świąt. Jak i ostatnio:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="349"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-hVibEndnVo&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-hVibEndnVo&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="349"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-557179103953737055?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/557179103953737055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=557179103953737055' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/557179103953737055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/557179103953737055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/12/dzingyl-benz.html' title='Dzingyl Benz...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-6425597034991897091</id><published>2008-11-30T13:13:00.000+01:00</published><updated>2008-11-30T16:43:39.715+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Zmiany, zmiany, zmiany...</title><content type='html'>Od poniedziałku mam nową pracę.&lt;br /&gt;A właściwie starą w nowym wydaniu. Dokładnie to tak iż pracuję tak samo w nowym miejscu, na razie jeszcze w starej spółce (ale to już nie długo). &lt;br /&gt;Nowe miejsce jest niedaleko Blue City (stare było przy Arkadii). Mimo iż na mapie to w sumie bliżej to uwzględniając korki wychodzi czasowo tak samo (no tak mi się zdaje, jutro przetestujemy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego nowe miejsce oznacza jakże lubiany przez niektórych (zwanych planistami czy prezesami) Open Space. Dla pracownika to różnie z tym bywa. Czasem jest dobrze, czasem beznadziejnie a czasem beznadziejnie dobrze. Znów zobaczymy w praniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zmian zalicza się też to iż nadchodząca gwiazdka i wigilia będzie pierwszą którą raczej na pewno spędzę z rodziną mojej narzeczonej. I znów, mogę sobie gdybać co i jak będzie. Wyjdzie w praniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna zmiana, drugi (czyt. nowy) komputer. Niby nic a jednak, wreszcie część rzeczy która nie chodzi ruszy na nowym sprzęcie (innego wyboru nie ma). Większy monitor to lepsze oglądanie filmów :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już tak mam dużo zmian to może się przefarbować na niebiesko? Albo zrobić irokeza ;P &lt;br /&gt;Eeee nie, co za dużo zmian to nie zdrowo. Na razie muszę przeżyć powyższe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-6425597034991897091?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/6425597034991897091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=6425597034991897091' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6425597034991897091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6425597034991897091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/11/zmiany-zmiany-zmiany.html' title='Zmiany, zmiany, zmiany...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-7704497531509661132</id><published>2008-11-24T17:00:00.000+01:00</published><updated>2008-11-24T17:00:01.128+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Polak na chorobowym...</title><content type='html'>Jak to z znajomym Adamem stwierdziliśmy: "coś to nasze pokolenie jakieś kruche".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś w tym jest. Jedni narzekają na serce, inni na oczy. Znajomy właśnie non stop łapie grypy itp, a mnie ostatnio zepsuła się szyja.&lt;br /&gt;A dokładnie mięsień taki co to w szyi siedzi co się z kręgosłupem i głową (moją) łączy. Znaczy dokładnie to się skręcił. A dokładnie to przez siedzenie przed krzywo postawionym monitorem w pracy przez te bite 8 godz. dziennie się nadwerężył i nap... znacz boli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początkowo myślałem ze ot mnie głowa boli, źle spałem albo co. Ale jak trwało to przez dni 5 to co za dużo to nie zdrowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od Pani doctor dostałem maści różne i proszki. Maści jak maści się smaruje, jedynie jedna jest nieco kłopotliwa bo ma... intensywny zapach (przez duże "I"). Mi w sumie nie przeszkadza ..bardzo. Ale moja Misiek sympatią go nie darzy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do głównego tematu, to nie wiem czy moje pokolenie jest jakoś bardziej chorowite. Ale rok w rok na komisjach w WKU dziesiątki młodych chłopaków przedstawiają dokumenty na to iż ledwo chodzą i żyją (i przez co do wojska się nie nadają). Wiadomo, że N z nich to ściema. Ale część nie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polacy lubią się leczyć, lubią wymieniać co komu jest. Jak nas coś boli (nieraz tylko trochę) chętnie lecimy od razu do lekarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego wszechobecne reklamy lekarstw, weź to, weź tamto na pewno ci będzie lepiej.&lt;br /&gt;Nie ma to jak reklama lekarstwa urologicznego przy śniadaniu. Mam wrażenie, że poza narzekaniem to Polacy są zbiorowo hipochondrykami i lekomanami. W apteczkach w niektórych domach to jest więcej lekarstw niż rzeczy w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobiła mnie już reklama radiowa o dzieciach niejadkach (pomijam sam fakt zmuszania do jedzenia). Przecież zamiast pomyśleć i dziecko zachęcić do jedzenia lepiej dać mu Apetizer (czy jakoś tak to się nazywało). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powinni wynaleźć Mózgomax i wprowadzić obowiązek brania co dziennie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko jakby ludzie zaczęli myśleć to straciłyby na tym wszelkie Tańce na Lodzie, Jak Oni Śpiewają i inne tego rodzaju bzdury....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale cóż pomarzyć fajna rzecz. A teraz odebrałem rentgen, może Pani Doctor coś fajnego mi zdiagnozuje. A co ja też jestem Polakiem i chce pojęczeć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-7704497531509661132?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/7704497531509661132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=7704497531509661132' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7704497531509661132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7704497531509661132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/11/polak-na-chorobowym.html' title='Polak na chorobowym...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-3538619144884070006</id><published>2008-11-04T20:22:00.005+01:00</published><updated>2008-11-04T20:34:18.704+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gotowanie'/><title type='text'>Wielofunkcyjny Robot Kuchenny (i nie tylko)G.O.B.L.I.N</title><content type='html'>Co prawda czasem dopadnie mnie moja własna głupota (patrz notka wcześniej), ale dziś stwierdziłem, że całkiem niezły ze mnie wielofunkcyjny robot kuchenny. Jednocześnie gotowałem kapustę, smażyłem boczek z cebulą do niej na patelni obok, budyń (bo Misiek nie lubi galaretki a lubi budyń) i robiłem galaretkę (bo lubię budyń ale wolę galaretkę). :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie też zastanawiałem się nad kilkoma rzeczami, min. czy nie wykipi mi mleko, jak złożyć talię do karcianego Cthulhu, z czego skonwertować pojazdy do moich orków do Warhammera 40k, kiedy przyjdzie paczka z anglii, czy nie wykipi mi mleko, gdzie ja położyłem tą przeklętą galaretkę, czemu ten olej tak strzela, kto wygra w Usa, czy nie wykipi mi mleko i czemu pewnie tak, akurat jak będę mieszał galaretkę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może procesor mam niewielki ale wielowątkowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Budyń dobry ale wyglądał jak kupa :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS2. Przepis na kapustę jest prosty:&lt;br /&gt;- Czerwona kapusta szt 1 (nie jakaś gigantyczna)&lt;br /&gt;- Jedna spora cebula&lt;br /&gt;- ok 0,4-0,5 kg boczku wędzonego&lt;br /&gt;- olej, ocet, ziele angielskie, liść laurowy, sól i pieprz wedle smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kapustę szatkujemy. Zalewamy tak mniej więcej do połowy wodą, wrzucamy liście laurowe i ziele angielskie i gotujemy aż zmięknie kapusta.&lt;br /&gt;W między czasie smażymy na ok dwóch łyżkach oleju pokrojony boczek. Jak się boczuś podsmaży dodajemy cebulę i trzymamy aż się porządnie zeszkli. &lt;br /&gt;Jak kapusta zmięknie odlewamy z niej wodę.&lt;br /&gt;Dodajemy boczek z cebulą (razem z olejem na którym się smażyło). Do tego ok 2 łyżek octu, sól i pieprz do smaku (kapusta stanie się różowa jak dodamy octu, tak ma być).&lt;br /&gt;Jeszcze chwilę gotujemy i już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilość boczku można zwiększyć jak ktoś chce więcej mięsa. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-3538619144884070006?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/3538619144884070006/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=3538619144884070006' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3538619144884070006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3538619144884070006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/11/wielofunkcyjny-robot-kuchenny-i-nie.html' title='Wielofunkcyjny Robot Kuchenny (i nie tylko)G.O.B.L.I.N'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2263969857465422452</id><published>2008-10-29T20:29:00.003+01:00</published><updated>2008-10-29T20:48:26.262+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Nagroda Darwina dla.... Goblina</title><content type='html'>Ostatnio byłem na tyle sprytny, że może aż do nagrody Darwina się nie kwalifikuje ale do nagrody za wyjątkową głupotę owszem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłem zamontować półkę w kuchni, półka stała już jakiś czas czekając aż ktoś ją powiesi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic to, w weekend się zabrałem. Dziury wywierciłem. Pal licho że jedną musiałem ... powtarzać bo źle wymierzyłem... To nie to mnie kwalifikuje do nagrody za przygłupa tygodnia (choć mądre nie było). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ważne, że potem postanowiłem półkę pomalować.&lt;br /&gt;Miałem w domu ładny czerwony spray. Problem był w tym że brakowało w nim przycisku. Tej dyszy z której leci farba. Ale nic to. &lt;br /&gt;Goblin pomyślał (krótko) i wziął ją z innego sprayu. To jeszcze głupie nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale przecież trzeba sprawdzić czy spray działa. No to nacisnąłem...&lt;br /&gt;Patrząc dokładnie w otwór wylotowy. No i dostałem sprayem po oczach, a dokładniej po jednym. Wyglądałem jak jednooka panda, albo pies z łatą na oku tyle że czerwoną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, to za mądre nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nic to, przeżyłem. Jeszcze uda mi się w życiu zrobić coś głupiego. A to było na tyle wyjątkowe, że musiałem się tym pochwalić :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2263969857465422452?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2263969857465422452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2263969857465422452' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2263969857465422452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2263969857465422452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/10/nagroda-darwina-dla-goblina.html' title='Nagroda Darwina dla.... Goblina'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-575593300571912724</id><published>2008-10-22T14:38:00.000+02:00</published><updated>2008-10-22T14:38:00.879+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śluby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Śluby ostatnie starcie...</title><content type='html'>Ostatnio w ramach wyrabiania fali ślubów byłem z Peterem na ślubie koleżanki z pracy.&lt;br /&gt;Niby nic nie zwykłego ale:&lt;br /&gt;- tylko na ślubie nie na weselu (tu akurat w pełni rozumiem, rodzice ustawiali listę osób, no problemo)&lt;br /&gt;- ślub był jakieś 120 km poza Warszawą&lt;br /&gt;- byliśmy cali dwaj i tyla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, że tylko na ślubie to spoko, wiadomo nie da sie zaprosić wszystkich których chcesz (zwłaszcza jak rodzice ustalają kogo zapraszasz). Dostaliśmy za to po sporej paczce ciast i ciasteczek na drogę :D&lt;br /&gt;Że ślub poza Warszawą też nie dziwne, Katarzyna tam się urodziła i mieszka (Katarzyna pseudo Miś Kolaborant bo pracuje u nas i u TKNW).&lt;br /&gt;Że tylko my dwaj tak wyszło. Nie narzekam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ślub ładny jak na śluby. Koleżanki żeśmy w pierwej nie poznali (tak ją odstawili, w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Msza nie przegadana, nieco padało ale nie lało (a mogło zabić!). Ogólna wyprawa guut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Po drodze, jako że byliśmy głodni i mieliśmy zapas czasu wstąpiliśmy do niemal losowej knajpy. Otóż bar w wsi Samogoszcz (na granicy z wsią Podlez) okazał się lepszy  niż można się spodziewać. Za śmieszne pieniądze (nie całe 20 zł na osobę) zjedliśmy i pierwsze i drugie danie. Dla odmiany również dobre. Jakby ktoś przejeżdżał polecamy. Niestety nie pomyśleliśmy i nie zrobiliśmy zdjęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Cóż trza przyznać, że fala ślubów nadal trwa. Teraz planują nasze znajome Anio-Ogry oraz Macki zwane Moniko Michałami. A no i ktoś jeszcze ale to niespodziewajka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-575593300571912724?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/575593300571912724/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=575593300571912724' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/575593300571912724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/575593300571912724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/10/luby-ostatnie-starcie.html' title='Śluby ostatnie starcie...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-3360682882511713312</id><published>2008-10-21T19:04:00.003+02:00</published><updated>2008-10-21T19:15:38.877+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprezy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Integracja</title><content type='html'>W miniony weekend (a dokładnie czwartek-sobota) miałem firmową integrację. Wyjazd po pracy (o 15:00 co by za lekko nie było) do Piaseczna do hotelu. Hotel (nazwa Da Silva) nówka, nie śmigana stoi tam chyba z niecałe dwa miesiące czy coś około. Wystój wypas, taki jak na amerykańskich filmach. Znaczy wszystko jednakowe, wypieszczone, kolorowe i eleganckie. Zamiast kluczy karty kodowe, które prawem Murphy'ego albo były źle zakodowane (i nie dało się wejść do pokoju) albo przez kontakt z telefonem komórkowym się rozkodowywały (i nie dało się wejść do pokoju).&lt;br /&gt;Jedzenie super, pokoje na prawdę śliczne do tego TV niczego sobie z dość ograniczonym zasobem programów ale i tak oglądaliśmy z Peterem tylko TVN Turbo, reszta była niestrawna (jakieś tańce z gwiazdami, polsaty itp...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ah byłbym zapomniał, głównie oto chodziło iż mieliśmy tam się integrować z drugą spółką  (Ta która nas wykupiła, skrót TKNW). Ludzie jak ludzie z TKNW, w sumie ok. Zabawne, że jak siedziały obok siebie oba działy IT od razu było widać który to stolik :) (pewien poziom Nerd Power się tam zbierał widoczny z daleka).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem tance, hulanki, swawole. No raczej tańce i hulanki, przynajmniej niektórzy. Ja preferuje na firmowych spotkaniach wariant "less than more". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie poza faktem iż w piatek nas wiatr wyziębił na integracji w lesie to było nieźle, strzelanie z wiatrówki, moknięcie, karkówka z grilla, prawie fajny taniec brzucha prawie fajnej pani i brak wyspania się co spowodowało że w sobotę po powrocie padłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie o dziwo była to jedna z fajniejszych imprez firmowych na jakich byłem. Okazało się, że ludzie z TKNW nie są kosmitami, my dla nich okazaliśmy się też nie kosmitami. A że ekipa rządząca to ... ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-3360682882511713312?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/3360682882511713312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=3360682882511713312' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3360682882511713312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3360682882511713312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/10/integracja.html' title='Integracja'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8994692033483129094</id><published>2008-10-08T15:12:00.000+02:00</published><updated>2008-10-08T15:13:46.265+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Nigdy nie mów deszcz....</title><content type='html'>W ramach iż pierwszy film Bollywood (DON) był niezły dałem się namówić na kolejne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że przeciętnie lubie filmy obyczajowe/romantyczne etc Misiek wybrała filmy ogólnie uznawane za dobre (co by mnie nie straszyć czymś z przed wielu lat).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obejrzeliśmy w niedużym odstępie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem słońce, czasem deszcz (Kabhi Khushi Kabhie Gham...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film ma fabułe niemal standardową, dla filmu obyczajowego.&lt;br /&gt;On kocha ją, ona jego. Ona jest z biednej rodziny a jemu wybrano inną narzeczoną.&lt;br /&gt;On sprzeciwia się rodzicom i odchodzi z domu.&lt;br /&gt;Jego młodszy brat po 10 latach postanawia go odnaleźć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z fabuły to właściwie wszystko.&lt;br /&gt;Ale ta w sumie prosta historia jest podana w tak uroczy sposób, że czas mija nie wiadomo kiedy.&lt;br /&gt;Oglądaliśmy co prawda film na 2 raty (półtorej godziny w jeden dzień i druga połowa później).&lt;br /&gt;Film powala rozmachem, stroje, wnętrza i ilość statystów jest olbrzymia.&lt;br /&gt;Piosenki są czepliwe, niektóre nuciłem jeszcze długo potem.&lt;br /&gt;Gra aktorska dobra a aktorki ładne :).&lt;br /&gt;Dodatkowo co mi się raczej na filmidłach/romansidłach nie zdarza film po prostu wzrusza. Filmy hamerykańskie o rozpadających sie małżeństwach, chorych dzieciach etc (a jest takich na kopy) powodują u mnie jedynie nudę (ew. lekkie zainteresowanie). Zaś Czasem słońce... powodowało u mnie albo banana na twarzy albo silną podkówkę i gulę w gardle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do oglądania parzaście film idealny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawiłość Fabuły 2/5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przewidywalność Fabuły 3/5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smutne momenty 5/5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lachony czyli ładne panie 5/5 (aczkolwiek jak to w Bollywood zero nagości)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólna przyjemność z oglądania 5/5 (dla singli to wyjdzie ok 3-4/5)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy nie mów żegnaj (Kabhi Alvida Naa Kehna)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten sam reżyser co Czasem słońce... Niemal ta sama obsada (a przynajmniej w sporej części ta sama).&lt;br /&gt;Znów fabuła jest niby oklepana. On jest nieszczęśliwy w małżeństwie, żona robi karierę a jego przyszłość jako sportowca przekreślił wypadek. Ona jest nieszczęśliwa w małżeństwie bo wyszła za człowieka którego nigdy nie kochała. Spotykają się i zakochują.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znów, pomysł prosty. Wykonanie doskonałe.&lt;br /&gt;W przeciwieństwie do większości filmów zachodnich tu nie ma prostego podziału na "tego złego" w obu małżeństwach. Główni bohaterowie choć to oni są ci bardziej nieszczęśliwi to też nie są bez wad i winy. &lt;br /&gt;Dodatkowo jak dla mnie film bardziej miejscami humorystyczny niż Czasem słońce, czasem deszcz. W dodatku kończy się w sumie tak fajnie nie hollywoodzko.&lt;br /&gt;Może to zabrzmi górnolotnie ale dla mnie doskonały film dla osób będących w małżeństwie lub owe planujący. Pokazuje, że nie zawsze wszytko jest różowe ale z wszystkiego da się w jakiś sposób wyjść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znów film zdecydowanie do oglądania we dwoje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smutne momenty 5/5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śmieszne momenty 4/5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lachony czyli ładne panie 5/5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilość Scen w deszczu 4/5 (za dużo...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólna przyjemność z oglądania 5/5 (dla singli to wyjdzie ok 3-4/5)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8994692033483129094?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8994692033483129094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8994692033483129094' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8994692033483129094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8994692033483129094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/10/nigdy-nie-mw-deszcz.html' title='Nigdy nie mów deszcz....'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4053748709411111006</id><published>2008-09-27T21:14:00.000+02:00</published><updated>2008-09-27T21:17:17.589+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Role Playing Games'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>Dungeons and Dragons czyli Locha i Smoki</title><content type='html'>Jakiś czas temu będąc w kurczakojadalni (czyli KFC) siedzieliśmy (ja, Miś i przyszła teściowa) obok stolika na którym dzielny młodzian prowadził sesje. I to sesje RPG. W dodatku starych dobrych D&amp;D. Może nie było by w tym nic dziwnego że prowadził dwóm dziewczynom. A podobno kobiety w RPGi nie grają (to taki stary stereotyp). Tylko seksistowscy, niewyżyci nastolatkowie. Cóż może ja mam dziwnych znajomych ale grających kobiet znam całkiem sporo. Prowadzących również. Trzeba przyznać iż kobiety mają nieco inny styl grania a już na pewno prowadzenia niż faceci. Nie powiem, że gorszy czy lepszy. Ot inny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja pierwsza grupa grających w RPG (jeszcze w podstawówce) składała się niemal po równo z dziewczyn i chłopaków. Grały równie dobrze, co prawda sceny kupowania to był dla mnie jako prowadzącego koszmar. Chłopaki wiadomo: "poproszę kolczugę, miecz, tarczę i dwie pochodnie". A pierwsze pytanie dziewczyn było: "a w jakim kolorze ma pan tuniki"... Cóż dla mnie jako nastolatka wtedy te pytania były dość skomplikowane. Znajomość kobiecej garderoby ograniczałem do rozpoznawania co to sukienka, spódnica, bluzka. Koniec. staniki to ja widziałem na wystawach w sklepie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż dziewczyny po jakimś czasie odeszły od grania z nami, zostało takie zwykłe "conano-lubne" męskie grono. Co nie znaczy, że nie grały. Miały nawet swój własny system autorski w którym chodziły na podryw i zakupy. Dokładnie nie wiem bo tyle się mi udało zorientować paskudnie po goblińsku podsłuchując jak grają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem grałem i gram nadal nieraz z kobietami w grupie. Przyznam, że mają zbawienny wpływ na poziom odchamienia męskiej części graczy. Do tego jako, że ich myśli krążą czasem po innych meandrach potrafią wpaść na rozwiązania jakie typowy męski nerd nie wpadnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak pozostając w temacie gier RPG to ostatnio zdarzyło mi się widzieć nowe D&amp;D. I wsiąkłem. O ile wychowałem się na AD&amp;D, o ile pokochałem nową edycję D&amp;D, zarówno 3 jak i 3.5 to najnowsza jest genialna. Wessała mnie i wypluła nosem. Jest dopracowana do drobniutkich szczegółów. Może nie jest to najrealniej oddający nasz świat system, ale nie taki ma być. To Heroic w czystej postaci, do tego niesamowicie miodny i pełen smaczków dla graczy.&lt;br /&gt;Na razie muszę zdawać rzuty obronne by nie kupić sobie podręczników, niestety te są po angielsku. Ale miałem je w ręku i chyba czymś je nasączają bo kiedyś na pewno je kupie... muuuusze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4053748709411111006?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4053748709411111006/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4053748709411111006' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4053748709411111006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4053748709411111006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/09/dungeons-and-dragons-czyli-locha-i.html' title='Dungeons and Dragons czyli Locha i Smoki'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-6417439702125269184</id><published>2008-09-26T18:30:00.000+02:00</published><updated>2008-09-27T21:18:42.981+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gotowanie'/><title type='text'>Kuchnia Imć Goblina, czyli: Indyk w marynacie po goblińsku.</title><content type='html'>Tym razem bez zdjęć bo nie mam jak ich wykonać, raz że nie mam czym dwa że nie ma co bo przepis był nieco spontaniczny i jest już skonsumowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak sporo różności wziął się z potrzeby chwili. Zresztą to nie przepis a prosta "sztuczka". Otóż jeśli nie wiemy co będziemy robić na obiad a mamy dostępne mięso można je umieścić w "marynacie". Ja miałem kawałki piersi indyka (takie wielkości połowy dłoni). Rozbiłem je nieco a potem ułożyłem w średnio dużym ale wysokim naczyniu. Najlepiej szklanym ale mi musiało wystarczyć plastikowe. Nie polecam jedynie metalowych bo mięso przechodzi smakiem metalu (bleaah). &lt;br /&gt;Więc &lt;br /&gt;- kładziemy pierwszą warstwę indyka&lt;br /&gt;- sypiemy sól, czosnek, oregano, pieprz, majeranek (w proporcjach wedle uznania)&lt;br /&gt;- kładziemy druga warstwę indyka&lt;br /&gt;- sypiemy sól, czosnek, oregano, pieprz, majeranek (w proporcjach wedle uznania)&lt;br /&gt;... itd aż ułożymy całe mięso&lt;br /&gt;- kropimy to wszystko sokiem z cytryny&lt;br /&gt;- zalewamy olejem lub oliwą (ja użyłem oleju), tak by pokryło całkowicie mięso.&lt;br /&gt;- wstawiamy do lodówki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra i gdzie ta sztuczka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No w tym ze mięso "samo się robi" a my w tym czasie robimy cokolwiek (np. jesteśmy w pracy).&lt;br /&gt;Po powrocie i odpowiednich godzinach (może leżeć i 48 godzin, moje leżakowało z 9) przygotowujemy je. I tu jest sztuczka, można je pokroić w paski i udusić z np. papryką i pomidorami (wcześniej podsmażywszy). Można pokroić w kostkę i zrobić szaszłyki. Można je po prostu usmażyć. Jest już w oleju więc nic nie trza lać na patelnię. Można jeśli jest odpowiednio duże naciąć, włożyć do środka np. żółty ser.&lt;br /&gt;Ja usmażyłem na małym ogniu na patelni do tego ugotowawszy kaszę i kalafiora (w ramach surówki :) ).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ot sztuczka :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudność Przygotowania:..&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg"/&gt;&lt;br /&gt;Czas Przygotowania:.........&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg"/&gt;&lt;br /&gt;Atrakcyjność Wizualna:.....&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg"/&gt;&lt;br /&gt;Satysfakcja z Jedzenia: .....&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg"/&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-6417439702125269184?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/6417439702125269184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=6417439702125269184' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6417439702125269184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6417439702125269184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/09/kuchnia-im-goblina-czyli-indyk-w.html' title='Kuchnia Imć Goblina, czyli: Indyk w marynacie po goblińsku.'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-1023025531018677018</id><published>2008-09-25T21:36:00.004+02:00</published><updated>2008-09-25T21:45:53.387+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śluby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprezy'/><title type='text'>Tomasz się żeni....</title><content type='html'>No właśnie, w ramach sezonu kolejny znajomy (tym razem Tomasz :)) dał się złapać i się żeni. A raczej już się ożenił. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byliśmy na weselu i ślubie razem z Misiem oczywiście, do tego przywiało z nami tam Fretki (bez swojego Lichonia lat 2,5), Pietię, Christofa i Goro&amp;Tess. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ślub był w nowym i dość dużym kościele. O ile sama budowla nie przypadła mi do gustu (wole stare kościoły nie nowomodne) o tyle sam ślub był ładny. Pannie młodej trochę łamał się głos a Pan młody mówił z przejęciem. Do tego jego uśmiech mógł sugerować kilka butelek valium zażytych po kryjomu (aczkolwiek całkiem prawdopodobne, że to było ze szczęścia). Całość przebiegła sprawnie bez jakiś długich nudnych wywodów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem było wesele. Dużo ciotek, wujków i inszej nie znanej mi rodziny. Miejsce sympatyczne, orkiestra niezła (no poza wodzirejem który czasem przesadzał). Wódki dużo, jedzenia też zresztą :) (no jedna uwaga, mój rosół był zimny). Niestety nie byłem do końca ze względu na odchorowywanie choroby (dosłownie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale widać było, że mimo zamieszania wokół siebie Państwo Młodzi byli po prostu szczęśliwi tym co ich właśnie spotkało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I chyba o to chodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Obrączki ładne, a impreza "afterparty" dwa dni później w Paradoksie jeszcze lepsza :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-1023025531018677018?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/1023025531018677018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=1023025531018677018' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1023025531018677018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1023025531018677018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/09/tomasz-si-eni.html' title='Tomasz się żeni....'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-7461240167730812857</id><published>2008-09-19T16:40:00.002+02:00</published><updated>2008-09-19T16:45:00.853+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><title type='text'>GPS</title><content type='html'>Moja narzeczona jest moim GPS-em. Jakoś tak sie zawsze w domu dzieje, że niektóre rzeczy (no większość) gdzieś posiewam. A to gdzieś wcisnę okulary, a to kapcie, klucze, telefon, buty.. niemal cokolwiek jestem w stanie zgubić w naszym M3. I tak się składa, że w 99% przypadków moja śliczna wie co gdzie jest. Wystarczy że się kręcę w panice czegoś szukając. Ona pyta czego szukam. Ja że np. kluczy. Po czym dostaję niemal natychmiastową odpowiedź: " w dużym pokoju na biurku". :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem co bym bez niej zrobił, a raczej wiem: zgubiłbym się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha i co jak co ale w porównaniu do takich zwykłych samochodowych GPS mój ma ładniejszą obudowę (i przyjemniejszą w dotyku :P).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzie ja te okulary posiałem......&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-7461240167730812857?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/7461240167730812857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=7461240167730812857' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7461240167730812857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7461240167730812857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/09/gps.html' title='GPS'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-255507761783914693</id><published>2008-09-12T10:57:00.001+02:00</published><updated>2008-09-12T10:58:10.215+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>DON</title><content type='html'>Ostatnio obejrzałem z kobietą bollywoodzki film sensacyjny: DON. &lt;br /&gt;Był to mój pierwszy film z bollywood. Byłem jednak pozytywnie zaskoczony. Owszem film był specyficzny choćby ze względu na piosenki w nim (czyli w sumie to musical).&lt;br /&gt;Jednak jak napisałem przed chwilą, byłem zaskoczony i to pozytywnie. Efekty specjalne (których dużo nie było) były na dobrym poziomie. Sceny walki i pościgów dobre. Piosenki nieźle się wpisywały w film sensacyjny, układy taneczne również. &lt;br /&gt;W filmie widać pieniądze jakie na niego poszły, olbrzymia ilość statystów, dobre kostiumy, dużo samochodów podczas pościgów. Do tego ładne aktorki i charyzmatyczny główny aktor. &lt;br /&gt;Jeśli dorzucić do tego niezłą fabułę, zwroty akcji które potrafią zaskoczyć oraz dobrą grę aktorów to jak dla mnie film jest po prostu dobry. Co prawda ogólna fabuła jest miejscami nieco oklepana, ale ciężko wymyślić kompletnie nowy film policyjno-sensacyjny.&lt;br /&gt;Mimo drobnych wad, film mający 3 godziny w ogóle mi się nie dłużył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem jak inne filmy z bollywood ale jeśli są co najmniej tak dobre jak DON to są warte obejrzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Papugując system oceniania po &lt;a href="http://urbanzone.ehost.pl/blog/"&gt;Pietii&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakręcenie Fabuły: 4/5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sceny rzezi: 0/5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cycki: 0/5 * (znaczy są ale wszystkie zakryte)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lachony zwane ładnymi Lasiami: 5/5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piosenki: 4/5 (trzy z pięciu są fajne ale jedna jest strasznie uzależniajaca i czepliwa więc punkt więcej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólna przyjemność z oglądania: 4/5&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-255507761783914693?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/255507761783914693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=255507761783914693' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/255507761783914693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/255507761783914693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/09/don.html' title='DON'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-6558892704747196256</id><published>2008-09-11T15:51:00.001+02:00</published><updated>2008-09-11T15:55:14.869+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='flamberg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprezy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='siostra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeprowadzka'/><title type='text'>Siedem Zmian</title><content type='html'>Po dość długim okresie nieaktywności mam znów internet :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez ten czas sporo się zmieniło.&lt;br /&gt;Raz.&lt;br /&gt;Zamieszkałem wreszcie w swoim mieszkaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa.&lt;br /&gt;Nie mieszkam sam, tylko z kobietą :) (moją na dodatek :D).&lt;br /&gt;Różne były złego początki ale mam wrażenie, że jest coraz lepiej. Nie mówię idealnie bo sporo jeszcze pracy przede mną by do wielu rzeczy się przyzwyczaić a od innych odzwyczaić.  &lt;br /&gt;Mieszkając na swoim mogę wreszcie docenić że matula zaganiała mnie (mimo mego oporu) do wielu zadań domowych. Dzięki temu nie straszne mi drobne naprawy hydrauliczno/elektryczno/stolarskie. Nie to żebym to co prawda uwielbiał robić, ale jak trzeba to nie muszę do wszystkiego wzywać specjalistów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzy.&lt;br /&gt;Byłem z warszawską ekipą na konwencie, zwanym Flambergiem. Przygotowania były długie (prawie rok) ale udało się w sumie tak jak chcieliśmy. Znaczy mogę się pochwalić nagroda za najlepszego gracza. Yeah! Dziękuje, dziękuję dziękuję.&lt;br /&gt;(nagrodę za najlepszy strój tez otrzymałem ale moim zdaniem kto inny ją powinien otrzymać [czytaj Tess] nie ja więc się nie chwalę).&lt;br /&gt;Do tego doszła nagroda za drużynę (3 miejsce) i stroje drużynowo (1 miejsce). No i znów wyszło że Warszawa to tacy straszni powergamerzy :P&lt;br /&gt;Ogólnie bawiłem się super. Ciężko się bawić źle jak jesteś na wyjeździe z 150 znajomymi z całej polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cztery.&lt;br /&gt;Czeka mnie zmiana pracy, a dokładniej miejsca pracy. Może tak: firma w której pracuje została wykupiona już jakiś czas temu. Teraz będzie się przenosić (zarówno fizycznie jak i prawnie). No i na 100% to pracuje do końca grudnia. Czy dalej to się okaże. Na razie wiem nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pięć.&lt;br /&gt;Mieliśmy w Naszym mieszkaniu parapetówę. Nie wiem jak uczestnikom mi się podobało. Wniosek mam prosty co prawda: łatwiej się uczestniczy niż organizuje. Ale cieszy równo jedno i drugie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sześć.&lt;br /&gt;Śluby... otaczają mnie ludzie pobierający się. No przynajmniej ci którzy znam. Jakaś epidemia. W pracy średnio co 2 miesiące któraś wychodzi za mąż. Wśród kolegów średnio co 3 miesiące kolejny daje się usidlić. Czekać aż tylko mnie coś dorwie :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedem.&lt;br /&gt;Gwoli tematyki z punktu szóstego. Moja Sis zwana potocznie siostrą (czyt. Młodsza) zaręczyła się. :) Gratulacje dla niej i dla przyszłego szwagra (dla niego większe bo sam wiem co to za stres).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie na razie tyla się działo albo tyla utkwiło w mojej mózgownicy z tego okresu.&lt;br /&gt;Mam cichą nadzieję ze notki będą nieco częstsze skoro znowu mam net.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-6558892704747196256?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/6558892704747196256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=6558892704747196256' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6558892704747196256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6558892704747196256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/09/siedem-zmian.html' title='Siedem Zmian'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-888038971796299909</id><published>2008-07-20T14:15:00.002+02:00</published><updated>2008-07-20T14:30:06.566+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeprowadzka'/><title type='text'>Zakupiono w auchan...</title><content type='html'>Właśnie wróciliśmy z zakupów w Wola Park w Auchan, kupując tysiąc i jeden niezbędników do mieszkania:&lt;br /&gt;Oto co się znalazło na paragonie:&lt;br /&gt;- Torba Ekologiczna x2 (jakoś to trza przytachać)&lt;br /&gt;- Mleko 1l x4&lt;br /&gt;- Kitekat x4&lt;br /&gt;- Pronto przeciw kurzowi&lt;br /&gt;- Pur Lemon&lt;br /&gt;- Płyn do mycia szyb&lt;br /&gt;- Mleczko do czyszczenia (wanny itp)&lt;br /&gt;- Ajax Spray&lt;br /&gt;- Pojemnik na żywność x4 (w różnych rozmiarach)&lt;br /&gt;- Ściereczki domowe x2&lt;br /&gt;- Herbata Tetley&lt;br /&gt;- Mięta&lt;br /&gt;- Przyprawy: Chili&lt;br /&gt;- Przyprawy: Curry&lt;br /&gt;- Przyprawy: Pieprz czarny&lt;br /&gt;- Makron x2&lt;br /&gt;- Papier toaletowy Eko&lt;br /&gt;- Worek na śmieci premium x3&lt;br /&gt;- Rękawice gumowe&lt;br /&gt;- Gąbka zmywak opakowanie szt.5&lt;br /&gt;- Mydło Palmolive x3&lt;br /&gt;- Żelazko Łucznik&lt;br /&gt;- Żarówki różnego rodzaju x9&lt;br /&gt;- Grzebień&lt;br /&gt;- Wykałaczki drewniane&lt;br /&gt;- Pasta Colgate&lt;br /&gt;- Pastella Tuńczyk&lt;br /&gt;- Pastella Łosoś&lt;br /&gt;- Pastella Pstrąg&lt;br /&gt;- Zestaw waciki + patyczki do uszu&lt;br /&gt;- Łyżka wazowa "Tonga"&lt;br /&gt;- Łyżka drewniana&lt;br /&gt;- Tłuczek do mięsa&lt;br /&gt;- Worki do odkurzacza x3&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście powinniśmy kupić więcej. Ale brak rąk. Trza dokupić proszek do prania, olej, różne różności do jedzenia (cukier, mąka, etc). Się dokupi.&lt;br /&gt;Ale powoli zaczynamy zapełniać dom szpargałami :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-888038971796299909?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/888038971796299909/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=888038971796299909' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/888038971796299909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/888038971796299909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/zakupiono-w-auchan.html' title='Zakupiono w auchan...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-1601599109034975445</id><published>2008-07-19T23:12:00.000+02:00</published><updated>2008-07-19T23:19:47.490+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeprowadzka'/><title type='text'>The Day.... czyli na co dybie w wielorybie czubek nosa eskimosa.</title><content type='html'>Nawet nie wiedziałem, że tyle książek mieści się w moich szafkach. I to nawet po odłożeniu na bok tych do wywalenia. Dużo.... I czemu papier jest taki ciężki.&lt;br /&gt;Cóż gwoli wyjaśnienia o czym ja bredzę.&lt;br /&gt;Przeprowadzam się. A raczej wyprowadzam. Na swoje, moje i tylko moje :) No choć bardziej nasze. Moje i Słońca. O!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc należy wszystkie zabawki popakować i zanieść. Dobrze że nie daleko co nie znaczy, że nagle zrobiły się lżejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejsce zaś gdzie się przenoszę to mieszkanie czyli Nora Goblińska nr. 59. Ładna przytulna i trzy komorowa. W sumie urządzona nieźle ale część wystroju który poprzednia właścicielka (trolica pewnie) wybierała dość .. specyficznie. Część wystroju jest jakby to powiedzieć... wątpliwa estetycznie. Ale się poprawi (co ja nie zrobię?).&lt;br /&gt;Może nie wszystko na raz, ale się zrobi. Jeszcze nie wszystko umim ale sie nauczę. Mam zamiar podpytać pewne Ogry w sprawach budowlanych jako bieglejsze w tym temacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym co za różnica jakie ważne że własne. O!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-1601599109034975445?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/1601599109034975445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=1601599109034975445' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1601599109034975445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1601599109034975445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/day-czyli-na-co-dybie-w-wielorybie.html' title='The Day.... czyli na co dybie w wielorybie czubek nosa eskimosa.'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4984373083029620238</id><published>2008-07-11T20:46:00.000+02:00</published><updated>2008-12-11T11:48:14.836+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gotowanie'/><title type='text'></title><content type='html'>Kuchnia Imć Goblina czyli:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Parówki z pomidorami i fasolą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będąc raz głodnym zawędrowałem do Tesco i zastanawiałem się co sobie kupić na obiad. Ale jak to mówią "osiołkowi w żłoby dano". Był po prostu za duży wybór. Czy kupić gotowe danie, frytki, pizze, coś ze słoika, makaron i sos do tego?&lt;br /&gt;Za dużo wyboru i nie mogłem się zdecydować kręcąc się między półkami bez zdecydowania. Do tego chciałem wydać na obiad nie więcej niż 10 zł. W końcu zdesperowany i zły sam na siebie postanowiłem zrobić coś sam i tak powstała niniejsza potrawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;By przygotować to mimo proste i niezłe danie potrzebujemy (ilość na dwie duże porcje):&lt;br /&gt;- 3 średnie pomidory&lt;br /&gt;- parówki&lt;br /&gt;- puszkę fasoli (ja użyłem białej, może być i czerwona)&lt;br /&gt;- łyżka oleju&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SHetUPJBzNI/AAAAAAAAADI/208IGiJe2PU/s200/po01.JPG"  /&gt;  &lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SHeuZXNb9iI/AAAAAAAAADQ/NkbwBbqXobI/s200/po02.JPG"  /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SHeuZavsBDI/AAAAAAAAADY/bRlE7s5tqps/s200/po03.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie kroimy parówki, w kawałki. Ja dodatkowo nacinam te kawałki poprzecznie dzięki czemu po usmażeniu ładnie się zawijają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SHeuZqyNmrI/AAAAAAAAADg/k-M5ff-ueYQ/s200/po04.JPG"  /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na patelnie (wcześniej umieszczamy na patelni ową łyżkę oleju)&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SHeuZ-D3lGI/AAAAAAAAADw/TSjyLqUJ8U4/s200/po06.JPG"  /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie kroimy pomidora w cząstki:&lt;br /&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SHeuZqIj7jI/AAAAAAAAADo/Q_1Pe-DHoyU/s200/po05.JPG"  /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak parówki zaczną sie rumienić wrzucamy pomidory, a po chwili fasolę z puszki (ale bez zalewy, trzeba odsączyć).&lt;br /&gt;Smażymy na małym ogniu, pomidory muszą się rozpaść i rozklapciać. W połowie smażenia (po jakiś 5-6 minutach) dodajemy przyprawy, ja dodałem mieszanki "włoskiej" czyli: sól, rozmaryn, tymianek, papryka słodka, pieprz, cząber, bazylia, estragon.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SHewZcjjO9I/AAAAAAAAAD4/AJpSdNtnHeM/s200/po07.JPG"  /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SHewZonJC9I/AAAAAAAAAEA/J7Y0KBFNbIk/s200/po08.JPG"  /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I po jakiś 10-15 minutach, mamy takie oto coś:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SHewZsBwZZI/AAAAAAAAAEI/AJUEZPK-DHU/s200/po09.JPG"  /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudność Przygotowania:..&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;Czas Przygotowania:.........&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;Atrakcyjność Wizualna:.....&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;Satysfakcja z Jedzenia: .....&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując: Danie jest banalnie proste w przygotowaniu. Wyszło smaczne aczkolwiek robiłem lepsze. Dodanie makaronu zdecydowanie by pomogło. Jest dobre ale nie rewelacyjne, czegoś w nim brak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena Ogólna:.....&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img120.imageshack.us/img120/6457/pepsrwn5.jpg"/&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;img src="http://img185.imageshack.us/img185/8228/paprsbwd9.jpg" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4984373083029620238?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4984373083029620238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4984373083029620238' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4984373083029620238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4984373083029620238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/kuchnia-im-goblina-czyli-parwki-z.html' title=''/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SHetUPJBzNI/AAAAAAAAADI/208IGiJe2PU/s72-c/po01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4294618691123206136</id><published>2008-07-04T23:37:00.000+02:00</published><updated>2008-12-11T11:48:15.718+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeprowadzka'/><title type='text'>Zakupy ciąg dalszy...</title><content type='html'>No to kilka rzeczy dołączyło do kolekcji kuchennej.&lt;br /&gt;Poszliśmy po jedno wyszło drugie, mieliśmy obejrzeć kupiliśmy sztućce. Mieliśmy kupić talerze Ludwik coś tam (białe) kupiliśmy wygrzebane z półki ładniejsze, tańsze tyle ze w zniszczonym pudełku. (who cares?)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sztućce&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SG6ZkDG7l2I/AAAAAAAAACg/QknrmLbj4u0/s1600-h/sztucce.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SG6ZkDG7l2I/AAAAAAAAACg/QknrmLbj4u0/s320/sztucce.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5219277862757701474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z talerzy z zestawu&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SG6Zlp0SsnI/AAAAAAAAADA/WmF21sKkqzM/s1600-h/talerz.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SG6Zlp0SsnI/AAAAAAAAADA/WmF21sKkqzM/s320/talerz.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5219277890328375922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec cos co nas urzekło i miało wypisane na sobie "must buy!!!"&lt;br /&gt;Kocie talerze (mamy szt 4 ale dwa sie powtarzają)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SG6ZkTvZVVI/AAAAAAAAACo/xRyYFLIWxDo/s1600-h/tale2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SG6ZkTvZVVI/AAAAAAAAACo/xRyYFLIWxDo/s320/tale2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5219277867222390098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SG6Zkz6uC3I/AAAAAAAAACw/hpUYR7bF--A/s1600-h/tale3.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SG6Zkz6uC3I/AAAAAAAAACw/hpUYR7bF--A/s320/tale3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5219277875859819378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SG6ZlPVRyHI/AAAAAAAAAC4/h-dWM-jVi5Y/s1600-h/tale4.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SG6ZlPVRyHI/AAAAAAAAAC4/h-dWM-jVi5Y/s320/tale4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5219277883218970738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4294618691123206136?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4294618691123206136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4294618691123206136' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4294618691123206136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4294618691123206136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/zakupy-cig-dalszy.html' title='Zakupy ciąg dalszy...'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SG6ZkDG7l2I/AAAAAAAAACg/QknrmLbj4u0/s72-c/sztucce.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-5498867521663854448</id><published>2008-07-03T22:18:00.000+02:00</published><updated>2008-07-03T22:26:22.717+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeprowadzka'/><title type='text'>Pierwszy zakup do kuchni</title><content type='html'>Od czego mogliśmy zacząć meblować kuchnię?&lt;br /&gt;Przecież to logiczne, od solniczek :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img213.imageshack.us/img213/2143/p6290037xq1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px;" src="http://img213.imageshack.us/img213/2143/p6290037xq1.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jak to powiedziało moje Słońce, nie mogliśmy ich nie kupić :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS.Aha jako że zmieniałem bloga na new (ten właśnie :D) to skopiowałem posty z starego, wszystkie mają etykietę "stare posty" więc łatwiej znaleźć. Jedynie komentarzy szkoda ale kopiowanie ich to był by masochizm. :/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-5498867521663854448?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/5498867521663854448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=5498867521663854448' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5498867521663854448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5498867521663854448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/pierwszy-zakup-do-kuchni.html' title='Pierwszy zakup do kuchni'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-5912098335250796339</id><published>2008-07-03T22:14:00.001+02:00</published><updated>2008-07-03T22:14:19.834+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>Przemeblowanie, przeprowadzka i inne różności &gt;&gt; 21 maja 2008 10:57</title><content type='html'>Dziś kobity w mojej pracy omało się nie pozabijały. A poszło o biurka, przestrzeń życiową i co która komu przesunie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mianowicie, przyjmują u mnie w pracy nową osobę do mojego zespołu. Jak dotąd w pokoju 8-smio osobowym poza mną i P. są same kobiety. Będzie nowa kobieta, no i trzeba było zmieścić dla niej biurko.&lt;br /&gt;I z tego prostego powodu był mega raban. Pomijam fakt, że biurka jakie są w naszej firmie są najpierw ładne potem funkcjonalne. Tak wiec wpasowanie kolejnego biurka nie jest takie proste. Ale można to jeszcze sobie skomplikować. Zamiast pomyśleć nieco więcej, i ustawić pokój nieco od nowa tak by to miało sens, było zgrabnie ustawione to lepiej przecież kombinować jak koń pod górę. Przesuwać, upychać po kątach by jakoś tam zmieścić biurko niemal po środku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieje że nie jest to ogólno-kobieca przypadłość, ale cześć kobiet chyba sie nie nadaje do planowania przestrzeni. Przyznam co prawda że można to było zrobić gorzej. Ale też można było o niebo lepiej. Tyle, że w tym drugim przypadku cześć z nich musiała by ustąpić. Pójść na jakis kompromis. A to jest średnio możliwe. Podczas przesuwania mebli, atmosfera cieżka i napięta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnośnie planowania przestrzennego to za jakiś czas będę miał okazję się wykazać własną głupotą. Otóż jest tajny (no bardzo tajny) plan by się przeprowadzić. Znaczy ja, do swojego mieszkania, do którego mam nadzieje po czasie jakiś wprowadzi się moje Słońce:)&lt;br /&gt;Zobaczymy czy będziemy się kłócić o ustawnienie szafek w pokojach :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-5912098335250796339?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/5912098335250796339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=5912098335250796339' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5912098335250796339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5912098335250796339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/przemeblowanie-przeprowadzka-i-inne.html' title='Przemeblowanie, przeprowadzka i inne różności &gt;&gt; 21 maja 2008 10:57'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2541160149423338090</id><published>2008-07-03T22:13:00.001+02:00</published><updated>2008-07-03T22:13:56.530+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Filmy 3 &gt;&gt; 10 maja 2008 22:08</title><content type='html'>Ostatnio z przyczyn różnych (min. kupony sodexho z pracy) dość często odwiedzam kino.&lt;br /&gt;Filmy jakie oglądałem jakościowo dość różne były, choć tendencja na szczęście jest wzrostowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film Pierwszy czyli jak zepsuć dobry początek&lt;br /&gt;**Doomsday**&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film o niedalekiej przyszłości, na terenie wysp brytyjskich wybucha epidemia mega morderczego wirusa. Władze zdesperowane, nie mogąc go okiełznać, odcinają (wielkim murem) północną część wielkiej Brytanii zostawiając tam wszystkich chorych na pastwę losu. Mija lat 25, okazuje się że mimo wszystko wirus się przedarł do przeludnionej Anglii. Rząd mając tajne informacje że na odciętym terenie ktoś żyje wysyła grupę komandosów by zdobyli antidotum które prawdopodobnie północ posiada. (Jeden z naukowców pracujących nad antidotum również został odcięty - stąd pomysł,&lt;br /&gt;że musiało mu się udać).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle gwoli wstępu fabuły.&lt;br /&gt;Film na początku jest niezły, trzyma w napięciu, scena odcinania zarażonej Szkocji jest dobra i ciarki idą po plecach. Potem napięcie nadal nie spada,&lt;br /&gt;przygotowania komandosów do wyprawy poza mur przypominają nieco przygotowania marines Obcego 2 ale w dobrym tego sensie. Napięcie trwa nadal, gdy docierają do zniszczonego miasta, opuszczonego, porośniętego dziką roślinnością. Opuszczony szpital, resztki szkieletów chorych na wirusa. Napięcie jest nadal niezłe, film jest sugestywny i fabularnie "realny".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle że od tego momentu zaczyna się równia pochyła....&lt;br /&gt;Co by nie spoilerować tym co mimo wszystko chcą film obejrzeć. Kolejne sceny nastrój uzyskany przez pierwsze 20 minut filmu szybko niszczą. Bzdura goni bzdurę, kalki z innych filmów są aż nazbyt widoczne. Czasem dość zabawnie łączone, jak np. scena z Mad Maxa, ucieczka po szosie przed "dzikimi" w zniszczonych samochodach. Było by fajnie gdyby nie uciekano nowiutkim Bentleyem... James Bond ucieka Mad Maxowi....&lt;br /&gt;Fabuła zaczyna mocno trzeszczeć od grubych nici jakimi zaczyna być szyta. Sceny są tak przewidywalne że aż żal. To jakby początek scenariusza pisał niezły scenarzysta a dokończył 12-sto latek z zbyt wybujałą wyobraźnią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Morał z filmu: Bentley nie jest samochodem dla czarnych (czarnoskóry bohater jako jedyny nie dobiega do niego....).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plusy: Niezła gra Rohny Mitry, która jak na modelkę gra nieźle mimo tego co ma grać. Niezłe efekty i gwarantowane odmóżdżenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minusy: Niepotrzebne sceny epatujące krwią. Fabuła się coraz bardziej sypie, z thrillera zmienia się w komedię klasy B. Szkoda na ten film pieniędzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film Drugi czyli Cudze chwalicie swego nie znacie.&lt;br /&gt;**Nie kłam kochanie**&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główny bohater, lowelas i podrywacz wpada w finansowe tarapaty. Rozwiązaniem ma być spadek od bajecznie bogatej ciotki. Tyle że ciotka ma prosty warunek, przekaże mu pieniądze jak się ożeni. Musi szybko znaleźć narzeczoną. A ciężko to zrobić jak zraził do siebie wszystkie znane mu kobiety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komedia romantyczna made in Poland. Fabuła wiadomo niezbyt skomplikowana, i przewidywalna. Ona go kocha, on ją wykorzysta, on się zakocha. Sprawa się wyda ale będzie dobrze. Jak to w każdej komedii romantycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak wykonanie jest bardziej polskie niż amerykańskie. Co wychodzi&lt;br /&gt;filmowi na dobre, żarty są bardziej ambitne niż spadanie ze schodów. Wiele&lt;br /&gt;żarcików jest pozostawionych wyobraźni i domysłom widzów zamiast jak w&lt;br /&gt;amerykańskich produkcjach wywalać wszystko kawę na ławę. Do tego dochodzi dobra gra aktorów (choć mi gra Adamczyka bardziej się podobała niż memu Słońcu). Film nie jest rozwleczony, nie dłuży się. Nie raz podczas filmu cała sala wybuchała śmiechem. Może "Nie kłam kochanie" nie zostanie za długo w mojej pamięci ale nie żałuje wydanych pieniędzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plusy: Sympatyczny, dobrze zagrany i autentycznie śmieszny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minusy: Fabuła przewidywalna, ale to nie jest wielka wada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film Trzeci czyli nie osądzaj książki po okładce&lt;br /&gt;**Alpha Dog**&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film o bogatym dzieciaku, handlującym trawką. O nim, jego znajomych. O&lt;br /&gt;jednym z dilerów z którym ma na pieńku, o pewnym porwaniu i co z tego wynikło. Studium amerykańskiej młodzieży i pewna próba zastanowienia się&lt;br /&gt;czemu mimo tylu świadków zajść doszło do tragedii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film o przypadkowym w sumie porwaniu i jego konsekwencjach. Oparty zresztą na faktach a raczej będący ich pewną adaptacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaje, że poszliśmy na film nie wiedząc niemal o czym to tylko dla&lt;br /&gt;nazwiska Justin Timberlake by się ponabijać jak gra. Wiadomo, piosenkarze nie potrafią grać (tak jak i modelki a biali nie potrafią skakać).&lt;br /&gt;Cóż wbrew naszym oczekiwaniom Justin nie gra tam w dwóch scenach, a w 80% filmu i to gra dobrze. Zresztą moim zdaniem najmniej wyraziste role mieli w tym filmie Sharon Stone i Bruce Willis. Nie znaczy, że złe, ot nie wypadli aż tak "gwiazdorsko" na tle młodych aktorów grających większość ról w filmie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam film określę krótko, bardzo bardzo dobry. Trzyma w napięciu, doskonale zagrany, zostaje w pamięci. Mija nie wiadomo kiedy, wciąga i wypluwa dwie godziny później.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A że nieco popkornowy i nieco wygładzony? ... cóż amerykański.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plusy: Gra aktorów, fabuła, zgrabnie nakręcony (miejscami niby dokument, i nie chronologicznie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minusy: Popkornowy ale to nie duża wada.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2541160149423338090?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2541160149423338090/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2541160149423338090' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2541160149423338090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2541160149423338090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/filmy-3-10-maja-2008-2208.html' title='Filmy 3 &gt;&gt; 10 maja 2008 22:08'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-5508907308063691184</id><published>2008-07-03T22:12:00.001+02:00</published><updated>2008-07-03T22:13:22.665+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>........................................................ &gt;&gt; 1 maja 2008 15:36</title><content type='html'>.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;Wiem ze nic nie wiem poza tym ze wszystko psuje....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-5508907308063691184?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/5508907308063691184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=5508907308063691184' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5508907308063691184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5508907308063691184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/1-maja-2008-1536.html' title='........................................................ &gt;&gt; 1 maja 2008 15:36'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8657844618904706083</id><published>2008-07-03T22:11:00.000+02:00</published><updated>2008-07-03T22:12:16.048+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprezy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>Ponowne goblinie gadanie czyli Goblina zrzędzenie marudne. &gt;&gt; 9 kwietnia 2008 11:09</title><content type='html'>*****Część pierwsza. O nędzy i żałości w sklepie wielkim.*****&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słońce mego życia jakiś czas temu stwierdziło, że chce sobie kupić grę. Japońską oczywiście, z Tele-Rubisiem na okładce (chodzi o Devil May Cry 3 gwoli wyjaśnienia). Ot naszło ją.&lt;br /&gt;Dodatkowym bodźcem ku zakupom były bony jakie rozdawał duży sklep z racji swoich 5-tych urodzin. Kupon rabatowy 25% do jednego zakupu. I właśnie ten kupon chciało moje Słońce wykorzystać przy zakupie gry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po dotarciu do owego sklepu i zakupie niemal pierwszej lepszej gazety w tymże sklepie (kupon dostawało się po zakupie czegoś) udaliśmy się na poszukiwanie działu gier. Sklep zajmuje się sprzedażą gazet, miesięczników, filmów, książek itp. na wzór Empiku. Najpierw w miarę logicznie myśleliśmy, że gry będą tam gdzie inne podobne media, czyli w okolicach filmów i muzyki. Otóż, ku naszemu zdziwieniu filmy i muzyka były. Gry nie.&lt;br /&gt;Jednak stojak niedaleko wejścia na którym stała gra Wiedźmin sugerował że gdzieś te gry są.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Metodą goblińską (do przodu...) postanowiliśmy przeszukać owy sklep co by znaleźć zaginiony dział. No właściwie to ja chciałem to robić metodą goblińską (bom goblin) ale Kochanie wykazało się sprytem. Na tablicy było że „programy komputerowe” są na piętrze drugim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się łatwo domyślić udaliśmy się na owe piętro drugie (schodami ruchomymi, jupiiiiiiiiiii).&lt;br /&gt;No i właśnie tu nam witki opadły. Tu znajdował się dział gier, a raczej dzialik, W wielkim sklepie za cały asortyment gier służyły trzy małe półki średnio zapchane grami, w sumie było tam może z dziesięć tytułów. W tym głównie Wiedźmin i dodatek do Herosów. Żałość i nędza. Obrazu dopełniały półki obok z programami do nauki języka których było dużo więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bardzo to rozumiem. Sklep posiada olbrzymi asortyment zarówno książek jak i muzyki czy filmów. Czemu więc nie gier?&lt;br /&gt;Bo ja przynajmniej rozumuje tak. Albo dużo albo nic. Jeśli już są gry w asortymencie to w takiej ilości by to miało sens. A jeśli nie to nie. Jakby gier w sklepie nie było bym się nieco zdziwił i tyle. Ot po prostu skupiają się na książkach i filmach. Nie każdy sklep musi sprzedawać wszystko. Za to małe nędzne półki z kilkoma tytułami są psu na budę. Maniak gier na pewno tu kupował nie będzie bo nie ma co wybierać. Osoba średnio grająca nie przyjdzie tu po gry z tego samego powodu. A liczenie że ktoś chyba przez czysty przypadek kupi grę mając tak nędzny wybór to moim zdaniem idiotyzm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gwoli podsumowania to gra była w Empiku, co prawda nie pierwszym ale drugim z kolei. Kochanie na razie poznaje tajniki używania klawiatury bo się programiści od konwersji z konsoli nie postarali do gry potrzeba albo pada albo zdolności człowieka gumy i dużo cierpliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*****Część druga. O dzieciach, małych urwisach i rozmowach z nimi prowadzonych.*****&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam siostrzeńca. No takiego przyszywanego co prawda, bo jak na razie o tym by moja siostra miała jakieś dzieci nic mi nie wiadomo (jej chyba też).&lt;br /&gt;Mateusz bo tak mu na imię jest rozkosznym dzieckiem. Sprytnym, rezolutnym, upartym i czasem męczącym. No tak go odbieram widząc go mniej więcej raz w tygodniu na kilka godzin. Nie przebywam z nim 24 godziny na dobę więc pewnie jest bardziej męczący dla rodziców.&lt;br /&gt;Cóż przywilej „wujka”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie do końca o tym chciałem. Rodzice małego rozmawiają z nim w sposób normalny, i ja zgodnie z ich prośbą i zaleceniem zwracam się tak samo. Już mówię o co mi chodzi. O to, że sporo osób do dzieci używa jakiegoś dziwnego quasi języka. Szczebiocze jak potłuczeni, „ślićna dzidzia ma ciukierka?”. Bleah...&lt;br /&gt;Te wszystkie „nini”, „titi”, „ści” itp. powodują że cierpnie mi skóra i bolą zęby. Kojarzą mi się z taką typową ciotką czy babką z opowieści co to łapie dziecko za policzek i potrząsając mówi „jak dzidzia ulosła”. Koszmar.&lt;br /&gt;W pełni się zgadzam, że nie można taktować dziecka jak idioty. W przeciwieństwie do nas szybko się uczą, chłoną wszystko. Czemu więc mają chłonąć jakieś idiotyczne stwierdzenia. Nie chodzi mi tu o zdrabnianie bynajmniej. Pies dla dziecka to nadal może być piesek, ale nie koniecznie piesieciek. Co to jest niby piesieciek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc rozmawiając z Mateuszem mówię normalnie, nawet jeśli nie wszystko łapie to nie szkodzi (a rozumie więcej niż mi się zdaje za każdym razem). Może nie sypie z rękawa „alegoriami” i innymi trudnymi słowami ale ot rozmawiam. Jak na razie jego rodzice mnie nie udusili i nie zakopali w lesie więc nie robię chyba źle ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio zaś miałem przykład odwrotnego działania, stojąc na przystanku i czekając na moje Słońce mimowolnie obserwowałem panią która miała obok siebie trójkę dzieci. Dwoje starszych w wieku przedszkolnym jedno mniejsze (z rozmowy wywnioskowałem że jej jest tylko to mniejsze). I właśnie do tego najmłodszego co chwila szczebiotała: „śmakuje lizaciek? ślićna dzidzia chce lizaćka” itd.. więcej nie pamiętam ale koszmarne to było. Dodatkowo pani rozmawiała z starszymi chłopcami niemal tym samym językiem. Będąc jeszcze strasznie wścibska, standardowy zestaw pytań o rodzinę, wysokość zarobków rodziców itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepiej całą sytuację skwitował jeden z młodzieńców gry owa pani wsiadła do autobusu zostawiając ich pod opieką mamy która w między czasie doszła: „Dobrze że sobie poszła, straszna baba”&lt;br /&gt;Cóż nic dodać nic ująć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*****Część trzecia. O imprezach i znajomych*****&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio byłem na dwóch imprezach. Pierwsza to Disorder Night Party, na które kiedyś zaciągnęło mnie moje Słońce i od tamtego czasu chodzimy w miarę regularnie. Impreza jest z gatunku japońskiego Rocka i okolic, w mhroocznym klubie Metal Cave niedaleko mojej starej podstawówki (odnośnie tej podstawówki patrz niżej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawialiśmy się co nas ciągnie na Disordera, na pewno nie miejsce. Małe, zatłoczone, nadymione z fatalną akustyką. Na pewno wikt, piwo ujdzie, ceny ujdą do jedzenia nic nie ma. Na pewno nie do końca muzyka, bo prawie nigdy nie puszczają tego co byśmy chcieli a jak wspomniałem i tak słychać to nijak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To czemu się za każdym snujemy na Disordera to na pewno znajomi i możliwość marudzenia potem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak też było ostatnim razem, dodatkowo do standardowego zespołu znajomych Warszawsko-Siedleckich dołączyli nowi. Jeden z nich, osobnik którego wcześniej średnio lubiłem okazał się całkiem znośny.&lt;br /&gt;Cóż, był po imprezie mocno wypluty więc zachowywał się bardziej naturalnie niż normalnie, nie lansował się i nie grał jak wcześniej.&lt;br /&gt;Prawdziwe okazało się powiedzenie „Nie osądzaj książki po okładce”.&lt;br /&gt;Tak więc mimo standardowego dymu i prawie-akustyki uważam Disorder za udany. I jak zwykle pomarudzę, że imprezę tego typu można zrobić pięć razy lepiej. Jak każdy Polak mam prawo marudzić sam nic nie robiąc :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugą imprezą ja jakiej byłem to spotkanie mojej podstawówki. Tej drugiej w mojej karierze.&lt;br /&gt;Co prawda na spotkanie deklarowało się sporo osób a przyszło nas całych czterech. Nie wiele się zmieniliśmy. Ta sama głupawka, i tak samo się dobrze nam rozmawia.&lt;br /&gt;Potem zbiegiem różnych okoliczności pojechaliśmy z kolejną osobą z naszej podstawówki, Karoliną na grilla do jej znajomych.&lt;br /&gt;Najpierw mieliśmy kupę śmiechu bo z braku miejsca kupowaliśmy mięso na grilla w stacji benzynowej Statoil. Dokładnie to mięsa nie mieli więc kupiliśmy kabanosy i parówki (kabanosy z grilla są niezłe, parówki średnie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najzabawniejsze i utwierdzające mnie w przekonaniu że świat jest mały jest to, że znajomi Karoliny okazali się mieć tych samych znajomych co ja (poza Karoliną oczywiście). Czyli właściwie mogę powiedzieć, że byłem na grillu u znajomych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A właśnie miałem przekazać: Pozdrowienia dla Lorminy od Juliana i kolegów z Arkadii. (zainteresowani wiedzą o soo choszi).&lt;br /&gt;Jako, że Lormina (znana mi pod innym imieniem) czyta moje pisadło chyba czasem to mam nadzieję że dotrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym optymistycznym akcentem kończę na razie marudzenie, idę zrobić sobie herbatę, w końcu coś trzeba w pracy robić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8657844618904706083?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8657844618904706083/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8657844618904706083' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8657844618904706083'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8657844618904706083'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/ponowne-goblinie-gadanie-czyli-goblina.html' title='Ponowne goblinie gadanie czyli Goblina zrzędzenie marudne. &gt;&gt; 9 kwietnia 2008 11:09'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-1327221649736673196</id><published>2008-07-03T22:10:00.000+02:00</published><updated>2008-07-03T22:11:03.112+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sławni ludzie'/><title type='text'>NoWa NotkA &gt;&gt; 11 marca 2008 10:45</title><content type='html'>Yą ziąaaa!!!!1111&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakoś ostatnio nie miałem weny tfurczej. A raczej pomysły na notkę miałem, ale razem z pomysłami miałem blogowstręt :P Znaczy wyjątkowo mi się nie chciało usiąść i spisać tego co mnie po głowie chodzi.&lt;br /&gt;Ciut siem tego zebrało :) Więc, spisuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adin&lt;br /&gt;Część pierwsza, zwana "Głowy Gadające" od ludzi wszelakich w środkach naszych miłościwie komunikacyjnych rozmawiających, o nich oraz o naszym w internecie opisaniu traktująca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że samochodu nie mając spędzam sporo czasu w tramwajach, metrze i innych naszych cudownych warszawskich transportach mam zwyczaj zajmowania się czymś podczas podróży by szybciej czas płynął.&lt;br /&gt;Oczywiście najchętniej czytam niemal cokolwiek co mi wpadnie w łapki ("Metro" się nadaje). Aczkolwiek często przyglądam się współpasażerom, wypatrując ludzi ciekawych i po prostu obserwując.&lt;br /&gt;Ostatnio uświadomiłem sobie jak bardzo zmieniła się jazda tramwajem w stosunku do tego jak było lat temu kilka.&lt;br /&gt;O co mi chodzi? Już tłumaczę. Chodzi mi o rozmowy w tramwaju. Nie z osobami które stoją obok nas ale przez telefon.&lt;br /&gt;Pamiętam jak bardzo było dla mnie dziwne rozmawianie przez komórkę w tramwaju na początku bytności komórek. Człowiek czuł się dziwnie zarówno samemu rozmawiając jak i słuchając czyjejś rozmowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz poziom "ekshibicjonizmu" każdej osoby wzrósł i to mocno. Większość przez Internet i telefony komórkowe. Rozmawiamy, bez skrępowania, przy obcych osobach o sprawach prywatnych, wiedząc że będą słyszały co mówimy. Powstały Blogi, na których uzewnętrzniamy się (jedni bardziej inni mniej) przed każdym kto tylko będzie chciał słuchać. Serwisy w rodzaju Grona czy Naszej Klasy to kolejne stadium. Choć teoretycznie służą do wyszukiwania i porozumiewania się z znajomymi to w praktyce do naszych danych, zdjęcia itp. dostęp ma każdy.&lt;br /&gt;Oczywiście sporo zależy ile sami innym pokażemy, czy zamieścimy zdjęcia czy nie, co i ile napiszemy o sobie. Jednak poziom "obnażania" się przed światem jest wyższy niż kiedyś, dowolna osoba, niechby i z Chin może zobaczyć jak się nazywam, gdzie chodziłem do szkoły, kim są moi znajomi, jak teraz wyglądam.&lt;br /&gt;Mnie osobiście to nie przeszkadza, ale zastanawiające jest jak bardzo się to zmieniło od czasów mojego dzieciństwa.&lt;br /&gt;Młodsze ode mnie pokolenia idą nawet krok dalej, często na owych serwisach itp. wyszukują osobę kompletnie nie znaną i zawierają z nią znajomość. Z jednej strony to dobrze, że nie zamykamy się na świat i ludzi. Z drugiej o tyle smutne, że często owe znajomości poza komputer nie wychodzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś by zapytać się kolegi mego Maćka czy wyjdzie na dwór musiałem się ruszyć, pójść i osobiście zapytać, potem nieco starszy po kolegę Artura albo dzwoniłem na domowy albo piechotą do niego ruszałem. A dziś sms-y piszę.&lt;br /&gt;Chyba warto co jakiś czas zmienić przyzwyczajenia, spowolnić na chwilę wyścig szczurów i zamiast napisać sms-a "Co tam? Dobrze u ciebie? To ok....", ruszyć się z domu, przejść i zapytać o to samo osobiście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwei&lt;br /&gt;Część druga, zwana "Człek Wielki" traktująca o twórcy gier wszelakich który wiele stworzył i przyczyną zajść kilku w mym życiu jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dnia 04.03.2008 zmarł Ernest Gary Gygax .&lt;br /&gt;Kto zacz, spytacie zdziwieni? Cóż, nie dziwne że nie każdy wie kto to. Ale część powinna (a na pewno część osób w miarę regularnie czytających moje pisadło).&lt;br /&gt;Otóż w 1974r razem z Davem Arnesonem stworzył ni mniej ni więcej Dungeons &amp; Dragons. Pierwsze Role Playing Games ever. Był jednym z założycieli Tactical Studies Rules (bardziej znanego jako po prostu TSR), które przez lata wydawało D&amp;D, potem AD&amp;D, jakby nie było właściwie "matkę" tego co dziś znamy jako RPG-i (z polska).&lt;br /&gt;Za swego życia napisał więcej podręczników do gier niż niejeden pisarz książek. TSR wydało setki tytułów, podręczniki do RPG i książki. Dziesiątki gier komputerowych wyszły pod banderą TSR. (dla dzisiejszego gracza to raczej prehistoria ale kiedyś się człowiek zagrywał).&lt;br /&gt;Moim skromnym zdaniem powstanie gier Role Playing i boom fantasy jaki był dzięki temu miał olbrzymi wpływ na wiele rzeczy. Gry komputerowe czerpią z tego gatunku garściami od początków ich powstawania (co by wymienić "Eye of Beholder", "Ishtar" i z nowszych "Wrota Baldura", "Neverwinter Nights" czy naszego rodzimego "Wiedźmina"). Dziesiątki autorów książek nie było by dziś słynnych gdyby nie RPG (bo kto inny czytałby wypociny z Dragonlace niż maniacy gier...). Czy powstanie i sukces miało wpływ na coś jeszcze? Na ekonomię USA, trzęsienie ziemi w Nairobi? Nie wiem, nie posiadam wiedzy ani umiejętności by to ocenić, ale jestem pewien, że ma wpływ większy niż mi się wydaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co mogę ocenić to jaki to miało wpływ na mnie. Co prawda samego twórcę RPG nie miałem jak poznać, a i boom na gry fabularne w Ameryce do polski dotarł z poślizgiem..&lt;br /&gt;Ale gdyby nie to że kiedyś kupiłem czasopismo "Magia i Miecz" i wsiąknąłem w świat RPG kilka rzeczy by się w moim życiu raczej nie wydarzyło:&lt;br /&gt;- Nie poznałbym znajomych jakich mam teraz. Pozdrowienia i machanie macka dla wszystkich :) Dodam że bardzo solidnych znajomych.&lt;br /&gt;- Nie jeździłbym w miarę co roku na Flamberg (i nie wyłamałbym na nim 2 raz ręki z barku, pierwszy był w tramwaju więc to niezależne od RPG). Czyli również nie poznałbym wielu, wielu osób z całej polski, i nie odwiedziłbym Gdańska u Kuli :)&lt;br /&gt;- Nie miałbym raczej głowy zapchanej dziwną wiedzą, nie każdemu chyba przydaje się wiedzieć jak wygląda i czym się różni gizarma od partyzany, kim był wójt czy sołtys, czym się różni Hrabia od Barona (podziękowania dla Kohei'a), jaką premię wytrzymałości ma Wojownik na 14-stym poziomie (+9 gwoli jasności). Jak działa odrzut w broni i czemu strzela, kto to są Fianna i czemu Irlandczycy. Dziwna wiedza z zakresu historii, broni palnej i białej siedzi w mojej głowie. Do tego cyferki i fragmenty zasad i podręczników do niczego poza grą nie potrzebne :)&lt;br /&gt;- Ostatnie i najważniejsze, nie poznałbym mojej Narzeczonej, w Empiku w nieistniejącym już Klubie Bastion, i za to Panu Ernestowi Garemu Gygaxowi jestem najbardziej wdzięczny :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-1327221649736673196?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/1327221649736673196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=1327221649736673196' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1327221649736673196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1327221649736673196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/nowa-notka-11-marca-2008-1045.html' title='NoWa NotkA &gt;&gt; 11 marca 2008 10:45'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-9019745555663233285</id><published>2008-07-03T22:09:00.002+02:00</published><updated>2008-07-03T22:10:04.810+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='siostra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>Prawie jak Pizza.... &gt;&gt; 17 lutego 2008 15:22</title><content type='html'>Dziś rano wpadliśmy z Sis na genialny pomysł. Zamówmy pizzę.&lt;br /&gt;Po chwili negocjacji doszliśmy do wspólnego słusznego wniosku że Pizzą ową będzie Flambe, duża na grubszym cieście Flambe. Poinformowaliśmy (znaczy Sis) panią z telefonu że niestety posiadamy jedynie 50 zł więc prosimy by dostawca miał jakieś drobne.&lt;br /&gt;Ok zamówienie złożone, czekamy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet nie tak długo czekaliśmy (w granicach standardowych 30 minut).&lt;br /&gt;Ale to złego miłe początki.&lt;br /&gt;Najpierw się okazało, że dostawca nie ma ze sobą drobnych. Nic a nic. Pizza miała nas kosztować 35 zł (30 zl coś tam + napiwek). No nic 50 zł nie damy, bez przesady. Ok udało się uzbierać 40 zł. To może ma choć 5 zł reszty. Nie....&lt;br /&gt;Cóż nie powiedzieli mu że ma wziąć drobne to nie brał, jego pierwszy kurs i nie ma drobnych. Ok.........&lt;br /&gt;Ciśnienie się podniosło, zacisnęliśmy zęby i daliśmy 40 zł. Dostawca wydał nam wyskrobawszy 1,5 reszty. Jego akurat mi trochę szkoda, był na tyle uczciwy że choć głupio mu się zrobiło.&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;Nic to, bierzemy się za pizze. Przyznam że nie od razu się połapaliśmy (jak się je się nie myśli).&lt;br /&gt;Otóż zamiast naszej pizzy dostaliśmy pizzę wiejską, średnią na cienkim cieście.&lt;br /&gt;:/&lt;br /&gt;No i tyle. Zjedliśmy bo czemu nie ale pewien zgrzyt został. Jakoś to nie tak miało być.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nauczka nie jadać na wczesny obiad pizzy czy jak?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-9019745555663233285?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/9019745555663233285/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=9019745555663233285' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/9019745555663233285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/9019745555663233285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/prawie-jak-pizza-17-lutego-2008-1522.html' title='Prawie jak Pizza.... &gt;&gt; 17 lutego 2008 15:22'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-3781612075325426617</id><published>2008-07-03T22:09:00.001+02:00</published><updated>2008-07-03T22:09:32.347+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>Oldmobile.... &gt;&gt; 12 lutego 2008 19:57</title><content type='html'>Wchodzę dziś na klatkę do siebie do bloku i słyszę rozmowę osobnika lat max 15 z osobnikiem lat max 15:&lt;br /&gt;- Przecież on stary jest, zwariowałeś?&lt;br /&gt;- Stary?&lt;br /&gt;- No przecież, rocznik 1980, ma już 30 lat, do niczego...&lt;br /&gt;(ogólnie chodziło o samochody)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A właśnie że rocznik 1980 nie ma 30 lat i nie jest do niczego :P Znaczy min. o mnie chodzi. Jak to ujął jeden Ogre: Mam nowe oczko w rosole.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, wedle prezentu jaki dostałem (almanach o goblinach"Gobliny - Odległe Królestwo" od Mr.T):&lt;br /&gt;Gobliny Informacje podstawowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Gobliny mogą się różnic budową, ale zazwyczaj mężczyźni mierzą około 50 cm i ważą około 30 kg. (zgadza się jest "około" :P)&lt;br /&gt;* Skóra goblinów jest zazwyczaj zielona, ale w niektórych klanach może mieć kolor niebieski, żółty, brązowy lub czarny. (zgadza sie, zielona)&lt;br /&gt;* Choć wiele goblinów potrafi używać Maaggii, tylko grupka wybrańców osiąga stopień wtajemniczenia Mistrza Maaggii (zgadza sie, to nie ja :P)&lt;br /&gt;* Gobliny żyją przeciętnie około 250 lat, a pełnoletność osiągają w wieku lat 35 . (zgadza się, każdy kto mnie zna nie powie że zachowuje się jak pełnoletni)&lt;br /&gt;* Gobliny żyjące w miastach tworzą zazwyczaj małe rodziny, składające się z dwojga rodziców i dwójki gobliniąt. (zgadza się ;) )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli Almanach potwierdził to co już wiem. Jestem goblinem.&lt;br /&gt;Co prawda Oldmobile Goblin rocznik 80 (ale co to za rocznik....:D).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-3781612075325426617?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/3781612075325426617/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=3781612075325426617' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3781612075325426617'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3781612075325426617'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/oldmobile-12-lutego-2008-1957.html' title='Oldmobile.... &gt;&gt; 12 lutego 2008 19:57'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2493942786471340862</id><published>2008-07-03T22:08:00.001+02:00</published><updated>2008-07-03T22:08:55.402+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>Klocek w nosie &gt;&gt; 1 lutego 2008 15:17</title><content type='html'>Wczoraj moje Kochanie napisało do mnie po pracy takiego smsa (przytaczam fragment z pamięci)&lt;br /&gt;"Poza tym, że dziecko rano wsadziło sobie klocek do nosa dzień był ok"&lt;br /&gt;Gwoli wyjaśnienia kochanie pracuje z 4-ro letnimi skrzatami sztuk o ile dobrze pamiętam ok 20.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijając wsadzenie klocka do nosa (mi się nie zdarzyło umieszczać ciał obcych w nosie albo tego nie pamiętam) to zawsze jak słyszę podobne historie zastanawia mnie jakim cudem żyję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co czasem wyprawiają dzieciaki zahacza o autodestrukcję. Chęć sprawdzenia wszystkiego i ciekawość powoduje, że chyba każdy z nas ma jakąś zabawną historyjkę z dzieciństwa. Co prawda zabawna to ona jest teraz nie wtedy. Mi się udało w swoim dzieciństwie chyba jedynie:&lt;br /&gt;- Rozbić łuk brwiowy o biurko (zdejmując spodnie by się przebrać w piżamę)&lt;br /&gt;- Prawie dać się potrącić przez autobus (śmignął mi z 10 cm ode mnie).&lt;br /&gt;- Oblać wrzątkiem prawą dłoń (dobrze że tyle dzięki radom babci i wujka nie mam dziś śladów)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego dochodzi wszelkie głupie zabawy na budowie, przebieganie na czerwonym, kładzenie monet na torach pociągowych, włażenie na drzewa zdecydowanie za wysoko czy puszczanie płonących modeli samolotów. Pewnie coś by się jeszcze znalazło ale w tej chwili nie pamiętam. Ciekawe, że dziś na większość tych czynności zdecydowanie bym się nie zdecydował.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli wychodzi na to, że "na starość" robię się tchórzliwy. :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2493942786471340862?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2493942786471340862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2493942786471340862' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2493942786471340862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2493942786471340862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/klocek-w-nosie-1-lutego-2008-1517.html' title='Klocek w nosie &gt;&gt; 1 lutego 2008 15:17'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-1621926032110753138</id><published>2008-07-03T22:07:00.000+02:00</published><updated>2008-07-03T22:08:23.691+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Zima 2.1 oraz inne beczki (po raz drugi) &gt;&gt; 23 stycznia 2008 09:27</title><content type='html'>Dzięki mojej kochanej Gwiazdce udało mi się odzyskać notkę.&lt;br /&gt;(swoja drogą czy notka może być skasowana odgórnie? pewnie tak, jak znów zniknie zacznę się zastanawiać).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok to leci to co już było ale znikło:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Pogoda sobie przypomniała że jest styczeń. Za oknem pada jakby chmury&lt;br /&gt;chciały nadrobić dni bez śniegu. Z jednej strony dobrze (zimaaaa!) z drugiej nie bardzo dobrze (zimaaaa!). Lubię jak w zimę jest nieco zimno i jest śnieg. Co to za zima bez śniegu ? Zdecydowanie bardziej wolę biały puch niż paskudny mokry deszcz. Śnieg jest jakby mniej "mokry" i z mniejszą intensywnością dostaje ci się do butów, plecaka i na okularach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam tylko nadzieję, że ładny śnieg nie zmieni się w paskudną chlapę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innej beczki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potteromaniak&lt;br /&gt;(w tekście poniżej nie ma spoilera, to jak by ktoś się obawiał)&lt;br /&gt;Jako, że premiera nowego Harrego Pottera za chwilę zabrałem się za czytanie serii od początku co by sobie przypomnieć fakty, postaci itd.&lt;br /&gt;Na razie udało mi się doczytać części 1,2,3 i 6 :) Pewnie przed premierą nie zdąże reszty, a raczej ciężko mi będzie się powstrzymać przed czytaniem części siódmej by doczytać resztę.&lt;br /&gt;Również z okazji nowego Pottera łaziłem sobie (internetowo) po miejscach gdzie były komentarze i oceny czytelników (na podstawie wersji angielskiej).&lt;br /&gt;Recenzje i oceny były przeróżne, od tego, że książka jest nudna i zbyt przewidywalna po pianie z zachwytu. Jako, że nie wyobrażam sobie by ktoś przeczytał część ostatnią nie czytając wcześniejszych tym to dziwniejsze.&lt;br /&gt;Czy aż tak autorka zmieniła styl pisania? Wiele osób miało za złe Rowling, że "Harry Potter i Insygnia Śmierci" jest zbyt poważna. A jaka ma być, skoro każda kolejna część jest poważniejsza, nieco mniej bajkowa. Biorąc pod uwagę, że nawet osoby które zaczynały czytac Harrego Pottera mając lat 10 teraz mają 17 nie uważam by to było coś złego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą co jakiś czas jak mnie nachodzi na czytanie Pottera i ew. szperanie różnych rzeczy o Potterze w internecie natrafiam po raz 583 na artykuły o szkodliwości Harrego Pottera.&lt;br /&gt;Cytując jeden z artykułów:&lt;br /&gt;"Świat Harry'ego Pottera jest wypełniony symbolami - zauważa trafnie G. Kuby - które są w kulturze definiowane jako symbole zła, i tak właśnie są niemal przez wszystkich postrzegane (dz. cyt., s. 41) - wąż, smok (miłość do smoków), kamienny posąg, szpony, rogi, zielona błyskawica, siarka, kolory: czarny, krwistoczerwony (te ostatnie zawłaszczone ponadto przez satanizm)." (cytat z tej strony - wortal JP2 )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej mnie ubawiły kolory czarny i czerwony, z resztą mogę się jakoś&lt;br /&gt;tam zgodzić. Rozumiem, że wszystko co czarne to satanistyczne i zue? Nie to żeby księża czy zakonnice chodzili w czarnych szatach. Mi rwistoczerwony&lt;br /&gt;prędzej kojarzy się kolorem szaty królów, ale ja tam nie wiem pewnie jestem skażony (cytując nie znaną mi babcię w trawaju na mój temat: "szataniszta").&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc tym optymistycznym akcentem kończąc czekam aż dostane w łapki&lt;br /&gt;ostatniego Harrego. Na szczęście na przystankach i w tramwaju śnieg nie pada można czytać ile się da :)"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-1621926032110753138?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/1621926032110753138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=1621926032110753138' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1621926032110753138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1621926032110753138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/zima-21-oraz-inne-beczki-po-raz-drugi.html' title='Zima 2.1 oraz inne beczki (po raz drugi) &gt;&gt; 23 stycznia 2008 09:27'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-3887354414753130919</id><published>2008-07-03T22:06:00.000+02:00</published><updated>2008-07-03T22:07:22.555+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>Grrrrrrrrrrrrrr &gt;&gt; 23 stycznia 2008 09:03</title><content type='html'>Grr, zniknęła notka.&lt;br /&gt;Człowiek się napisze a tu mu znika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby błąd jakiś wyskoczył to ok, zdaża się (ale po to pisze notki nie na www ale w wordzie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie, notkę widziałem, sprawdzałem, worda usunąłem. A dziś patrzę a tu uj....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak mi się kawał skojarzył:&lt;br /&gt;Żona do męża:&lt;br /&gt;- kochanie co to jest konsternacja?&lt;br /&gt;- wiesz słoneczko, ja definicji nie znam, ale powiem ci tak ogólnie na przykładzie:&lt;br /&gt;Jedziesz do mamusi na tydzień więc ja sobie panienkę do domu na ten czas sprowadzam, ale ty się z mamą pokłóciłaś i po 2 dniach wracasz. Co widzimy:&lt;br /&gt;Ja w łóżku z panienką, a ty w drzwiach. Z mojej strony jest to konsternacja.&lt;br /&gt;- Czy ja kochanie dobrze zrozumiałam? Wyjeżdżasz na 3dni na delegację, a ja sprowadzam sobie faceta ..&lt;br /&gt;Mąż przerywa&lt;br /&gt;- o nie moja droga, kurewstwa to ty z konsternacją nie mieszaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to co mi się kojarzy to nie jest konsternacja....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-3887354414753130919?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/3887354414753130919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=3887354414753130919' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3887354414753130919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3887354414753130919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/grrrrrrrrrrrrrr-23-stycznia-2008-0903.html' title='Grrrrrrrrrrrrrr &gt;&gt; 23 stycznia 2008 09:03'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-7006415610213964894</id><published>2008-07-03T22:05:00.000+02:00</published><updated>2008-07-03T22:06:41.157+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>Zastanawiałem się...... &gt;&gt; 7 stycznia 2008 14:08</title><content type='html'>Zastanawiałem się jakiś czas temu jakiej muzyki słucham ostatnio i jakie płyty chciałbym posiadać... Zestawienie wyszło mi dość specyficzne:&lt;br /&gt;- Fegrie&lt;br /&gt;- Nelly Furtado&lt;br /&gt;- Gwen Stefanie&lt;br /&gt;- Feel&lt;br /&gt;- Green Day&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszło mi strasznie popowo i cukierkowo. Na szczęście wczoraj się nieco odmieniło i wróciłem do normalniejszej muzyki. Słuchałem Papryczek (Czerwonych Gorących Papryczek Chilli) i Lordi (ok. Lordi to nie normalna muzyka a na pewno nie normalni muzycy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gwoli zestawień drugie nad czym się zastanawiałem to w ilu dziwnych miejscach już pracowałem:&lt;br /&gt;(mniej lub bardziej chronologicznie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Rozdawanie Ulotek&lt;br /&gt;- Robota na budowie: Impregnowanie desek&lt;br /&gt;- Rachmistrz Spisowy w Ogólnopolskim Spisie Powszechnym&lt;br /&gt;- Robota na budowie: Rozbiórka domów&lt;br /&gt;- Pakowacz paczek z książkami do wysyłki&lt;br /&gt;- Sprzedawca w księgarni (specyficznej bo 24h na Centralnym)&lt;br /&gt;- Sprzedawca w sklepie z odżywkami (takimi dla pudzianów).&lt;br /&gt;- Biurwa w ubezpieczeniach: Obsługa w centrali (papierkologia).&lt;br /&gt;- Sprzedawca w sklepie z figurkami/planszówkami i cała otoczka tego (turnieje/pokazy).&lt;br /&gt;- I znów biurwa w ubezpieczeniach (robię niemal to samo co wcześniej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to chyba tyle :) Trochę się tego uzbierało, w sumie mogę stwierdzić, że „jestem kobieta pracująca i żadnej pracy się nie boję”.&lt;br /&gt;Wymieniłem tu tylko to za co otrzymywałem wynagrodzenie, bo pomagając rodzinie czy pracując w domu to jeszcze kilka umiejętności bym dorzucił (rolniczych jak np. kopanie ziemniaków, przerzucanie siana, grabienie, wiązanie snopków, oraz kilka bardziej domowych hydrauliko-elektrycznych których szczerze nie lubię....).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tyle wyszło z mojego myślenia. Ha!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-7006415610213964894?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/7006415610213964894/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=7006415610213964894' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7006415610213964894'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/7006415610213964894'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/zastanawiaem-si-7-stycznia-2008-1408.html' title='Zastanawiałem się...... &gt;&gt; 7 stycznia 2008 14:08'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-4621890004023641950</id><published>2008-07-03T22:04:00.002+02:00</published><updated>2008-07-03T22:05:10.550+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Standardowo dzingyl bezn.... &gt;&gt; 24 grudnia 2007 16:10</title><content type='html'>Święta :) Czas radości, spokoju i świętowania. W teorii...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak na prawdę często jest to czas kupowania mas prezentów, spieszenia się ze wszystkim by zdążyć. Biegania po zakupy, czas stania w kolejkach i wstawania rano po pieczywo z piekarni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo to iż świat wymaga od nas byśmy robili wszystko szybko i uczestniczyli w wyścigu szczurów życzę wszystkim by święta były dla nich czasem spokoju, odpoczynku, wzajemnej uprzejmości i miłości.&lt;br /&gt;Spędźmy ten czas nie na patrząc na to czy zdążymy na czas zrobić wszystkie potrawy ale jako okazję do odpoczęcia i po prostu pobycia z rodziną. By uchwycić choć trochę z magii święta jakim jest Boże Narodzenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego sobie i wszystkim życzę.&lt;br /&gt;WESOŁYCH ŚWIĄT.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie byłbym sobą, gdybym czegoś nie dorzucił. Jak ktoś będzie niegrzeczny to zamiast normalnego mikołaja dostanie takiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gBFDkJ3NVag"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gBFDkJ3NVag" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-4621890004023641950?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/4621890004023641950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=4621890004023641950' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4621890004023641950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/4621890004023641950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/standardowo-dzingyl-bezn-24-grudnia.html' title='Standardowo dzingyl bezn.... &gt;&gt; 24 grudnia 2007 16:10'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-5773229101271451807</id><published>2008-07-03T22:04:00.001+02:00</published><updated>2008-07-03T22:04:31.195+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>Podsłuchane, czyli rozmowy o piciu. &gt;&gt; 19 grudnia 2007 14:36</title><content type='html'>Chwilowo u mnie w pracy tematami „na tapecie” są oczywiście święta i sylwester.&lt;br /&gt;Oto fragment jednej z rozmów o ofercie sylwestra (w jakiejś restauracji):&lt;br /&gt;- Fajnie tam jest i tanio, jedna wada że na jedną osobę jest pół litra.&lt;br /&gt;- Tak mało?&lt;br /&gt;- No, niestety, żeby choć do tego było jakieś winko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;.............&lt;br /&gt;Przyznam, że mnie nieco to wgięło. Pół litra wódki na osobę. Po takiej ilości to ja bym chyba się nauczył szybować. Dziwić się potem przylepiania Polakom opinii pijaków jak by się dobrze bawić, muszą się nawalić jak Meserszmity. Rozumiem, że alkohol jest często smaczny i wprawia w dobry nastrój. Z tym, że wódka rzadko kiedy jest smaczna a dla mnie nie pamiętanie co się robiło już się nie łapie pod „dobry nastrój”. Cóż, zawsze patrzyli na mnie jak na dziwaka znajomi, jak na wszelkie imprezy klasowe itp. nie przynosiłem zgrzewki piwa/ butelki wódki dla siebie tylko 1-2 piwa. Nie ukrywam, że swoją drogą jestem raczej mało litrażowy i te dwa piwa wystarczały mi zupełnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No chyba, że ludzie piją ze smutku. Jak rządziły pewne chomiki w pewnym kraju po środku Azji (tzw. Polandia) też czasem nachodziła mnie myśl, że po pijaku łatwiej znieść to co się wyprawia.&lt;br /&gt;A jako, że co prawda partia się POprawiła, ale nasi politycy nadal potrafią doprowadzić człowieka do rozpaczy zacytuję:&lt;br /&gt;„Chluśniem bo uśniem....” ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-5773229101271451807?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/5773229101271451807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=5773229101271451807' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5773229101271451807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/5773229101271451807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/podsuchane-czyli-rozmowy-o-piciu-19.html' title='Podsłuchane, czyli rozmowy o piciu. &gt;&gt; 19 grudnia 2007 14:36'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-6206645553628660389</id><published>2008-07-03T22:03:00.002+02:00</published><updated>2008-07-03T22:04:05.308+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sławni ludzie'/><title type='text'>Zapiaszczony Plac Teatralny &gt;&gt; 17 grudnia 2007 10:54</title><content type='html'>W weekend byłem z Misiem na emprezie. Nazywało się to to (któreś tam) Warszawskie Spotkania Wigilijne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość atrakcji była mocno nijaka, baloniki, konkursy malowania bombek dla dzieciaków. Straż miejska coś tam organizowała i wszędzie kręcili się ludziki z UKSW zbierający na coś datki. Widać było, że średnio się przykładają ale nie dziwie się. Za ciepło nie było, a oni którąś godzinę tak chodzili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miś został przed sceną czekając na trakcję wieczoru (o tym za chwilę) a ja właśnie przeszedłem się zobaczyć co dają ciekawego w namiotach.&lt;br /&gt;Okazało się, że właśnie nic ciekawego. No jedna rzecz była w miarę ciekawa, oczywiście dziwne bym tam nie trafił (przeczucie!). Otóż reklamował się Bonduelle. Mieli stoisko gdzie for free dawali jedzenie :) Zupa pewnie z torebki ale niczego sobie (grzybowa).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim przejdę do właściwego opisu jeszcze jedno spostrzeżenie jakie mieliśmy. W jednym końcu całej imprezy był tłum niesamowity. Ludzie się tłoczyli, przepychali. Niczym muchy do miodu. Okazało się, że tam rozdają za darmo ozdoby choinkowe (mocno takie sobie). Więc jak coś dają darmo to się ludzie rzucili jakby złoto rozdawali. Jakoś mi się nie chciało przepychać by dostać drętwą plastikową bomkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok. Ale koniec końców z lekkim opóźnieniem rozpoczęło się to co właściwie mnie i kobietę tam przygnało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli występ Andrzeja „Piaska” Piasecznego.&lt;br /&gt;Przyznam, że byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Słysząc go w radiu czy telewizji nie przeszkadzał mi ale też się nim nie zachwycałem.&lt;br /&gt;Na żywo jest więcej niż dobry.&lt;br /&gt;Ma naprawdę niezły głos, do tego potrafi rozruszać nawet zmarzniętą publiczność i tworzyć „Show” a nie tylko stać i śpiewać. Do tego nie jest sztuczny, widać że to co robi sprawia mu radość a nie tylko odwala chałturę do kotleta. Jego zespół gra fajnie i widać, że są zgrani. Solówki na gitarze i gitarze basowej były bardzo fajne.&lt;br /&gt;Tak czy inaczej uważam (mimo mrozu) godzinę występu Piaska za bardzo mile spędzoną godzinę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-6206645553628660389?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/6206645553628660389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=6206645553628660389' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6206645553628660389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/6206645553628660389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/zapiaszczony-plac-teatralny-17-grudnia.html' title='Zapiaszczony Plac Teatralny &gt;&gt; 17 grudnia 2007 10:54'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-1605408761391248010</id><published>2008-07-03T22:03:00.001+02:00</published><updated>2008-07-03T22:05:26.907+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Dzingyl Benz.......... &gt;&gt; 14 grudnia 2007 13:12</title><content type='html'>Jako że mamy dziś spotkanie świąteczne to świąteczna muzyczka (ciągle mi po głowie chodzi):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-hVibEndnVo"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-hVibEndnVo" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-1605408761391248010?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/1605408761391248010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=1605408761391248010' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1605408761391248010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/1605408761391248010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/dzingyl-benz-14-grudnia-2007-1312.html' title='Dzingyl Benz.......... &gt;&gt; 14 grudnia 2007 13:12'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-3037633804463720019</id><published>2008-07-03T22:02:00.001+02:00</published><updated>2008-07-03T22:02:32.963+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>Pamiętnik Gobasa Molla... &gt;&gt; 12 grudnia 2007 13:26</title><content type='html'>Przez serwis Nasza Klasa zebrało mi się na wspominki.&lt;br /&gt;Wygrzebałem z czeluści swój "prawie" pamiętnik. Prawie z tego powodu, że był to raczej kalendarz w którym zapisywałem dość krótkie przemyślenia i zdania niż streszczenia tego co działo się w dzień itp. Do tego mocno nie regularnie.&lt;br /&gt;Przyznam, że momentami czułem jakbym czytał właśnie Adriana Molla. Chichotał bym pewnie bardziej czytając swoje wypociny gdyby nie fakt, że sam to pisałem ...&lt;br /&gt;Z perspektywy czasu ciekawe jest spojrzenie co było moimi zmartwieniami i radościami w czasach podstawówki i liceum. Przynajmniej utwierdziłem się, że nawet jeśli nie bardzo to dorosłem i się zmieniłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na samym serwisie też fajnie widzieć jak zmienili się znajomi z podstawówki, których tyle lat nie widziałeś. Jak koleżanki z lat szczenięcych są na zdjęciach z dziećmi i nazwiska pod którymi je znałeś są już w nawiasach jako panieńskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec wspominek zabrałem się za zdjęcia. Na szkolnych zdjęciach nie miałem problemu z znalezieniem się. Wystarczyło szukać najniższego chłopaka :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-3037633804463720019?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/3037633804463720019/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=3037633804463720019' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3037633804463720019'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/3037633804463720019'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/pamitnik-gobasa-molla-12-grudnia-2007.html' title='Pamiętnik Gobasa Molla... &gt;&gt; 12 grudnia 2007 13:26'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-18646041439377280</id><published>2008-07-03T22:01:00.001+02:00</published><updated>2008-07-03T22:02:48.553+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia wzięte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>Babony... &gt;&gt; 9 grudnia 2007 22:51</title><content type='html'>Dzisiaj byłem świadkiem dość zabawnej sytuacji. Jadem sobie tramwajem. Na jednym z przystanków po tym jak wyszło kilka osób do środka pchają się Babony. Przepychają się, niemal się nie potratują, byle mieć miejsce siedzące. Najbardziej zabawna jednak była końcówka. Gdy takie stadko (szt 3) babonów już się przepchnęło przez inne wchodzące osoby szukały miejsca by usiąść. Albo jakiejś ofiary, by nad nią podyszeć aż ustąpi miejsca. No i niestety. Jako że to było jedno wagonowe 27, to wszystkie miejsca już zajęte. Do tego przez inne babony. Nie było nad kim dyszeć! Widziałem prawdziwe zdziwienie i szok na twarzach owych babonów. Zdesperowane zebrały się w kupkę (szt 3) i zaczęły narzekać na bezsens ZTM, że na tej tak istotnej trasie (yeah right....) nie ma miejsc....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym momencie nie mogłem się powstrzymać i wyrwało mi się takie śmiecho-parsknięcie. Szybko zostałem zlustrowany od stóp do głowy. Niestety nie zdałem babonowego testu (nie byłem łysy, bez mohera, nie ksiądz i w dodatku z książką z jakimiś bezeceństwami* na okładce). Babony (szt 3) udały się na drugi koniec tramwaju by spokojnie ponarzekać.&lt;br /&gt;:]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*- bezeceństwa na mojej książce to średnio udany anioł z metalowymi skrzydłami, żeby choć jakaś goła baba albo smok czy demon to bym zdegustowanie zrozumiał...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując: Dobry babon to ....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-18646041439377280?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/18646041439377280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=18646041439377280' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/18646041439377280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/18646041439377280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/babony-9-grudnia-2007-2251.html' title='Babony... &gt;&gt; 9 grudnia 2007 22:51'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-8345096885077181321</id><published>2008-07-03T21:56:00.000+02:00</published><updated>2008-07-03T21:59:53.824+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='figurki'/><title type='text'>1) Zmiany zmiany zmiany 2) Hobby mojego opisanie &gt;&gt; 27 listopada 2007 23:25</title><content type='html'>**** Notki mojej część pierwsza. Czyli zmiany jakie w życiu moim zajść niedługo muszą.****&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc, zmieniam pracę. Na chyba lepszą. Znaczy lepszą finansowo, i sytuacyjnie (nie pada na głowę, w biurze, jest szansa awansować etc). Zmieniam z pracy którą uważałem za taką wyśnioną. Praca przy własnym Hobby, czyli zabawa i zarabianie na tym, że się dobrze bawisz. Niestety życie zweryfikowało szybko moje jak zwykle optymistyczne myślenie. Owszem praca super bo przy tym co lubię. Owszem sami znajomi ludzie. Owszem okazja poznać świat mojego hobby od tej drugiej strony. Tyle, że ta druga strona to praca w ciężkich godzinach (cały środek dnia). To nieraz wielki huk roboty. To bieganie na pocztę z paczkami 10 kg (rzadko ale mimo wszystko). Mimo to możliwość poznania jak działa sklep zajmujący się figurkami, planszówkami itp była fascynująca. I pouczająca, że to nie takie banalne jak się wydaje. Wymaga to wiele pracy, nerwów ze stali i umiejętności ogarnięcia tego całego chaosu (gromadka 10-13 latków grająca w LOTR-a bywa koszmarem, masz ochotę ich utopić po jakiś 15 minutach). Mimo to nie szkoda mi tych trzech miesięcy pracy swoim hobby. Przynajmniej wiem, że milej jest gdy hobby jest tylko hobby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;**** Notki mojej część druga. Czyli hobby mego opisanie. ****&lt;br /&gt;Więc jak wiecie (lub nie) uwielbiam fantastykę wszelakiej treści, jako goblin mam dość często momenty słomianego zrywu kiedy czymś się ekscytuje wyjątkowo intensywnie, ale spora część moich zainteresowań jest nie zmienna od dość długiego czasu (siakieś 12 lat?). A wiec książki, Role Playing Games czyli w RPG. Do tego komputery (ale to w dzisiejszych czasach dość banalne). No i gry wszelkiej właściwie maści. Karciane (ileś tam różnych, ale zwykłych w tym brydża nie cierpię), komputerowe, planszowe i figurkowe. Właśnie o tych ostatnich chciałem napisać coś więcej.&lt;br /&gt;Niektórzy (pozdrowienia dla Ani ;) ) uważają gry figurkowe za coś mało interesującego. Ot przestawianie małych ołowianych ludzików, rzucanie kostkami i jeszcze cieszenie się z tego. W sumie to się zgadzam. Chodzi o zabawę dwudziestoletnich dzieci ołowianymi żołnierzykami. Do tego trzeba je jeszcze pomalować. Są tacy co wolą bitewne (czyli figurkowe) gry historyczne. Przestawianie małych szermanów i T-34 jest ciekawe nie powiem. Ale ja tam wole grać czymś dziwnym (w rodzaju Dzielnej armii włoskiej albo Węgierskiej brygady pancernej :P). Dlatego też od gier o podłożu historycznym wolę zdecydowanie te które są SF czy Fantasy. Tu jeśli pomaluję jakiegoś fantastycznego stwora nikt nie będzie mi marudził że w 1943 malowanie czołgów było inne :P.&lt;br /&gt;No i właśnie ostatnio był turniej jednego z systemów w jaki gram (i ostatnio wpadłem po uszy). Czyli Infinity. Taka Manga SF z klimatami ala Ghost in the Shell. Na turnieju owym udało mi się uzyskać miejsce 5-te :) (na 12 graczy nie na pięciu jak ktoś zaraz by insynuował).&lt;br /&gt;Nieco granie utrudniał fakt, że byłem sędziom i czasem grę przerywali mi ludzie chcąc się o coś spytać. No ale ten cały przydługi wstęp i ciężkawa notka była tylko po to by mieć pretekst do pochwalenia się swoimi małymi ołowianymi żołnierzykami pomalowanymi przeze mnie. Nie jest to jakieś mistrzostwo w tej dziedzinie. Ale postawiłbym sobie w skali szkolnej takie solidne 3+ :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto zdjęcia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img152.imageshack.us/img152/8176/i7en5.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px;" src="http://img152.imageshack.us/img152/8176/i7en5.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img152.imageshack.us/img152/6904/i8uc3.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px;" src="http://img152.imageshack.us/img152/6904/i8uc3.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img152.imageshack.us/img152/5938/i9eg4.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px;" src="http://img152.imageshack.us/img152/5938/i9eg4.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-8345096885077181321?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/8345096885077181321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=8345096885077181321' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8345096885077181321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/8345096885077181321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/1-zmiany-zmiany-zmiany-2-hobby-mojego.html' title='1) Zmiany zmiany zmiany 2) Hobby mojego opisanie &gt;&gt; 27 listopada 2007 23:25'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6522953275305127961.post-2456359098743323345</id><published>2008-07-03T21:55:00.000+02:00</published><updated>2008-07-03T21:56:27.911+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprezy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stare posty'/><title type='text'>Mrooook, mrooook i cieeeemność &gt;&gt; 17 listopada 2007 09:50</title><content type='html'>dę dziś z moją (zdecydowanie) ładniejsza połową na "&lt;a href="http://disorder.darknation.eu/"&gt;emprezę&lt;/a&gt;".&lt;br /&gt;I zastanawiam jak się ubrać:&lt;br /&gt;1) Mrocznie i czarno&lt;br /&gt;2) Czarno i mrocznie&lt;br /&gt;3) Goblińsko zielono&lt;br /&gt;4) Inaczej (??)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka prawda, że jakkolwiek bym się dziwnie nie ubrał na Disorderze wielkiej sensacji nie wywołam. Jak bym nago przyszedł to też pewnie tylko połowa osób by się zdziwiła (no tylko dlatego, że zimno).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą jak nachodzi mnie ubrać się "cool i trendy" to spoglądam do szafy i same kolory czarne, zielenie i nieco beżowo-piaskowego. Cóż, powiedzmy, że to też jest cool i trendy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie w dobie dzisiejszych Emo (Emu czy jak im tam, ci co tak cieeepriom) to moja szafa pełna czarnych ubrań jest trendy. :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6522953275305127961-2456359098743323345?l=male-zielone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://male-zielone.blogspot.com/feeds/2456359098743323345/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6522953275305127961&amp;postID=2456359098743323345' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2456359098743323345'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6522953275305127961/posts/default/2456359098743323345'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://male-zielone.blogspot.com/2008/07/mrooook-mrooook-i-cieeeemno-17.html' title='Mrooook, mrooook i cieeeemność &gt;&gt; 17 listopada 2007 09:50'/><author><name>male-zielone</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02463774662804471565</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_mYE_HHHy2Zo/SNvfonIp7kI/AAAAAAAAAFE/rHTmuA7DNa4/S220/avatar_oots.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
